Autor Wątek: Lignum Vitae - Sesja  (Przeczytany 5426 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Lignum Vitae - Sesja
« dnia: Październik 08, 2015, 20:17:34 pm »
Gabriel Pasternak spokojnie stał na pokładzie swojego statku - "Białej perły". Przyglądał się poczynaniom załogi. Miał nadzieję, że sztorm, który się zbliżał, nie pokrzyżuje jego planów.
***
Pobudka, po nocy zakrapianej alkoholem, nie należy zazwyczaj do najprzyjemniejszych. Nie dość, że męczy kac, to zazwyczaj niczego się nie pamięta... Ale gdy nagle budzisz się na plaży, obok leży ktoś kogo praktycznie nie znasz a w pobliżu znajdują się wraki dwóch statków - chociaż wrakami tego nie można nazwać, wyglądało to gorzej niż po spotkaniu z diabłem morskim - to nie wiadomo co sobie myśleć. Czy to sen? Co mogło się zdarzyć?
- Yaayaahaaa - olbrzymi mężczyzna obrócił się na brzuch i zaczął przyglądać się otoczeniu
- Coo jest grane? - krasnolud leżący obok, zaczął rozglądać się wokół siebie
- Ugae
- Aha... Co jest grane? - powtórzył głośniej
- Ciszej bądź. - słowa padły z tyłu.
- A kim ty jesteś aby mnie pouczać? - krasnolud zaczął podnosić się z ziemii
- Nazywam się Pinter Fekran. Radził bym się uspokoić, ponieważ przyjdzie nam ze sobą spędzać więcej czasu niż sobie wyobrażasz. Nie jesteśmy na naszym Kontynencie. Nie zauważyłeś jeszcze? Roślinność jest inna, a przed chwilą widziałem jakiegoś dziwnego ptaka. Znam się na zwierzętach wystarczająco dobrze, by wiedzieć, że to zupełnie nowy gatunek.
- Nie żartuj sobie ze mnie...
- Mówię zupełnie poważnie.
- To już po nas.


[Przed wami rozciąga się ogromna polana oraz rośnie kilka drzew. Wszędzie porozrzucane są deski. W oddali widać ogromne drzewo. Na razie dostaniecie czas na ogarnięcie sytuacji oraz ekipy.]
« Ostatnia zmiana: Październik 08, 2015, 20:24:21 pm wysłana przez mnikjom »

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 921
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 08, 2015, 21:54:49 pm »
Budzę się... w piachu. Piach w ustach, piach w oczach, piach w nosie, piach we włosach. Piach na twarzy.
Kurwa, że co? Chciałbym powiedzieć, że zabiję tego kto stał ostatniej nocy za sterem, ale Grace była by pewnie sto razy szybsza i sto razy brutalniejsza. I wyjątkowo tym razem bym jej nie powstrzymywał. Co jak co, dziwka była statkiem kapryśnym i wrednym, ale lubiłem łajbę. A pani kapitan wręcz ją kochała.
-Okej, to który kutas sta... - mówię obracając się na plecy i podnosząc na łokcie, lecz przerywam widząc co jest wokoło. Gdzie jest załoga? GDZIE SĄ KURWA WSZYSCY I CO TO ZA LUDZIE? Rozglądam się półprzytomnym wzrokiem, szukając kogokolwiek kogo znam.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Barnabas III Wielki

  • Wiadomości: 34
  • Triniti's, tym się żyje i tym się jest
    • Triniti's
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 08, 2015, 22:15:06 pm »
-Z deszczu pod rynnę - powiedział rozbitek -Ledwie kilkanaście godzin z dala od dziczy i już trzeba do niej wracać... Chociaż się najadłem przez ten czas...
Barnabas wstał, podszedł do jeziora i obmył twarz w chłodnej wodzie.

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 08, 2015, 23:03:30 pm »
Argulf i Duri
Argulf dość szybko wypatrzył swojego brata. Podbiegł do niego by sprawdzić czy nic mu nie jest i już po chwili obaj przeczesywali wybrzeże. Szukali narzędzi Duriego. W końcu krasnolud bez swojego "oręża"... w zasadzie tacy osobnicy nie istnieją.

Ragnar, Jaremar, Paul, Lurman, Teca
Nadal leżą.

Velmond
Zerwał się z miejsca i zaczął krążyć wokół kamienia. Najwyraźniej cała sytuacja mocno go zaskoczyła.

Fryderyk
Przyjrzał się temu Barnabasowi i za jego przykładem poszedł obmyć twarz. Mogło to chociaż odrobinę pomóc w ogarnięciu myśli.

Pinter & Marci
- Ej, wielkoludzie. Jak się nazywasz?
- Marci.
- Wiesz może co się stało?
- Marci.
- Już mówiłeś.
- Maaarci. Uraaga. - wielkolud dość niezgrabnie stanął na nogi i nieobecnym wzrokiem oglądał niebo
- To świetnie...

Skvor
Skvor nie za bardzo wiedział jak znalazł się w tym miejscu. Ostatnie co pamiętał to szykowanie ekwipunku na nocną wartę. Lecz ta warta miała się odbywać w mieście.
Spojrzał na pozostałe osoby.
Jeszcze lepiej... Kim oni są?!

Riana
Obudziła się z bólem głowy... i piaskiem w ustach. W dodatku nowa sukienka nadawała się teraz co najwyżej na szmatę do wycierania talerzy.

Grace
Ostatnim co pamiętała było morze. Czyli w zasadzie to, co widziała każdego dnia. Jednakże wtedy miała jeszcze własny statek i załogę. Zrozpaczona przyjrzała się temu co zostało po "Puta de Maar". Wiedziała, że jest już skończona. Ten statek był jej jedyną możliwością zarobku. A teraz została z niczym, na jakiejś zupełnie nieznanej ziemii. Zamierzała położyć się i nie wstawać, jednakże usłyszała znajomy głos. Tak... Zdecydowanie był to Réamonn.
- Hej! Tutaj!

Réamonn
Zauważyłeś panią kapitan.

Elvyn
Zmysł literacki podpowiadał, że będzie z tego niesamowita saga o ile odnajdą się bagaże w których schował kartki. Jednakże po co pisać książkę, skoro i tak nikt jej nie zobaczy.
Elvyn rozejrzał się wokół. Pierwszym co ujrzał była nieprzytomna kobieta, jakieś trzy metry od niego. Postanowił sprawdzić czy wszystko z nią w porządku.

Barnabas
Woda okazała się nie być tak chłodną na jaką wyglądała. Jednakże woda to woda. W dodatku była słodka! Zdecydowanie nie był to ocean, po którym wcześniej pływałeś. Zauważasz, że zbliża się do ciebie Fryderyk.
« Ostatnia zmiana: Październik 08, 2015, 23:15:47 pm wysłana przez mnikjom »

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 921
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 09, 2015, 08:27:21 am »
Ocho, pani kapitan. Tylko... gdzie reszta??? No i oczywiście co się stało, gdzie jesteśmy, co to za pierdolone gigadrzewo, CO??? GDZIE??? JAK??? KTO???
Wstaję, rozglądam się w poszukiwaniu kogoś więcej.
SPIKE!!! - krzyczę, przyłożywszy dłonie do ust - CAHAN!!! MORGAN!!! LINCH!!! REAN!!! SEAN!!! WYNN!!! MARGH!!! BIRK!!! KITTO!!! COLLIN!!! FRANGH!!! GDZIE SIĘ PODZIELIŚCIE, SUKINSYNY?
Po wywołaniu wyżej wymienionych, i braku zbytniej odpowiedzi (odpowiedzi od wszystkich obcych randomów ignoruję) podchodzę do Grace
Pani kapitan... melduje że... egrhm... jesteśmy w dupie?
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 10, 2015, 00:10:21 am »
Krasnoludy
Bracia dalej przeczesywali teren w poszukiwaniu narzedzi. Jak na razie znaleźli butelkę starki...

Ragnar, Jaremar, Paul, Lurman
Bez zmian. Nadal leżą.

Velmond
Podniósł kamień i rzucił nim w kierunku wody.

Fryderyk & Barnabas
Mężczyźni opłukali twarze i spojrzeli na siebie.
- Witam. Jestem Fryderyk. A ty? Trzeba jakoś bliżej się poznać. W końcu nie wygląda na to byśmy się mieli stąd w najbliższym czasie ruszyć.

Pinter & Marci
- Ej, duży.
- Ata
- Tak, tak. Wiem, że nie lubisz gadać. Ale posłuchaj mnie uważnie. Trzymaj się mnie a przeżyjesz. Zrozumiano?
- Keaaa
- Widzę, że chyba rozumiesz. Wstawaj. Te krasnale nie są takie głupie. Jeśli mamy przeżyć to potrzeba nam jakiś przedmiotów, które były na statku. Pomożesz mi szukać.

Skvor
Świetnie... Bosko...
Myśli zostały skutecznie przerwane przez jakiegoś wariata. Zaczął wydzierać się jakby był opętany i w dodatku wymieniał jakieś dziwne imiona.
- Co tak krzyczysz? Kompletnie oszalałeś? Nie wystarczy ci, że jesteśmy na jakimś kompletnym odludziu?

Grace & Réamonn
- Przecież widzę... Już gorzej być nie... - wypowiedź przerwał mężczyzna w skórzanej zbroi.

Riana
Kobieta wstała i ogarnęła wzrokiem otoczenie.
- To zdecydowanie nie jest mój port... - mruknęła. - Z resztą. Kim oni do cholery są.

Elvyn end Teca
Elvyn zbliżył się do leżącej kobiety. Przyklęknął i sprawdził czy oddycha. Po kilku sekundach uznał, że wszystko jest w porządku.
Tylko śpi. Uff
W tej samej chwili Teca gwałtownie wstała. Wystraszony bard runął na ziemię. Nie spodziewał się takiego przywitania.

Gabriel Pasternak
Kapitan ocknął się. Od razu wiedział, że coś jest nie tak. W końcu jeszcze niedawno płynął na morzu. Teraz znajdował się w środku jakiejś dzikiej dżungli. Wszędzie drzewa, więcej drzew i jeszcze drzewa.

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 921
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 10, 2015, 01:01:42 am »
Aha... czyli pojawienie się nagle na kompletnym odludziu jest zupełnie naturalne. Za to nawoływanie i szukanie swych towarzyszy już naturalne nie jest, ba, jest kompletnym szaleństwem. I co ciekawe, pogorsza sytuację. Nie ma co, ciekawą logiką posługuje się ten osobnik.
Spoglądam krótko na debila w skóżni, wzrokiem mówiącym "odwal się", po czym odwracam się ponownie do Grace
-Owszem, mogło by być gorzej - wyciągam rękę, chcąc pomóc jej wstać - Masz ręce, nogi, głowę. Żyjesz i jesteś cała i zdrowa. Więc niech się pani zachowuje jak przystało na kapitan "Puta de Maar", dobrze? Bo chwilowo pani kapitan się zachowuje jak ktoś inny

Jeśli Grace myśli już w pełni trzeźwo, pewnie zwróci uwagę na zwroty per TY w pierwszym zdaniu Réamonna-coś co wcześniej nie pojawiało się w jego repertuarze.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Barnabas III Wielki

  • Wiadomości: 34
  • Triniti's, tym się żyje i tym się jest
    • Triniti's
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 10, 2015, 21:07:21 pm »
Barnabas kiwną głową w stronę nowego znajomka. Potem odwrócił się i poszedł w stronę wraku w poszukiwaniu jakiś zapasów.

[NMZC]

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 11, 2015, 00:02:09 am »
Réamonn
- Chyba masz rację. Czas się spiąć i wydostać z tego miejsca. Jestem pewna, że musi być jakiś sposób...
Spojrzałeś na panią kapitan. Rozpoznałeś znajomy błysk w jej oczach. Z pewnością wpadła na jakiś plan.
- Hej. Panie ból dupy. Kim ty właściwie jesteś?
- Nazywam się Skvor. I to nie jest ból dupy, jak ładnie to nazwałaś, lecz zwykła uwaga. Krzyki nic nam nie dadzą. I tak nas nikt nie usłyszy. Lepiej zebrać wszystkich w jednym miejscu i porozmawiać o tym co należy zrobić. W dodatku przydało by się sprawdzić czy wszyscy żyją. Widziałem, że kilka osób nadal leży na ziemii.


Barnabas
Ruszyłeś w stronę wraku, o ile można jeszcze nazwać to wrakiem. Jedyne co widzisz to deski i jeszcze więcej desek.
- Przyjacielu, zaczekaj. - Fryderyk stał już obok ciebie. Okazał się szybszy niż na to wygląda - Nie wiem czego dokładnie szukasz, ale zamierzam ci pomóc. Mimo, że nawet się nie przedstawiłeś. - Mężczyzna spojrzał na ciebie i wyraźnie czekał aż się przedstawisz.


Gabriel Pasternak
Kapitan spojrzał co ma przy sobie. Butelka rumu i nożyk. Nie było tego dużo, ale musiało wystarczyć.
Gabriel ruszył przed siebie. Chciał jak najszybciej wydostać się z lasu.

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 921
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 11, 2015, 00:41:36 am »
Krowa która dużo ryczy mało mleka daje.
-Więc idź i spraw co z nimi się stało - mówię, nawet nie odwracając wzroku w kierunku Skvora - Pewnie po prostu potrzebują ciut więcej czasu by się obudzić, ale jak się o nich martwisz...
Wciąż stoję z ręką wyciągniętą w kierunku leżącej Grace.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Barnabas III Wielki

  • Wiadomości: 34
  • Triniti's, tym się żyje i tym się jest
    • Triniti's
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 11, 2015, 20:34:14 pm »
Barnabas olał go i poszedł dalej.
« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2015, 20:36:18 pm wysłana przez Barnabas III Wielki »

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 11, 2015, 23:32:06 pm »
Réamonn
- Sama potrafię wstać. - Grace uśmiechnęła się i szybko podźwignęła na nogi. - Nie jestem jeszcze na tyle obolała by trzeba mi było pomagać. Niestety jesteśmy w niezbyt komfortowej sytuacji. Nie mam statku, rumu ani załogi. Jesteśmy tylko my, oraz te kilkanaście innych osób. I chyba pierwszy raz w życiu muszę to powiedzieć... ale nie wiem co dalej zrobić.
Zauważyłeś, że w trakcie waszej rozmowy, zniesmaczony Skvor odszedł sprawdzić co z pozostałymi osobami.

Barnabas
Fryderyk odpuścił sobie dalsze nakłanianie do rozmowy. Niestety twoje poszukiwania znów okazały się mało owocne. Znalazłeś rozbitą butelkę po jakimś alkoholu, więcej desek oraz kilka porozdzieranych ubrań.

Gabriel Pasternak
Gabriel w końcu dostrzegł jakąś polanę. Nie było to nic nadzwyczajnego, lecz urozmaicało krajobraz. Jak narazie były tylko drzewa. Mężczyzna przyjrzał się nowo odkrytemu miejscu. Pierwszym co rzuciło się w oczy był strumyk. Gabreil aż zdziwił się, że nie zauważył od razu. Jednakże, strumyk oznaczał, że nie zanosi się na śmierć z odwodnienia.
- Taak. Idealne miejsce na obóz. Trzeba w końcu znaleźć coś do jedzenia...

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 921
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #12 dnia: Październik 12, 2015, 08:42:19 am »
Serio Grace? Już niby wróciłaś do życia, miałaś w oczach plan na następny rok, a teraz mówisz że nie masz co robisz? Okej, to będą cięęęężkie czasy.
-No, zdaje się że pani kapitan musi robić to co zawsze - uśmiecham się, lekko wymuszenie - dowodzić bandą idiotów, aby nie poszła na dno. A ja tymczasem pójdę poszukać, czy może znajdę coś ciekawego, na przykład resztki mojego warsztatu. Albo może baryłkę rumu.
Ruszam ku jezioru, szukając w strefie śmieciowiska czegoś przydatnego. Jeśli już ktoś to robi, wybieram do przeszukania obszar obok miejsce, gdzie on to robi-nie ma sensu by 10 osób przeszukiwało ten sam wycinek.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Barnabas III Wielki

  • Wiadomości: 34
  • Triniti's, tym się żyje i tym się jest
    • Triniti's
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #13 dnia: Październik 12, 2015, 20:30:19 pm »
-Ahh- Barnabas westchnął z zadowolenia. Zaczął się rozglądać w okół siebie w poszukiwaniu jakiegoś ciekawego miejsca.

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Lignum Vitae - Sesja
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 12, 2015, 21:01:05 pm »
Réamonn
Zauważyłeś po drodze kilka osób. W dodatku większość z wcześniej leżących została obudzona przez Skvora. W dodatku śmieciowisko doznało prawdziwego oblężania. Najwyraźniej kilka osób niezbyt wzruszyło się tym, że nagle znaleźli się w zupełnie nieznanym miejscu.
Po lewej stronie, zauważyłeś sylwetki dwóch krasnoludów, jednakże byli już całkiem daleko. Po prawej, na oko 5 metrów od ciebie, stoi starszy mężczyzna w lnianym ubraniu. Kilkanaście metrów dalej zauważasz kolejnego mężczyzne. Najwyraźniej czegoś szuka. (Rozpoznajesz go - to Barnabas - znacie się ze statku, Grace zgarnęła Barnabasa gdy ten dryfował po oceanie). Prawdopodobnie przeszukali już wszystko w pobliżu miejsca waszej pobudki. Zauważasz jednak, że krasnoludy ominęły kilka miejsc. W jednym z nich leżała mała skrzyneczka. W innym zaś całkiem spora sterta desek. Ostatnie było najmniej interesujące, jednakże nie można było jasno określić co znajduje się za kamieniem.

Barnabas
Na pierwszy rzut oka nie ma nic ciekawego - no oczywiście poza ogromnym drzewem. Jednak po bliższym zbadaniu terenu zauważasz mały kuferek przy jednym z kamieni.

Gabriel Pasternak
Gabriel przyjrzał się temu co znalazł. Było to kilka dziwnych owoców, przypominających jagody, kilkanaście patyków a także kamienie. W zasadzie patyków i kamieni było wszędzie pod dostatkiem. Były już kapitan sięgnął pamięcią do czasów młodości. Kiedyś potrafił wzniecić ogień przez pocieranie. Niestety nie byłą to ta z umiejętności, którą opanował chociażby na zadowalającym poziomie. Teraz tego żałował.
- Trudno. Nie dowiem się jeśli nie spróbuję... - zaczął
« Ostatnia zmiana: Październik 12, 2015, 21:27:40 pm wysłana przez mnikjom »

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz