Autor Wątek: Gothic - Sesja  (Przeczytany 45798 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 28, 2015, 00:58:16 am »
- O tym będziemy mogli dokładniej porozmawiać, kiedy już do nas dołączycie. Najpierw musicie udowodnić swoją przydatność dla Starego Obozu i pokazać, że potraficie być lojalni wobec społeczności. W dużym skrócie mogę powiedzieć, że jako Cienie musielibyście wykonywać różne zadania zlecane przez Magnatów. W zależności od sytuacji, Cienie służą jako posłańcy, zwiadowcy, szpiedzy, zabójcy... A każda porządnie wykonana misja oznacza w pełni satysfakcjonujące wynagrodzenie, możecie mi wierzyć.

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 28, 2015, 13:16:08 pm »
Zaraz zaraz zaraz... to jest opcja by spierdolić z tej jebanej bańki? No proszę, może nie jest tak kurwa tragicznie. Skoro MAGOWIE twierdzą że się da, to jakoś się da. Trza się więcej wywiedzieć, ale nie od tego typa. Nie bez przyczyny to on zajmuje się nowymi. W sumie to przypomina tego oficera co mnie złapał za pierwszym razem. Tak, jasne, wierzyć ci. Oczywiście.
-Cudownie. Zabierz nas więc do tego miejsca wielkiej szczęśliwości.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 28, 2015, 15:03:07 pm »
- Słusznie, chyba póki co zaspokoiłem waszą ciekawość. Chodźcie za mną.
Diego odwrócił się na pięcie i ruszył przed siebie żwawym krokiem. Cała czwórka świeżo skazanych ruszyła za nim. Kilkanaście kroków od jeziorka, do którego zostali zrzuceni, znajdowała się drewniana brama i dwóch żołnierzy pilnujących kołowrotu. Obaj lekko skinęli głowami z szacunkiem, gdy obok nich przeszedł Diego, zaś na nowych patrzyli nieufnie. Zaraz po przekroczeniu progu placu wymian, całej piątce ukazało się coś, co przypominało nieco jaskinię. Jednak leżące dookoła fragmenty rusztowań, beczki i skrzynki, wbity między głazy kilof i wystająca spod zawaliska dłoń kościotrupa sugerowały, że kiedyś musiał to być szyb kopalnii. Droga skręcała przed zawaloną kopalnią w prawo i od razu rozwidlała się - jedna ścieżka prowadziła w kierunku szczytu góry, a dalej przez drewniany most zawieszony nad drugą ze ścieżek. Ta z kolei kierowała się w dół góry, najprawdopodobniej do Starego Obozu, gdyż tam pomaszerował Diego. W oddali słychać było dziwne odgłosy, przypominające nieco piski lub wrzaski.

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 29, 2015, 11:41:52 am »
Alvaro cały czas bacznie obserwował okolice, rozglądając się za jakąś potencjalną bronią. ciekawe co to tam tak kwili, świnia jakaś, czy co?
- a może by tak sprawdzić co to?
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 29, 2015, 11:50:16 am »
Magowie Ognia... może uda mi się służyć pod mistrzem Xardasem, dokończyć próbę. Co, jak mnie zdemaskują? Inni magowie, cholera wie co to za jedni, może kilku z twórców bariery? Nie ma innych bóstw, chociaż, bariera mogła osłabić granicę między światami i co jeśli jakieś mniejsze bóstwo... za dużo niewiadomych.
Karl rozglądał się za jakimś kijem, bądź czymś innym mogącym zastąpić pikę nowicjusza. Jednocześnie zwracał uwagę na lokalną florę, wypatrywał ziół i roślin o przydatnych właściwościach. Począwszy od leczniczych, przez pobudzające, na trujących kończąc. W razie znalezienia planował je zebrać.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2015, 12:05:04 pm wysłana przez Lowcap »
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 29, 2015, 12:09:00 pm »
Co tak wrzeszczy? Jakieś wielkie ptaszysko, ale jakie? Czyżby zwierzęta w kolonii, albo po prostu na wyspie, różniły się od tych z kontynentu? Bo na kontynencie znał wszystko co biega w lesie i lata po niebie, i nie słyszał takich odgłosów.
-Popieram. Nie znam tego zwierzaka, więc chętnie pójdę zobaczyć co to takiego. A nuż jadalny, a warto wiedzieć co jest jadalne a co nie.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 29, 2015, 12:13:56 pm »
- Ścierwojady. Zanim pójdziesz je sobie pooglądać lepiej rozejrzyj się tu za jakąś bronią, dość szybko robią się agresywne gdy ktoś naruszy ich strefę komfortu. Na pięści to się możecie tłuc w barze po pijaku, tutejsza fauna nie będzie się z wami cackać. - zasugerował Diego, po czym wskazał palcem na stworzenie widoczne już w oddali, na środku ścieżki wiodącej w dół góry - Patrzcie.

Waszym oczom ukazał się dość duży stwór, wyglądem przypominający nieco ptaka, tyle że bez skrzydeł. Poruszał się powoli na dwóch chudych nogach, co chwilę rozgrzebując ziemię pazurami i swoim wielkim dziobem, najprawdopodobniej w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia.

- Zobaczymy, jak sobie z nimi poradzicie. Uznajcie to za pierwszy, mały sprawdzian waszej siły i zręczności.

Tymczasem Karl, uważnie wypatrujący jakichkolwiek interesujących ziół, póki co dostrzegł jedynie tu i ówdzie maliny. Choć z pewnością dało się je zjeść i chociaż odrobinę zaspokoić głód, to raczej nie przedstawiały sobą poważnych wartości alchemicznych.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 29, 2015, 12:17:13 pm wysłana przez Dollan »

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 29, 2015, 12:39:23 pm »
Haha, dobre sobie, najpierw nam odradza ataku bez broni, teraz chce zobaczyć jak sobie z nim poradzimy, nieuzbrojeni. Ha, ha. Alvaro rozgląda się za jakakolwiek bronią: starym mieczem, strzałą, kijem, pałką, za czymś czym można zrobić krzywdę.
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 29, 2015, 12:50:08 pm »
Zaraz, że to ma być ścierwojad? Nieopierzony, szary, wielki jak cholera... co się stało ze zwierzętami w tej dolinie???
Walczyć z nim... chyba go popierdoliło. Jak, gołymi łapami? Kijami, kamieniami? Niech spierdala na drzewo. Chyba że...
-Pożycz no swój łuk. W innym wypadku pierdol się, nawet na kontynencie walka ze ścierwojadem za pomocą kija to słaby pomysł, a ten tu jest większy i chyba ma ostrzejszy dziób. Nie ma bata bym do niego podszedł.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 29, 2015, 14:24:24 pm »
Diego po raz kolejny spojrzał niechętnie na Soorena, po czym podrapał się po brodzie i oparł o rosnące przy zawalonej kopalni drzewo.
- Masz bardzo ograniczoną wyobraźnię. Kombinuj. Możecie się na niego rzucić w kilku, z różnych stron, jak już sobie jakąś broń znajdziecie. Albo spróbujcie go wymanewrować.
Mężczyzna był wielce zadumiany postawą Soorena. Facet dopiero co tu wylądował, nic nie wie o tym miejscu i najwyraźniej jest zwyczajnym, tępym osiłkiem, a mimo to ma czelność pyskować jedynej osobie, która jest wystarczająco miła, by coś mu wytłumaczyć. Miał tylko nadzieję, że świeżak w całej swojej nerwowej naturze może być przydatny dla obozu. Na przykład jako agent-samobójca.
- Zdziwiłbyś się, co można zdziałać starym kilofem, jeśli dobrze się podejdzie przeciwnika. W kolonii, jeśli nie umiesz dobrze kombinować, to nie żyjesz zbyt długo.

Alvaro nie zdołał dostrzec żadnych bezpańskich mieczy leżących dookoła. Jedyne, co mogło służyć tutaj za broń, to kilof wbity między skały lub pokaźnych rozmiarów kij, najwyraźniej do niedawna będący gałęzią na drzewie, o które opierał się teraz zniesmaczony Diego. Przez głowę przeszła mu jednak myśl, że coś można by znaleźć w znajdującej się nieopodal, starej skrzyni, albo po drugiej stronie przepaści, za drewnianym mostem zawieszonym ponad drogą wiodącą w dół góry.

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 29, 2015, 14:51:00 pm »
Podejść ZWIERZE z kilofem? Czy mam rozumieć że pod barierą zwierzęta straciły węch? Ech, typ jest widać mózgowo niedojebany, nosi łuk dla ozdoby albo poluje tylko na ludzi, nie na zwierzęta. Nie zna lasu.
Przyglądam się otoczeniu ścierwojada. Staram się określić jak duży byłby obszar, którego nie należy naruszać, o ile ma on taką samą wielkość jak w przypadku znanych mi kontynentalnych ścierwojadów. Następnie staram się powiększyć ten obszar proporcjonalnie do wzrostu wielkości tego ścierwojada w stosunku do kontynentalnych. Dalej, sprawdzam skąd wieje wiatr. Na bazie tego wytyczam możliwe ścieżki ominięcia nielota, dzieląc je na będące poza oboma obszarami i te będące poza mniejszym z nich. W sumie wszystkie są zagrożone, bo czort wie ile to byle uznaje za strefę bezpieczeństwa, ale lepsze to niż nic.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #26 dnia: Wrzesień 29, 2015, 15:17:41 pm »
Po chwili zjawił się drugi Ścierwojad. Nowo przybyły osobnik powoli zbliżył się do obecnego już tam pobratymca. Kiedy podszedł na odległość około trzech, czterech kroków, dotychczas spokojny Ścierwojad podniósł łeb i zaczął groźnie ryczeć, aby odstraszyć konkurenta do posiłku. Choć zazwyczaj te stworzenia żyły w stadach od dwóch do siedmiu osobników, to ten najwyraźniej był samotnikiem i nie chciał, by ktokolwiek dziobał w tym samym miejscu, co on. Wiatr wiał Soorenowi w twarz, od południa. Polana, na której żerował ścierwojad, była całkiem spora, więc przemknięcie się maksymalnie po lewej stronie dawałoby szansę na uniknięcie konfrontacji ze stworem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Ścierwojady nie atakują od razu, ale najpierw ostrzegają i chcą odstraszyć agresora. Jednak walki jako takiej raczej nie dało się uniknąć - kawałek dalej stał bowiem drugi, dopiero co przybyły stwór, niejako strzegący przejścia do wąskiej ścieżki prowadzącej dalej.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 29, 2015, 15:36:12 pm »
Zjadam maliny.
Jeżeli widzę owy długi kij, to go biorę.
Staram przypomnieć sobie anatomię ścierwojada. Jeżeli silne uderzenie w gardło może zmiażdżyć mu tchawicę, to mówię do pozostałych:
- Jeden silny cios w gardło, nie musi przebić. - wskazuję kij - Następnie kilkanaście sekund i zwierze się udusi. Ktoś chętny na spróbowanie? - wystawiam kij, by ktoś z potencjalnych chętnych mógł go wziąć.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 29, 2015, 15:39:30 pm »
Alvaro bierze kilof, następnie podchodzi do skrzyni i sprawdza czy jest zamknięta, jeżeli nie, otwiera i wyjmuje zawartość, jeżeli tak, próbuje rozwalić zamek kilofem bo nie posiada żadnych wytrychów.

//tej, rollujemy, czy coś?
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Gothic - Sesja
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 29, 2015, 15:55:00 pm »
Były nowicjusz, wciąż przeżuwając łapczywie włożone do ust maliny chwycił za kij leżący pod drzewem i dokładnie go obejrzał. Być może nadałby się na broń w starciu ze Ścierwojadem... Karl przypomniał sobie co nieco z nauk o faunie i florze królestwa Myrthany, na które uczęszczał jeszcze w czasach swojego nowicjatu. Mistrz nauczał, że na bestie pokroju Ścierwojada najlepsza taktyka to szybki i zdecydowany atak z bliskiej odległości - stwór wtedy wpada w panikę i ma spore problemy w wyprowadzeniu kontrataku. Jeśli jednak to Ścierwojad zdoła zadać pierwszy cios swoim długim, twardym dziobem, to natychmiast zaatakuje ponownie. Na jego korzyść działała długa szyja, zapewniająca spory zasięg ataków. Jednak jeden czy dwa zdecydowane ciosy we wrażliwe części ciała, takie jak szyja, mogą skutecznie unieszkodliwić bestię.
- Jeden, dwa silne ciosy w gardło, nie muszą przebić. - wskazał na kij - Następnie kilkanaście sekund i zwierze się udusi. Ktoś chętny na spróbowanie? - wystawił swój "oręż", by ktoś z potencjalnych chętnych mógł go wziąć.

Tymczasem Alvaro bez dłuższego zastanowienia sięgnął po kilof. Nie była to najprzedniejsza broń, ale cios wyprowadzony tym narzędziem mógł bez problemu rozłupać czaszkę, zarówno człowieka jak i zwierzęcia. Następnie przyklęknął obok starej skrzyni. Ostrożnie sprawdził, czy jest zamknięta, jednak zawiasy już dawno przerdzewiały i nikt nawet nie trudził się zabezpieczaniem zawartości za pomocą klucza. Wieko uniosło się bez problemu. (teraz rollujesz 1d20 żeby sprawdzić, jaki loot ci wypadnie. Efekt zależny od wyniku jest podobny, co w przykładzie podanym przeze mnie w temacie organizacyjnym o walce)