Autor Wątek: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)  (Przeczytany 8562 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Ok, jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności tak się złożyło, że do tej pory nie dorobiliśmy się topicu o tym tytule. W dużym skrócie, kolejny KSowy duchowy spadkobierca gier z Infinity engine, garściami czerpiący z Baldurów, Icewindów, Neverwinterów czy Tormentów, dodając również sporo od siebie. W dużym skrócie, klasyczny cRPG z rysowaną grafiką w rzucie izometrycznym, z walką toczoną w czasie rzeczywistym, dużą ilością dialogów and shit. Oficjalna premiera gry za.. 55 minut.

Tymczasem, dla podgrzania atmosfery, zbiór recenzji z internetowej prasy http://www.neogaf.com/forum/showthread.php?t=1017859

Dzieje się.

EDIT: więcej okołopremierowych obrazków Avellone'a https://twitter.com/Obsidian/status/580939472654635009
z jednej strony szkoda pudełka (to są oficjalne kolekcjonerki z podpisami członków ekipy które otrzymają wybrani backerzy), z drugiej, są epickie.
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2015, 16:27:28 pm wysłana przez Sentenza »

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1668
  • make war, not love
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 26, 2015, 16:27:52 pm »
Da się w to to grac?
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 26, 2015, 16:37:16 pm »
za 25 minut będzie się dało. Chyba, że serwery goga zaliczą spektakularnego crasha ;D

A tymczasem pod pierwszy post podpiąłem linka do kolejnych obrazków avellone'a. Jak oni mogli okroić jego postacie (o ile grimuar nie pierdoli).

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Arim

  • Wiadomości: 1176
  • Mortal Wombat
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 26, 2015, 17:15:46 pm »
Trochę nie w temacie chyba, ale skoro ta gierka ma premierę dziś, a my stronki dalej nie mamy, czyli rozumiem, że kolejny tytuł poszedł się walić?  :P

Btw. będzie to po polsku czy jestem skazany na czytanie dialogów w tak brzydkim i topornym języku jakim jest angielski?

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 26, 2015, 17:23:43 pm »
nie, tym tytułem i tak nie zamierzaliśmy się bić z innymi. Przynajmniej nie solucjami i listami broni, bo od dawna robią to już dwie inne strony. Raczej contentem z doskoku. B'sides nasz pracownik zadeklarował się, że da radę skończyć do jutra, więc jutro zastanowimy się co robimy.

A co do języka - jest po polsku. I w sześciu innych też. Problem polega na tym, że rzygłem polskim już na etapie preordera, gdy przedmiot Gaunt's pledge (taki żart z KSa, bo pledge to deklarowanie jaką kwotę dasz tam na grę) przetłumaczono jako "przysięga gaunta", co może dosłownie i ma sens, ale pali totalnie cały dowcip.

Anyway pobieram. Z prędkością skaczącą od 2 MB/s do 190 kb/s ;D
Strona obsidianu jeszcze lepsza, TANGO DOWN, czytaj padła i nie chce wstać ;d

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Arim

  • Wiadomości: 1176
  • Mortal Wombat
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 26, 2015, 18:09:28 pm »
Cytuj
A co do języka - jest po polsku. I w sześciu innych też. Problem polega na tym, że rzygłem polskim już na etapie preordera, gdy przedmiot Gaunt's pledge (taki żart z KSa, bo pledge to deklarowanie jaką kwotę dasz tam na grę) przetłumaczono jako "przysięga gaunta", co może dosłownie i ma sens, ale pali totalnie cały dowcip.

To dobrze, poczekam ze 2 tygodnie na recenzje i uspokojenie się rzesz ciapciaków i być może zakupie. Wole nasz piękny język ze spalonymi żartami, które i tak nie są śmieszne niż angielski.

Btw. robisz jakąś recenzje?

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie

GuRt

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1655
  • None was given.
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 26, 2015, 18:15:05 pm »
nie, tym tytułem i tak nie zamierzaliśmy się bić z innymi. Przynajmniej nie solucjami i listami broni, bo od dawna robią to już dwie inne strony. Raczej contentem z doskoku.
Jakimi innymi, jakie dwie strony - konkurencja nie istnieje a Grimuar to martwa strona, o czym ty mówisz >B^|

PS. Z zagraniem też czekam na ostudzenie emocji. I pewnie na promo.
Wielki Klasztor - Regent Arcanusa - Strażnik Wiedzy

You've got to risk it to get the biscuit.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 26, 2015, 18:17:56 pm »
na razie ściągam. Ale pewno zrobię, a jeśli nie full-wypas reckę (bo gra jest na 60h niby a tych mogę nie mieć jak mam ograniać jeszcze X innych rzeczy na raz) to chociaż jakieś dłuższe pierwsze wrażenia.

@Gurt
O eternity to akurat od początku mówiliśmy, że raczej będziemy stawiać na próby współpracy z eternity.pl by się nie bić o to samo, możesz więc schować żartówki do kabury. Grimuar tak na poważnie do wyścigu zbrojeń to dołączył może ze dwa tygodnie temu (nawet płatne reklamy na pejsboku sobie zrobili, lol). A i tak oba maja samych moderatorów na foro.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 31, 2015, 12:26:44 pm »
http://www.pcgamer.com/pillars-of-eternity-diary-playing-as-a-party-of-bears/
epicki krótki LP w którym autor przechodzi grę jako drużyna niedźwiedzi.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 01, 2015, 16:01:40 pm »
odpowiadając Floodowi z SB (rly, za dużo dyskutujemy tam, a za mało w topicach :F)

exp za potwory - well, nie do końca masz racę że "sent kłamał, jest exp za przeciwników" - owszem, exp jest, ale dostaje się tak długo, az nie wypełni się do końca wpisu w bestariuszu nt. danej bestii, zaś wpis wypełnia się podczas kolejnych starć z danym przeciwnikiem. Na początku więc faktycznie jest exp za ubicie kogoś, ale szybko leci go mniej, a na końcu wcale. Tyle, że gadaliśmy o "ludzkich" przeciwnikach, którzy afaik nie lądują w bestariuszu więc expa nie dają (no chyba że zabicie kogoś wiąże się z zakończeniem questa). No chyba, że o czymś nie wiem, ale tbh combat loga nie śledzę.

twierdza - jest tak zbudowana by nie dało jej się przejśc od razu, tylko trzeba było co jakiś czas odpuszczać i wracać później, gdy nabierze się więcej doświadczenia. Jak chcesz je rozgryźć za jednym zamachem, to trzeba by iśc pod koniec gry

zwierzaki - czysto kosmetyczny bajer, nie walczą, nie są powiązane z zadaniami, ale też nie blokują się ani nie mogą zginąć, ot, biegają za nami. Bajer typowo pod "rpgowanie", nie masterowanie gry.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 05, 2015, 20:45:58 pm »
Flood - ty mówiłeś, że miałeś problemy z Endless Paths? Bo ja własnie dotarłem do 6 poziomu schodząc tam pierwszy raz i tbh jeśli pominąc upierdliwy poziom
(click to show/hide)
oraz ew.
(click to show/hide)
to jakoś specjalnie źle nie było, a loot jest dobry. Teraz dopiero na 6 musiałem się cofnąć, ale to też po częsci dlatego, ze mi się już zapasy do resta skończyły.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

TheFlood

  • Wiadomości: 436
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 06, 2015, 22:24:58 pm »
Mam 11 lvl, na 10 zszedłem do poziomu ósmego, gdzie już było (dosyć) ciężko, dalszą wędrówkę sobie odpuściłem, obecnie sejw mam w ostatnim akcie i nie mogę się już wrócić.

Ale wiem, że na ostatnim lvlu jest Adra Dragon który ma 30 might, już niebiańskiego smoka mającego 22 might ubiłem faktycznym fuksem (wszystkie postacie poza wizardem już leżały i akurat wyłapał dobijającym zaklęciem w pysk) więc nie widzę swoich szans zbyt wysoko.

Ogólnie - gra jest fajna. Ale tylko tyle. Nie chce mi się już nawet kombinować jak ubić ostatniego bossa, po prostu zmęczyłem się nią. Fabuła była całkiem interesująca, a szef szefów ma poważne argumenty, jak na dobre rpg przystało.

Ale to dalej jest hack'n'slash. WSZYSTKIE problemy da się rozwiązać siłowo. Ogromnej większości za to nie da się rozwiązać dyplomatycznie. Walki jest MNÓSTWO. Mam naprawdę nadzieję, że exp leci za przeciwników cały czas, a nie tak jak twierdzi Sent, bo what's the point of:
Wsadzenie w grę 15 poziomowego dungeonu, do którego masz WRACAĆ i WRACAĆ przez całą grę
if:
nie dostajesz expa za ubitego wroga?

Plus percepcja. Pakujcie percepcję u głównej postaci. Chyba najlepiej też wybrać od razu jakąś klasę dla której to ważna statystyka. Chyba połowa testów w tej grze jest na percepcję.

Ponadto, gra jest irytująco trudna. Nie trudna na zasadzie, hmm, okej, czuję wyzwanie, jest fajnie - nie. Ona jest po prostu wkurwiająca pod tym względem.

Serio, bardzo szybko jako gracz dochodzi się do wniosku, że poprawny build drużyny to 6x fighter albo co najmniej 3x fighter, 1x paladyn (dla urozmaicenia, co tam), 1x priest i 1x... Hmm, cokolwiek, najlepiej kolejny fighter.

Cała reszta po prostu koszmarnie daje dupy i musi być non stop pilnowana. Druidzi, Cypherzy, hunterzy, cała reszta tej hałastry, no cóż, wprowadza skille, buffy, czary i tak dalej, ale... Ale nie pilnowana (albo niedopilnowana, co nas sprowadza  do następnego akapitu...) ginie przy pierwszej lepszej okazji.

Następny akapit, hm. Zasadniczo walka wygląda na dwa sposoby. Albo przeciwnik jest cienki i mielisz go bez niczego, albo jest twardy, i wtedy... No cóż, jeśli jest go mało, co jest bardzo rzadkie, to jakoś sobie poradzisz, używając skilli, buffów, czarów i tak dalej.

Ale z reguły jest go od chuja, co kończy się tak, że łapiesz najbliższe ciasne przejście, blokujesz je fighterami,  a następnie odstawiasz termopile. I tyle. Bo inaczej się po prostu nie da: pierwszym celem wroga jest priest, potem wizard i dalej w kolejności użyteczności, z fighterami (i innymi klasami mającymi w założeniach odgradzać delikatne mięso drużyny od wroga) na szarym końcu. Mająca to wspierać mechanika attacks of opportunity i melee engagement... Po prostu niewiele daje. Jesli wróg ma przewagę liczebną, to po prostu nie uchronisz swoich wizardów, hunterów czy druidów przed wyłapaniem plomby w ryj. A rzadko się podnoszą po więcej niż jednej.

Powiem więcej! Określony typ wroga - duchy - może zlewać Twoje szyki bojowe i termopile, bo się teleportuje! Niby nic, bo to tylko jeden typ wroga?
A jak dodam, że typów wroga jest mało i że z tymi duchami będziesz się bił przez pół gry?
A jak dodam, że wampiry w ogóle olewają attacks of opportunity i melee engagement, biegając sobie po Twojej drużynie jak chcą?

Co jeszcze?

Fabuła jest dużo słabsza niż napisałem na początku. Szczerze, to jest w chuj sztampowa. Przywodzi na myśl trochę tormenta, trochę arcanum... Ale nie dorównuje żadnej z tych gier.

Serio, I'm dissapoint.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 06, 2015, 23:24:18 pm wysłana przez TheFlood »
- To wódka? - Słabym głosem zapytała Małgorzata.
Kot poczuł się urażony i aż podskoczył na krześle.
 - Na litość boską, królowo - Zachrypiał - Czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!

Akolita Podziemia

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 26, 2015, 23:43:51 pm »
ok, wreszcie, po dwóch miesiącach skończyłem PoE, toteż mogę się odnieść do wszystkiego po kolei + dodać coś od siebie.

Mam 11 lvl, na 10 zszedłem do poziomu ósmego, gdzie już było (dosyć) ciężko, dalszą wędrówkę sobie odpuściłem, obecnie sejw mam w ostatnim akcie i nie mogę się już wrócić.

Ale wiem, że na ostatnim lvlu jest
(click to show/hide)
No offence, ale to musiałes coś zjebać w drużynie - albo build, albo ekwipunek, albo ekipę jako taką. Master Below to faktycznie skurwiel, którego w ciagu 6 godzin prób udało mi się zajebać tylko dwa razy (i to tylko dlatego, że dwa razy miałem buga i nie atakował on drużyny), ale wcześniejsze poziomy od nua z drużyną na 11 poziomie to banał (tbh większość poziomów rozklepałem ekipą na 5 lvlu której nie chciało mi się awansować), sky dragona też położyłem ze trzy razy z rzędu jak coś testowałem.
Anyway Master jest OP as fuck i to nie przez 30 might, bo mój chanter i eder z deflection na poziomie 120 się z tego śmieją. Tbh nawet nie przez przegięty DR (bazowo 28, jednym talentem da się obniżyć do 22 na 20 sekund) oraz inne "obrony", przez które nie można go debuffować, a nawet jak się uda sparaliżować, to i tak team potrafi nie trafić (plus efekt trzyma raptem kilka sekund, bo zwykle wchodzi graze zamiast hita). Tym co czyni go zjebanie trudnym jest zionięcie, którym zajebuje całą drużynę po jednym trafieniu, nawet jeśli stoją 20 metrów dalej. Jedyna w miarę sensowna taktyka to próbować go złapać w pułapkę petryfikującą, która nakłada dodatkowo megakary do obrony, ale tylko raz udało mi sięsprawić, ze zadziałała, tak to albo nie trafiała albo graze który nie ratował. a potem zionął i wszyscy poza ederem umarli.

Cytuj
Ogólnie - gra jest fajna. Ale tylko tyle. Nie chce mi się już nawet kombinować jak ubić ostatniego bossa, po prostu zmęczyłem się nią. Fabuła była całkiem interesująca, a szef szefów ma poważne argumenty, jak na dobre rpg przystało.

Ale to dalej jest hack'n'slash. WSZYSTKIE problemy da się rozwiązać siłowo. Ogromnej większości za to nie da się rozwiązać dyplomatycznie. Walki jest MNÓSTWO. Mam naprawdę nadzieję, że exp leci za przeciwników cały czas, a nie tak jak twierdzi Sent, bo what's the point of:
Wsadzenie w grę 15 poziomowego dungeonu, do którego masz WRACAĆ i WRACAĆ przez całą grę
if:
nie dostajesz expa za ubitego wroga?
akurat przeciwnicy są rozłożeni tak, że niemal do samego końca leci za nich exp (tyle że coraz mniej, tylko za tych najczęsciej oglądanych przestaje lecieć całkowicie, jak pająki czy te błotne golemy), problem polega na tym, że expa jest DUŻO więcej niż poziomów do wbicia - na początku twin elms (drugie miasto) miałem wbity maksymalny lvl, a przecież było przede mną jeszcze ~10 godzin gry.
I tak, walki jest dużo, ale nazywanie jej HnS to spora przesada - wbrew temu co mówisz wiele zadań da się rozwiązać bez walki, tylko rozwiązania są często ukryte. Dla przykładu latarnia na którą narzekałeś- ducha da się wygnać pokojowo, tylko trzeba rzucić okiem w dziennik na biurku oraz portret na ścianie, a następnie pogadać z osobą w tawernie wybierając jedną konkretną opcję bo na inne się obrazi. HnSem to był NWN2, który z kolei dużo czerpał z BG. I w sumie PoE idzie tą samą scieżką, bo to nigdy nie miała być gra o dyplomacji, tylko robi to lepiej niż wszystkie tytuły przed nim. Sam byłem zmęczony walką w pewnym momencie, ale nie był to poziom irytacji jakiej dostarczały mi inne gry w robione w tym stylu (patrzę na ciebie NWN2).

Cytuj
Plus percepcja. Pakujcie percepcję u głównej postaci. Chyba najlepiej też wybrać od razu jakąś klasę dla której to ważna statystyka. Chyba połowa testów w tej grze jest na percepcję.
tia, to akurat fakt. I do tego najtrudniej ją podbić, bo mało itemów. Ale jakoś z marnych 12 udało mi się zdawać testy wymagające i 20.

Cytuj
Ponadto, gra jest irytująco trudna. Nie trudna na zasadzie, hmm, okej, czuję wyzwanie, jest fajnie - nie. Ona jest po prostu wkurwiająca pod tym względem.

Serio, bardzo szybko jako gracz dochodzi się do wniosku, że poprawny build drużyny to 6x fighter albo co najmniej 3x fighter, 1x paladyn (dla urozmaicenia, co tam), 1x priest i 1x... Hmm, cokolwiek, najlepiej kolejny fighter.

Cała reszta po prostu koszmarnie daje dupy i musi być non stop pilnowana. Druidzi, Cypherzy, hunterzy, cała reszta tej hałastry, no cóż, wprowadza skille, buffy, czary i tak dalej, ale... Ale nie pilnowana (albo niedopilnowana, co nas sprowadza  do następnego akapitu...) ginie przy pierwszej lepszej okazji.
etam, pierdolenie :p Druid jest akurat OP as fuck (serio, kto dobierał te czary? Zwłaszcza muchy zadające raw dmg, choć te wszystkie burze, rzuty kamieniem i inne fale daleko nie ustępują), podobnie cypher z mind blades lub konfudowaniem. Albo chanter, dobry na tanka i support. Zwłaszcza jak ma się dwóch, bo efekty się dublują.

Ale fakt faktem, gra potrafi być irytujaco trudna momentami i wywołać przesyt tą walką. Aczkolwiek jak pisałem, inne gry były imho pod tym względem jeszcze gorsze.

Cytuj
Następny akapit, hm. Zasadniczo walka wygląda na dwa sposoby. Albo przeciwnik jest cienki i mielisz go bez niczego, albo jest twardy, i wtedy... No cóż, jeśli jest go mało, co jest bardzo rzadkie, to jakoś sobie poradzisz, używając skilli, buffów, czarów i tak dalej.

Ale z reguły jest go od chuja, co kończy się tak, że łapiesz najbliższe ciasne przejście, blokujesz je fighterami,  a następnie odstawiasz termopile. I tyle. Bo inaczej się po prostu nie da: pierwszym celem wroga jest priest, potem wizard i dalej w kolejności użyteczności, z fighterami (i innymi klasami mającymi w założeniach odgradzać delikatne mięso drużyny od wroga) na szarym końcu. Mająca to wspierać mechanika attacks of opportunity i melee engagement... Po prostu niewiele daje. Jesli wróg ma przewagę liczebną, to po prostu nie uchronisz swoich wizardów, hunterów czy druidów przed wyłapaniem plomby w ryj. A rzadko się podnoszą po więcej niż jednej.
zależy. Są talenty zwiększające engagement (bo jak się przekroczy limit to mogą się odklejać bezkarnie), są arcane veils pomagające wizzardom, koncentrowanie ognia.. możliwości trochę jest. no i zazwyczaj jak ma przewagę, to są to słabi przeciwnicy.
No i przede wszystkim BOGOWIE, TA GRA TŁUMACZY CO JAK DZIAŁA. Serio, czemu nikt wcześniej nie wpadł na pomysł z hiperlinkami? Najgorsza zmora BG, zarzucanie gracza jakimiś trak0 i chujwieczym, ale bez tłumaczenia co to właściwie robi została tutaj w prosty sposób rozwiązana. Wprawdzie dalej mogłoby być lepiej, bo na przykład nie wiadomo co robi połowa enchantów jak retaliation, ale to i tak jest SPORY progres.

(click to show/hide)
duchy fakt, są irytujące, ale na wampiry pomogła broń którą same stosują - konfuzja. Wtedy atakują się nawzajem i po problemie.

Cytuj
Co jeszcze?

Fabuła jest dużo słabsza niż napisałem na początku. Szczerze, to jest w chuj sztampowa. Przywodzi na myśl trochę tormenta, trochę arcanum... Ale nie dorównuje żadnej z tych gier.

Serio, I'm dissapoint.
meh, przesadzasz. Pamiętajmy co to miało być, gra w stylu baldura, nie drugi torment. I w tej roli bije poprzedników na głowę. Fakt, też bym wolał by było więcej fabuły w fabule (bo  cała kręci się wokół ciągłego pościgu i oglądania flashbacków jednej scenki), ale jest dość sprawnie poprowadzona i wciąga. Tbh największą jej wadą jest wyraźne oddzielenie od zadań pobocznych, przez co ciągle tak naprawdę robimy jakieś poboczne rzeczy, zamiast ratować świat.
Zresztą problem fabuł jest wbrew pozorom bardziej skomplikowany niż proste "podobna do X". Tzn są pewne zbliżone motywy, ale jednak jak się przyjrzeć jest tutaj to zdecydowanie bardziej skomplikowane.

no nic, późno już, jakieś pozytywy i negatywy "od siebie" dodam jednak jutro.
« Ostatnia zmiana: Maj 26, 2015, 23:48:03 pm wysłana przez Sentenza »

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

dziki

  • Administracja
  • Wiadomości: 1117
  • la petite mort
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 27, 2015, 20:27:22 pm »
Serio, bardzo szybko jako gracz dochodzi się do wniosku, że poprawny build drużyny to 6x fighter albo co najmniej 3x fighter, 1x paladyn (dla urozmaicenia, co tam), 1x priest i 1x... Hmm, cokolwiek, najlepiej kolejny fighter.
Ciekawe, bo ja doszedłem do kompletnie odwrotnego - większość gry przeszedłem tylko z Ederem jako tankiem, podczas kiedy reszta drużyny nakurwiała czym popadnie zza jego pleców. Jedyna walka gdzie naprawdę przydał mi się drugi tank to ostatni boss, bo ma dwóch potężnych przydupasów.
Cytuj
Cała reszta po prostu koszmarnie daje dupy i musi być non stop pilnowana. Druidzi, Cypherzy, hunterzy, cała reszta tej hałastry, no cóż, wprowadza skille, buffy, czary i tak dalej, ale... Ale nie pilnowana (albo niedopilnowana, co nas sprowadza  do następnego akapitu...) ginie przy pierwszej lepszej okazji.
No nie jest to D&D gdzie druid i kapłan radzą sobie całkiem nieźle w walce. Tutaj obaj to raczej glass cannony w stylu maga, ale za to jak przykurwią AoE, to potrafią pół komnaty wyczyścić. Szczególnie do druida z początku nie mogłem się przekonać, ale z czasem zacząłem naprawdę doceniać szeroki asortyment lodowych i elektrycznych zaklęć, którego nawet mag może mu pozazdrościć.
Cytuj
Ale z reguły jest go od chuja, co kończy się tak, że łapiesz najbliższe ciasne przejście, blokujesz je fighterami,  a następnie odstawiasz termopile. I tyle. Bo inaczej się po prostu nie da: pierwszym celem wroga jest priest, potem wizard i dalej w kolejności użyteczności, z fighterami (i innymi klasami mającymi w założeniach odgradzać delikatne mięso drużyny od wroga) na szarym końcu.
Akurat tu się zgodzę, ale wydaje mi się, że był to przynajmniej po części świadomy zabieg twórców, bo w późniejszych etapach miejsc do robienia termopil jest mniej lub są mniej oczywiste, przez co musisz być bardziej kreatywny jeśli chodzi o ustawianie drużyny.
Cytuj
Mająca to wspierać mechanika attacks of opportunity i melee engagement... Po prostu niewiele daje. Jesli wróg ma przewagę liczebną, to po prostu nie uchronisz swoich wizardów, hunterów czy druidów przed wyłapaniem plomby w ryj. A rzadko się podnoszą po więcej niż jednej.
Dlatego ja do zrywania engagementu używałem odpychających czarów, np. tego cipherowego którego rzucasz w sojusznika i odbija się od niego. Bo ta, wizard nie ma szans na przetrwanie serii okazyjnych ataków kiedy przeciwników jest kilku.
Cytuj
Powiem więcej! Określony typ wroga - duchy - może zlewać Twoje szyki bojowe i termopile, bo się teleportuje! Niby nic, bo to tylko jeden typ wroga?
A jak dodam, że typów wroga jest mało i że z tymi duchami będziesz się bił przez pół gry?
A jak dodam, że wampiry w ogóle olewają attacks of opportunity i melee engagement, biegając sobie po Twojej drużynie jak chcą?
Po części się zgadzam - rodzajów przeciwników rzeczywiście mogłoby być więcej (chociaż tak mało też nie jest - na pewno więcej niż w Tormencie i BG1, a BG2 było sporo dłuższe, więc ciężko porównać), ale fajnie, że są jacyś, którzy zmuszają do radykalnej zmiany podejścia.

Ogólnie jak dla mnie walka była dobra. Prawdopodobnie obok IWD2 najlepsza z gier "na Infinity Engine". Żałuję tylko, że nie przeskoczyłem na harda kiedy już ogarnąłem sterowanie.
Cytuj
Fabuła jest dużo słabsza niż napisałem na początku. Szczerze, to jest w chuj sztampowa. Przywodzi na myśl trochę tormenta, trochę arcanum... Ale nie dorównuje żadnej z tych gier.
Akurat przegrać z Arcanum i Tormentem w zakresie fabuły to żaden wstyd. :P
Administracja RPG Center - 'No good deed goes unpunished'

Podziemie - Czarny Mistrz

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Pillars of Eternity (aka Project: Eternity aka Filary z Eternitu)
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 27, 2015, 20:46:48 pm »
Ciekawe, bo ja doszedłem do kompletnie odwrotnego - większość gry przeszedłem tylko z Ederem jako tankiem, podczas kiedy reszta drużyny nakurwiała czym popadnie zza jego pleców. Jedyna walka gdzie naprawdę przydał mi się drugi tank to ostatni boss, bo ma dwóch potężnych przydupasów.
true w pewnym momencie sam trochę żałowałem że moja postać to tank, bo eder zwykle dawał radę engejdżować sam, a i dmg nabił, czego o moim chanterze powiedzieć nie można. Przynajmniej nie póki nie dostał chantów trzeciego tieru

Cytuj
No nie jest to D&D gdzie druid i kapłan radzą sobie całkiem nieźle w walce. Tutaj obaj to raczej glass cannony w stylu maga, ale za to jak przykurwią AoE, to potrafią pół komnaty wyczyścić. Szczególnie do druida z początku nie mogłem się przekonać, ale z czasem zacząłem naprawdę doceniać szeroki asortyment lodowych i elektrycznych zaklęć, którego nawet mag może mu pozazdrościć.
kapłana to się raczej nie opłaca, ponieważ szybko trza rzucać jakieś ochrony lub leczenia i kazda sekunda się liczy, ale druid daje sobie radę, zwłaszcza jak się zamieni w zwierzaka. I do tego ma najlepsze czary z raw dmg, skubany :x

Cytuj
Akurat tu się zgodzę, ale wydaje mi się, że był to przynajmniej po części świadomy zabieg twórców, bo w późniejszych etapach miejsc do robienia termopil jest mniej lub są mniej oczywiste, przez co musisz być bardziej kreatywny jeśli chodzi o ustawianie drużyny.
swoją drogą, przypadkiem odkryłem co robi long range - pozwala atakowac kijem/włóczną "przez plecy" sojuszników, jednocześnie nie będąc engage'niętym

Cytuj
Dlatego ja do zrywania engagementu używałem odpychających czarów, np. tego cipherowego którego rzucasz w sojusznika i odbija się od niego. Bo ta, wizard nie ma szans na przetrwanie serii okazyjnych ataków kiedy przeciwników jest kilku.
arcane veil i problem z głowy, bo daje +50 do deflection. Upgrade'owana nawet 75.nawet się rzuca na tyle szybko że zdązysz. Potem jakiś czar co daje casterowi  bonusy do walki wręcz (jak ten czar z 6 lvlu) i da radę się wybronić

Cytuj
Po części się zgadzam - rodzajów przeciwników rzeczywiście mogłoby być więcej (chociaż tak mało też nie jest - na pewno więcej niż w Tormencie i BG1, a BG2 było sporo dłuższe, więc ciężko porównać), ale fajnie, że są jacyś, którzy zmuszają do radykalnej zmiany podejścia.
tia ale też nie przesadzajmy, bo owszem, jest pięc "grup" przeciwników, ale w grupie "zjawy" tylko fantomy się teleportują, inne duchy mają inne chamskie ataki (z moim ulubionym paraliżem na czele)

Cytuj
Ogólnie jak dla mnie walka była dobra. Prawdopodobnie obok IWD2 najlepsza z gier "na Infinity Engine". Żałuję tylko, że nie przeskoczyłem na harda kiedy już ogarnąłem sterowanie.
hard daje tylko więcej mobów, więc średnio się opłaca. Dopiero PotD zmienia im statsy.


Cytuj
Akurat przegrać z Arcanum i Tormentem w zakresie fabuły to żaden wstyd. :P
woją drogą możeby dla fabuły i inspiracji dać osobny topic? Tak żeby tam mogły latac spoilery a tutaj było czysto
(click to show/hide)

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!