Autor Wątek: H1Z1  (Przeczytany 3042 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6035
  • demigod
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 26, 2015, 07:05:55 am »
C -ale dlaczego twórcy mają cokolwiek premiować? To sandbox, a to, że ludzie zrobili się ludziom wilkiem to wina samych ludzi, jedni byli chujami od początku, inni po doświadczeniach z chujami sami wolą strzelać pierwsi a dopiero potem pytać. Zombie są wręcz celowo mdłe, bo nie są najważniejsze.

I akurat WarZ to zły przykład, bo to była chamska zżyna z DayZ by ukraść kasę.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

C

  • Wiadomości: 1329
  • Masztalerz
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 26, 2015, 10:40:01 am »
To sandbox, a to, że ludzie zrobili się ludziom wilkiem to wina samych ludzi
Not even! To wina projektu gry. Skoro przedmioty, ludzie i nieumarli się respawnują, to sens ma tylko pozwolenie innym graczom pozbierać stuff za nas, by w kluczowym momencie ich zastrzelić i oszczędzić sobie zachodu przeszukiwania domów. Ale po co to wszystko? Cykl gromadzenia zasobów trwa dalej.

W te głupie gry nie da się nawet wygrać, a zbieranie przedmiotów nie ma żadnego znaczenia, czyniąc porażkę - w sensie śmierci - równie nieznaczącą.

Mówię wam, w tych grach potrzebny jest cel: ograniczona ilość nieumarłych, jedzenia, amunicji, czasu, itp. Po co bawić się w survival w wiecznie niezmiennych warunkach? W Minecrafcie przynajmniej można wpływać na świat, przenosząc jego bloczki budulcowe i układając w niesamowite konfiguracje. (Poza tym, technicznie rzecz biorąc, niektóre zasoby nie są odnawialne.)

Niechże celem będzie np. dostanie się do strefy ewakuacji. Och, zaraz. To nie może być cel, ponieważ nasze gry są kompletnie chujowe. Nie potrafimy stworzyć zombogry, w której przeżycie jest prawdziwym wyzwaniem. W WarZach przedostanie się do dowolnego miejsca na mapie bez żadnego ekwipunku nie stanowi żadnego problemu.
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2015, 10:43:38 am wysłana przez C »

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6035
  • demigod
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 26, 2015, 15:51:04 pm »
w sandboxie sam sobie wyznaczasz cel. Crusader Kingsom jakoś brak celu nie przeszkadza, podobnie jak wspomnianemu minecraftowi.

A że możesz dostać kulę w łeb, bo ktoś cię wykorzysta.. takie jest postapokaliptyczne życie. Trzeba uważać co się robi, a już tym bardziej uważać na innych ludzi.

A jak chcesz się przebijać przez hordy zombie do określonego punktu by "wygrać" to masz przecież oba l4d.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

C

  • Wiadomości: 1329
  • Masztalerz
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 26, 2015, 23:09:17 pm »
takie jest postapokaliptyczne życie.
Oh ok. W sensie, że prawdziwym wirusem jest CH-U1, zmieniający wszystkich ludzi w antyspołecznych odludków. Prawdziwy, dojrzały klimat Kolonii Karnej, gdzie jest bardziej czarno-biało, niż na Łazarzu. Jasne, kumam.

Once again: w Minecrafcie możesz budować świat. W WarZach i innych zombopiaskownicach daną masz możliwość jedynie budowy ekwipunku postaci. Nie słyszałem o Królestwie Uczestników Krucjat.

A L4D jest na propsie, potrzebujemy więcej takich zombogier.

Cytuj
A że możesz dostać kulę w łeb, bo ktoś cię wykorzysta..
Odpiszę mimo, że niepełny wielokropek zdradza fakt, że zwyczajnie trollujesz mnie tak mocno, jak jesteś w stanie. Powinienem zgłosić cię do administracji za gównopostowanie. W każdym razie, co do cytatu...

Ty tego zwyczajnie nie łapiesz albo nie chcesz łapać, prawda? Nie mówię o jakimkolwiek wykorzystywaniu. Moje doświadczenie z WarZami było takie, że ludzie otwierają do siebie ogień z zamiarem implantacji kuli w łeb właśnie po to, by "wykorzystać" śmierć potencjalnego przyszłego denata, zabierając mu ekwipunek. Gracze najpierw strzelają, a dopiero następnie zadają pytania. Współpraca nie jest w żaden sposób premiowana.

Raz jeszcze: jedynym sensownym sposobem interakcji z innymi graczami jest obserwowanie ich z ukrycia i atak z zaskoczenia w momencie, w którym będą widocznie osłabieni i/lub przenosili jakieś przedmioty. Nastawienie innych nie ma tu żadnego znaczenia, gdy logika dyktuje tylko jeden rozsądny sposób gry ze względu na takie a nie inne zasady grą rządzące.

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

GuRt

  • Wiadomości: 1662
  • None was given.
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 01, 2015, 15:18:03 pm »
Znalezione w komentach na YT, slightly relevant:

To w temacie DayZów i stopnia doszlifowania gry :^)


A zachowanie graczy? Twórcy gry mają ogromny wpływ na zachowanie graczy i są w stanie ze swojej strony zrobić naprawdę dużo, żeby skierować ich poczynania na właściwe tory. Promowanie dobrych zachowań to wierzchołek góry lodowej, ogrom zachowań wynika też z samego sposobu zaprojektowania mechaniki gry. Jak nie biorą za to odpowiedzialności i nic z tym nie robią, to chujowo zarządzają społecznością i są po części winni, że chujoza się panoszy. Frazesem "ludzie to chuje" nie da się załatwić żadnego problemu, albo udawać że nie istnieje bądź też nie jest ich problemem.
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2015, 15:22:27 pm wysłana przez GuRt »
Wielki Klasztor - Regent Arcanusa - Strażnik Wiedzy

You've got to risk it to get the biscuit.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 01, 2015, 15:51:18 pm »
Nawet głupie ulepszenie zombie, tworzenie hord, żeby było zabawniej niech cie obejdą z każdej strony. Wtedy samemu zwyczajnie nie masz szans, musisz się z innymi skumplować.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

Murtag

  • Wiadomości: 247
Odp: H1Z1
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 24, 2015, 21:53:28 pm »
Zbliża się miesiąc, odkąd zakupiłem H1Z1 i nadeszła pora, żeby podzielić się wrażeniami.
Zacznę może od wymienienia trybów jakie oferuje nam gra. Pierwszym, najmniej popularnym, jest tryb PvE. Jak sama nazwa wskazuje, walczyć można tylko z npckami, w tym z zombiakami, których jak na razie nie ma zbyt wiele. Nie mniej jednak są ludzie, którym takie coś odpowiada i o dziwo nie trudno jest się natknąć na innych graczy.
Drugim trybem jest PvP i generalnie wszystko jest takie samo z tą różnicą, że można się pizgać z innymi graczami. Oba tryby oferują system craftingu i budowy baz. Bronie walają się w wielu miejscach, ale o amunicję wcale nie jest łatwo, szczególnie grając solo. Serverów jest bardzo dużo, a zaludnienie oscyluje pomiędzy "w chuj" a "czy to na pewno nie jest server PvE?", także każdy znajdzie coś dla siebie.
Trzeci i ostatni jest Battle Royale, czyli w przekładzie na ludzki są to Igrzyska śmierci. 100-150 graczy jest rzuconych na spadochronach na mapę. W przeciwieństwie do dwóch pozostałych trybów tutaj nie musimy się martwić o  hydratation, energy czy staminę, crafcenie przedmiotów (poza bandażami), a broń spawnuje się od razu z zapasem amunicji. Rozgrywka trwa około 40 minut, a gracze są spychani do losowego miejsca na mapie przez trujący gaz, który wraz z upływem czasu zadaje coraz więcej obrażeń.

Tak to mniej więcej wygląda, a teraz coś o moich osobistych doświadczeniach. Miałem pecha, gdyż zacząłem grać w momencie, gdy twórcy gry wprowadzili patch, który coś za przeproszeniem spie*dolił w plikach i przez dobrych kilka dni wszyscy gracze doświadczali crashy średnio co 5 min. Oczywiście w tym czasie H1Z1 było praktycznie niegrywalne, ale panowie z ekipy DEVs dość szybko uporali się z problemem. Warto w tym miejscu napomknąć, że nowe patche wychodzą co najmniej raz w tygodniu i widać, że twórcy się nie opierdalają (chociaż czeka ich jeszcze dużo pracy). Gra szybko ewoluuje, przez ten miesiąc byłem świadkiem naprawdę wielu znaczących zmian.
Co do samej rozgrywki, to nie bardzo mam się do czego przyczepić. Chwilowo gra oferuje jedynie trzy rodzaje samochodów i kilka rodzajów broni, ale lada dzień mają zostać wprowadzone kolejne dwie spluwy, więc wszystko zmierza w dobrym kierunku.
I wszystko byłoby cudownie, gdyby nie cheaty. Nie wiem ilu z Was grywa w CSa, DayZ, WarZ i inne tego typu gierki. Wszystkie one mają jeden wspólny element jakim jest plaga hackerów, a H1Z1 niestety nie jest wyjątkiem. Cheaty, w zależności od ilości dostępnym funkcji, kosztują do 20 euro i oferują takie rzeczy jak aimbot, wallhack, noclip, superkill i chuj wie co jeszcze. Cheaterzy mogą latać z prędkością światła, przechodzić przez ściany i okradać bazy, widzieć lokalizację przedmiotów i ludzi praktycznie na całej mapie, bić z pięści na odległość, walić heady ze stuprocentową celnością i tak dalej. Oczywiście są banowani, ale nie zawsze idzie udowodnić winę, a jeśli ktoś ma IQ przynajmniej na poziomie upośledzonego dwunastolatka i korzysta tylko z niektórych funkcji jak aimbot czy wallhack, to jest praktycznie niewykrywalny i zyskuje ogromną przewagę nad innymi graczami.

Na koniec poruszę jeszcze temat p4w i f2p. Gra docelowo ma być free to play (chociaż moim zdaniem bez jakiegoś innowacyjnego systemu antycheatowego przejście na f2p będzie równoznaczne ze strzałem w stopę), ale tylko dla trybów PvP i PvE. W Battle Royale będzie można zagrać dzięki wykupieniu miesięcznego karnetu (7 euro), kupieniu event ticketów do jednorazowych gier lub poprzez znalezienie tychże ticketów w trybie PvE lub PvP (co jednak zdarza się niezbyt często). Poza tym system dotacji umożliwia jedynie zakup skrzynek + kluczy, z których można otrzymać skiny do koszulek/spodni/czapek/kasków oraz Air dropy do trybu PvP/PvE, które mogą jednak zostać przechwycone przez innych graczy.


Podsumowując gra bardzo mi przypadła do gustu i coś czuję, że pomimo plagi cheaterów, jeszcze dużo czasu spędzę próbując przetrwać w świecie zdominowanym przez zombie.