Autor Wątek: Władcy Losu - Sesja  (Przeczytany 9993 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Fenrir

  • Wiadomości: 864
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 11, 2015, 20:47:24 pm »
W dupe... - powiedział Ishar.

Rolled 1d10 : 6, total 6
Poszukiwacz Podziemia
               
Treser Podziemnych Bestii

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 11, 2015, 21:02:29 pm »
(Wyrzuciłeś 6 - tracisz 3 PM zamiast 1. Gdybyś był w Świecie Śmiertelnych to dostałbyś jeszcze Punkt Zauważenia, ale że nie jesteś to nie dostaniesz :P )

Marek przez chwilę zastanawiał się, czy to nie jest dobry moment, by przycisnąć Vestrę i dowiedzieć się od niej kilku rzeczy. Szybko jednak odrzucił taką możliwość - śmierć Otylii musiała być dla niej mimo wszystko wielkim ciosem, nie chciał jej już męczyć.
- Taaak... - zdołał wydusić z siebie chłopak.
Vestra spojrzała na młodego Krassusa z politowaniem, odwróciła się na pięcie i powolnym krokiem ruszyła korytarzem w stronę wyjścia na dziedziniec. Kątem oka Marek spostrzegł, że całej rozmowie przyglądała się schowana za rogiem Lepidia, która teraz ostrożnie zerkała na swojego starszego brata. Nie widział już w jej oczach tego samego strachu co wtedy, gdy dopiero przyjechał. Rzucił jeszcze tylko okiem na Vestrę, która była już prawie przy drzwiach wyjściowych.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 11, 2015, 22:08:49 pm »
-Cóż, jak to mówią ci śmieszni śmiertelnicy, jeśli chcesz, by coś było zrobione dobrze, musisz to zrobić sam

Sugestia (koszt 1, mod. trud. 0) - Vestra
chłopak jest ze mną sam, być może łatwiej będzie go teraz przekonać, by nie słuchał ojca. Powinnam powiedzieć wszystko, co wiem

Rolled 1d10 : 6, total 6

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 11, 2015, 22:44:20 pm »
Vestra gwałtownie się zatrzymała. Przez chwilę wpatrywała się tylko w drzwi, a następnie zawróciła w stronę Marka.
- Posłuchaj mnie uważnie - rzekła - To co się stało z Otylią i to, co się dzieje z Oktawianem... to nie jest przypadek.
- No... - Marek przez chwilę nie wiedział, co odpowiedzieć. Nieco zdziwiło go, jak nagle macocha zechciała z nim rozmawiać - Otylia zawsze była chorowita, a ojciec to przeżywa, więc...
- Nie rozumiesz! Sama nie rozumiem do końca, co się dzieje, ale jestem niemal pewna, że tym razem to nie była taka zwyczajna choroba. A stan twego ojca zaczął się pogarszać na długo przed twoim przyjazdem, uwierz mi.
- Skoro nie wiesz do końca, co się dzieje, to czemu tak naciskałaś by spalić ciało Otylii? - zapytał Marek.
- Od kilku miesięcy starałam się leczyć twoją siostrę najlepiej, jak potrafiłam. Te wszystkie zioła i napary to nie mój wymysł, tylko mądrość przekazywana z pokolenia na pokolenie od niepamiętnych czasów. A teraz... - Vestra pozwoliła sobie na pauzę wystarczająco długą, by cisza stała się niekomfortowa. Zupełnie jak gdyby nie mogła się zdecydować, czy to, co ma zamiar powiedzieć nie zabrzmi jak całkowite szaleństwo - Tutaj dzieje się coś złego. Nie mam wątpliwości co do tego, że jakieś nieczyste siły wzięły twój ród na cel. Nie mam żadnych namacalnych dowodów, ale wiem, że to prawda!
- Czyli chcesz mi powiedzieć, że moją siostrę zabiła jakaś czarna magia? - Marek faktycznie miał problem z dowierzaniem słowom Vestry, zwłaszcza że jeśli ktokolwiek w Villa Krassa przypominał wiedźmę parającą się mrocznymi sztukami, to właśnie ona.
- Tak. To znaczy nie, to znaczy... - kobieta była już zdenerwowana. Zdawała sobie sprawę z tego, że pasierb musi patrzeć na nią jak na oszalałą dzikuskę. Nawet mu się nie dziwiła - Po prostu lękam się o los twojej siostry. Nie wiem, czy będzie mogła zaznać spokoju, jeśli faktycznie za jej śmiercią stała wyższa siła. W dodatku siła nieczysta. To zrozumiałe, że mi nie ufasz, nie masz żadnego powodu. Jednakże zaklinam cię na wszystko, co święte, porozmawiaj jeszcze ze swym ojcem. A jeśli nie da się przekonać... po prostu na siebie uważaj.

Po tych słowach Vestra szybko wyszła na zewnątrz, nie zatrzymując się ani nie oglądając za siebie. Marek znów zerknął na róg, zza którego jeszcze chwilę temu wyglądała Lepidia. Już jej tam nie było. Został więc sam ze swoimi przemyśleniami.

(na wypadek, gdybyście faktycznie chcieli przekonywać Oktawiana i wpływać na niego za pomocą umiejętności - ze względu na jego zły stan psychiczny wszystkie używane na nim zdolności mają modyfikator -3)

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #34 dnia: Wrzesień 12, 2015, 16:18:52 pm »
-to co panowie, przekonujemy go, żeby palił te zwłoki, czy dajemy sobie spokój? A może najpierw poślemy go za lepidią? Truchło chyba i tak się nigdzie nie wybiera

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Fenrir

  • Wiadomości: 864
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #35 dnia: Wrzesień 20, 2015, 02:19:57 am »
- Tego to bym nie powiedział. Ta śmiertelniczka nie bez powodu chce spalić zwłoki. Myślę, że obawia się, że właśnie się gdzieś wybiorą.
Poszukiwacz Podziemia
               
Treser Podziemnych Bestii

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #36 dnia: Wrzesień 25, 2015, 11:11:32 am »
Marek zastanowił się chwilę. Nie był przekonany, czy powinien ufać Vestrze, jednak postanowił jeszcze raz porozmawiać w ojcem. Macocha wyglądała na naprawdę przerażoną, musiała mieć ku temu jakiś powód. Albo była bardzo dobrą aktorką i chciała skłócić między sobą członków rodziny Krassusów. Wszedł do pokoju, w którym przy zwłokach Otylii wciąż klęczał Oktawian. Antoniusz pewnie poszedł porozmawiać o tym wszystkim z Lepidią.
- Ojcze. Wiem, że to dla Ciebie trudne, jak dla nas wszystkich. Miłowałem Otylię nad życie, i gdy myślę, że faktycznie mogłaby nie zaznać spokoju w towarzystwie przodków...
- I co, chcesz żebyśmy ją spalili? Żebyśmy zbeszcześcili jej zwłoki przed przybyciem kapłana? Tak ją umiłowałeś, że jesteś gotów rozgniewać bogów i skazać siostrę na potępienie, byle twa macocha mogła dopiąć swego? - odparł rozgniewany Oktawian.
- Dobrze wiesz, że nie o to chodzi. Vestrę poznałem raptem wczoraj i nie podoba mi się, że tak szybko po śmierci matki inna zajęła jej miejsce. Mimo to, dostrzegłem w jej oczach strach... strach, którego nie widziałem w ludziach już od bardzo dawna. Naprawdę chcesz ryzykować?
- JA?! RYZYKOWAĆ?! - ryknął ojciec. - Zapominasz się, synu. To ty próbujesz mnie zmusić do jakichś barbarzyńskich obrzędów! Więc jeśli nie masz już nic mądrego do powiedzenia...

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #37 dnia: Wrzesień 25, 2015, 15:17:31 pm »
(przypomnij, rzuty na oktawiana mają jakieś modyfikatory?)

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 25, 2015, 15:37:01 pm »
(tak, ze względu na jego stan psychiczny rzuty mają modyfikator -3)

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 25, 2015, 17:30:14 pm »
(who wants to live forever?)

-na demony, ten śmiertelnik jest wyjątkowo irytujący

Sugestia (koszt 1, mod. trud. 0) - Oktawian
-irytujący dzieciak, nigdy mnie nie słuchał! Może jednak powinienem po cichu poczynić przygotowania i gdy już kapłan zadośćuczyni bogom, oddać honor córce pogrzebem w lokalnym zwyczaju..
Rolled 1d10-3 : 5 - 3, total 2

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Władcy Losu - Sesja
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 25, 2015, 18:05:24 pm »
Na twarzy Oktawiana pojawił się grymas odpowiedni dla osób, które toczą wyjątkowo zaciętą bitwę z własnymi myślami. W końcu westchnął, wziął głęboki wdech i spojrzał Markowi prosto w oczy.
- Cokolwiek poczynimy, najpierw trzeba nam poczekać na przybycie kapłana. Posłaliśmy po niego skoro świt, więc powinien tu dotrzeć za dwa, najdalej trzy dni. Później rozważę ponownie wasze słowa.
- Ale...
- POWIEDZIAŁEM, że rozważę to, PO odpowiednich obrzędach. A teraz, może spróbujmy zachowywać się jak normalna rodzina i nie rzucać się nawzajem do gardeł?
Marek przytaknął ojcu. Nie chciał się kłócić, a spalenie ciała mogło chyba trochę poczekać. Nikt nie powiedział, że trzeba to zrobić natychmiast. Odprowadził więc Oktawiana do jego komnaty, by słudzy mogli zabrać ciało do krypty, w której miało oczekiwać na przybycie kapłana. Zastanawiał się jeszcze, czy powinien pójść zobaczyć się z Lepidią i porozmawiać z nią o obecnej sytuacji.