Autor Wątek: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?  (Przeczytany 28494 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #360 dnia: Październik 23, 2017, 20:56:22 pm »
nie, mam tylko doświadczenie z medycyną pracy, gdzie też "na twarz" załatwiłem sobie badanie wzroku - stąd żarcik-kosmonaucik że jak ktos placi to zwykle dostanie co chce. Reszty posta nie komentuję, bo masz rację - mój dziadek ma 84 lata, po zawale, niemalże głuchy, do niedawna jeszcze zaćma (teraz już zoperowana) ale jego nikt na badania by nie wysłał, czy jeszcze może prowadzić auto.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2801
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #361 dnia: Październik 24, 2017, 00:18:37 am »
Inaczej. Chodzi mi o to, że nie ma niwprywatnych medycyny pracy. Za wszystko się płaci, czy to z Twojej kieszeni czy pracodawcy.

Wysłane z chińskiego tostera przy użyciu Tapatalka

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Damiano_gt

  • Wiadomości: 1858
  • Xqwzts
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #362 dnia: Październik 29, 2017, 11:38:01 am »
Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu - mam bezterminowe!
Bezterminowe badania czy prawo jazdy? Bo z tego co się orientuję to tego drugiego nie ma już bezterminowego.
Klasztor - Fechtmistrz

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2801
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #363 dnia: Październik 29, 2017, 11:40:02 am »
Bezterminowe badania. Prawa jazdy tez sa bezterminowe, bo zona ostatnio wymieniala i nadal ma bezterminowe.

Wysłane z chińskiego tostera przy użyciu Tapatalka

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #364 dnia: Grudzień 05, 2017, 16:24:06 pm »
w sumie wrzucam to tutaj bo nigdzie indziej nie pasowało, ale...

https://epoznan.pl/news-news-81587-Zespol_Szkol_Komunikacji_w_klasie_zawalil_sie_sufit
moja szkoła, taka piękna <3

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2801
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #365 dnia: Grudzień 06, 2017, 18:22:05 pm »
Ja zacząłem pracę niedawno w Aluplast. Młodszy Operator (okleinarki). Szczerze? Nie wiedziałem, że tak bogata firma, może być tak "uboga" w najnowsze idee produkcyjne. 5S - ni mo. BHP - ni mo. Znośne pensje - ni mo (ale coś trza robić, a mam 5 minut do pracy, więc...).
Ale w sumie nie o tym. Bardziej o moim mentosie. Mentorze. Mentorce właściwie. Nie chce wyjść na seksistowską, szownistyczna i mizogonistyczną świnie, ale kurwa się nie da z laską pracować. W jeden dzień potrafi być zachwycona moimi postępami w nauce, by 5 minut później odzywać się do mnie z wielkim grymasem na twarzy, bo popełniłem błąd (pracując trzeci tydzień). No i oczywiście te odzywki pod tytułem "a od kiedy robimy to tak? plus standardowe "domyśl się co masz robić, bo ja Ci zadań przydzielać nie będę, ale jak nic nie zrobisz to dostaniesz opieprz, że tylko patrzysz i nic nie robisz". No kurwa dramat.
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

xilk

  • Wiadomości: 1061
  • Deszczowy Sługa Chaosu
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #366 dnia: Styczeń 06, 2018, 16:24:09 pm »
Czas odświeżyć ten temat i dać znak życia...

Czy macie czasem takie dni, jak ja? Przychodzisz zadowolony, że wszystko masz zrobione, opanowane, a potem przychodzi szara rzeczywistość. I w efekcie dowiadujesz się, ile jeszcze jest do zrobienia lub jak wiele jeszcze terminów Cię goni... A czasami mam wrażenie, że każdy dzień mój tak z grubsza wygląda. A te luźniejsze to tylko z niewiedzy, że coś następnego się szykuje lub o czymś zapomniałem.

Niewielu z Was wie, że od września zostałem nauczycielem (stażystą) matematyki. W efekcie zaczęła się wielka gonitwa z papierkami. Czasem się cieszę, że nie mamy już papierowych dzienników, jednak nie będę za dużo narzekał, bo już mi się nie chce.

Jednak szkoła, to pikuś. 18 maja kupiłem smartfona (Samsung J5 2016) i przez czerwiec - lipiec głównie się nim bawiłem, czasem wysyłając jakiegoś smsa, czy sprawdzając pocztę. Jednak od sierpnia zaczęły się kłopoty, ponieważ zaczęło się więcej dzwonienia z telefonu i czasem rozmówca mnie przestawał słyszeć, choć ja go doskonale słyszałem. Czasem było to chwilowe i całkowite, a innym razem nagłe, ale jednocześnie ciągłe i mój rozmówca określał, że słyszy mnie, jakbym mówił z daleka lub z tunelu. We wrześniu miałem swoje sprawy związane ze stażem, więc ze smartfonem poszedłem dopiero w październiku, najpierw do sklepu, w którym go kupowałem, a potem bezpośrednio do serwisu Samsunga, który jest u mnie w mieście. Po 4 dniach przyszedł sms, że telefon jest do obioru - wymienili głośnik i zaktualizowali oprogramowanie... Rozmówca mnie nie słyszy, a ci wymieniają głośnik... Październik też był ciężkim miesiącem dla mnie, więc do serwisu wróciłem dopiero w listopadzie. W międzyczasie testowałem telefon na dwóch różnych kartach sim, a problemy ze słyszeniem mnie były ciągle... Może nie w każdej rozmowie, ale były coraz częstsze... Serwis za drugim razem przetrzymał telefon przez 2 tygodnie, ponieważ odesłali go do głównego serwisu w Piasecznie... Patrzę na kartkę z "wynikiem" naprawy, a tam, jak byk napisane: wymiana głośnika i całej płyty głównej... Myślę sobie, co za idioci tam pracują, że bawią się z głośnikiem, jak to ewidentnie wina mikrofonu... Chciałem jeszcze raz jechać do serwisu, ale nie chciałem też zostawać bez smartfona na święta, a był to już początek grudnia, jak odbierałem po raz drugi swój telefon. Dlatego zostawiłem temat i oddałem go dopiero do serwisu tuż po "świętach" (potem napiszę czemu w cudzysłowie). Wcześniej przetestowałem smartfona z moim bratem, który przyjechał na święta. Wyszło na to, że faktycznie coś jest nie tak. Co "zabawne", podczas rozmowy przez program Hangouts rozmowa trwała bez problemu, a w rozmowie telefonicznej występowały problemy. Odkryłem też inną rzecz, kiedy mam podłączony zestaw słuchawkowy, mogę też normalnie rozmawiać przez telefon - rozmówca mnie słyszy normalnie, nawet przy długich rozmowach. Zatem telefon wylądował w serwisie po raz trzeci i znów trafił do Piaseczna. Odebrałem go w czwartek, gdzie w diagnozie było: wymiana głośnika, mikrofonu i aktualizacja oprogramowania. Byłem szczęśliwy przez całe popołudnie czwartkowe i wieczór. Zadzwoniłem do moich Rodziców z radosną nowiną, rozmawialiśmy przez jakieś 10-12 minut i wszystko poszło dobrze. Zadowolony poszedłem do pracy w piątek, ale coś mnie tknęło, żeby mieć zestaw słuchawkowy. Zostałem w pracy dłużej i chciałem zadzwonić do Rodziców. Mój Tata najpierw mnie słyszał normalnie, a potem nagle przestał. I znów to samo. Tata oddzwonił, ale mnie nie słyszał kompletnie, a ja Jego doskonale. Sięgnąłem szybko po zestaw słuchawkowy i jeszcze raz zadzwoniłem. Tata słyszał mnie doskonale. Trzy nieskuteczne naprawy... Jutro idę z reklamacją bezpośrednio do sklepu. Mam gdzieś, co oni zrobią, mogą dać mi inny egzemplarz tego telefonu lub zwrot gotówki. Nie po to kupowałem smartfona, żeby służyła mi jako zabawka wieczorami lub do rozmów wyłącznie przez zestaw słuchawkowy...

A czemu "święta", a nie Święta? Uczniowie lekcje mieli do 22 włącznie. Kiedy wróciłem ze szkoły do domu usłyszałem "radosną nowinę" - bratowa przyjeżdża już w sobotę rano. Będę ograniczał się w słowach, ale powiem jedno, tak beznadziejnych Świąt nie miałem nigdy w życiu. Jedyny pożytek, że przyjechała, to fakt, że z bratem mogłem trochę pogadać ogólnie i o smartfonie właśnie. Ona nie zrobiła nic przy Świętach (przywiozła paszteciki, które i tak Rodzice odgrzewali), a bratanek zachowywał się tak, że szkoda mówić. Jej cały wkład, to było robienie zdjęć młodemu... Oczywiście zawsze była wiecznie zmęczona, więc młodym inni się mieli zajmować lub sam latał... Wyjechali dopiero we wtorek późnym popołudniem, więc ze Świąt zrobiły mi się "święta". A od 2 znów do pracy... Choć to akurat się cieszyłem, bo skoro nie miałem Świąt, to dosłownie wolałbym w przerwie świątecznej mieć każdy pracowity bardzo dzień, byleby nie widzieć tej bratowej.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 07, 2018, 14:53:49 pm wysłana przez xilk »
Deszczowy samotnik ŚP
Anioł Śmierci Podziemia

The Pretender - Trilogy

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #367 dnia: Styczeń 09, 2018, 15:58:31 pm »
Cytuj
Czy macie czasem takie dni, jak ja? Przychodzisz zadowolony, że wszystko masz zrobione, opanowane, a potem przychodzi szara rzeczywistość. I w efekcie dowiadujesz się, ile jeszcze jest do zrobienia lub jak wiele jeszcze terminów Cię goni... A czasami mam wrażenie, że każdy dzień mój tak z grubsza wygląda. A te luźniejsze to tylko z niewiedzy, że coś następnego się szykuje lub o czymś zapomniałem.
Nie chcę cię martwić, ale brzmi to jak zaczątki depresji. Znam parę osób co się z tym męczyło, też się to u nich objawiało taką paranoją że jak dzień jest dobry, to znaczy że zaraz wydarzy się coś złego.

Cytuj
Niewielu z Was wie, że od września zostałem nauczycielem (stażystą) matematyki. W efekcie zaczęła się wielka gonitwa z papierkami. Czasem się cieszę, że nie mamy już papierowych dzienników, jednak nie będę za dużo narzekał, bo już mi się nie chce.
Czy ja wiem... e-dzienniki z tego co widziałem wielu osobom sprawiają więcej problemów niż pożytku. Nie każdy pisze szybciej na klawiaturze niż ręcznie, niektóre e-dzienniki wymagają wpisywania większej liczby informacji niż te tradycyjne + milion kliknięć co wydłuża cały proces, wreszcie w nie każdej szkole masz neta w każdej klasie by to robic na bieżąco więc i tak pisze się na kartce, a potem jeszcze traci czas na przepisywanie w komputer. Plusy ofc są, ale czy jest to rozwiązanie wyraźnie lepsze, to już taki pewien nie jestem.

Cytuj
Jednak szkoła, to pikuś. (...) Nie po to kupowałem smartfona, żeby służyła mi jako zabawka wieczorami lub do rozmów wyłącznie przez zestaw słuchawkowy...
cóż, urok smartfonów. Jak uparcie nie chcą wymienić mikrofonu (albo płyty głównej, bo może tam coś sie uwaliło) to chyba faktycznie zostaje

Cytuj
A czemu "święta", a nie Święta? (...)
dobra dobra, niektórzy z nas pracowali już 27 i już w ogóle nie mieli czasu na odpoczynek od rodziny ;D Chyba, że miałes na mysli że wyjechali wtorek 2 stycznia, to faktycznie gorzej. Chociaż jest na to sposób, trza ustawiać dzieciaka po swojemu jak mamusia nie chce. Jak się obrazi to jej problem, najwyżej wczesniej się spakuje i wyjedzie. Akurat dziewczyna miała taką sytuację, wprawdzie narzekala że swieta do dupy i żal jej brata który się z bratową musi użerać, ale na pewno lepiej na tym wyszli niż jakby musieli tolerować rozpiździel w domu przez cale święta.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

xilk

  • Wiadomości: 1061
  • Deszczowy Sługa Chaosu
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #368 dnia: Styczeń 14, 2018, 09:06:08 am »
Nie chcę cię martwić, ale brzmi to jak zaczątki depresji. Znam parę osób co się z tym męczyło, też się to u nich objawiało taką paranoją że jak dzień jest dobry, to znaczy że zaraz wydarzy się coś złego.
Ty, archiwista - nie baw się w psychologa xD Ja po prostu mam takie dni, że jednego mam nawał pracy, a gdy następnego chwilę spokoju, to okazuje się, że "trzeba coś zrobić, bo jest termin na dziś lub jutro".

Czy ja wiem... e-dzienniki z tego co widziałem wielu osobom sprawiają więcej problemów niż pożytku.
Dla mnie to wygoda, bo jednak można w domu wpisać temat, gdy się zapomniało, czy nawet oceny z kartkówek, czy plusy za aktywność i zmienić to na oceny, gdy są trzy plusy.

cóż, urok smartfonów. Jak uparcie nie chcą wymienić mikrofonu (albo płyty głównej, bo może tam coś sie uwaliło) to chyba faktycznie zostaje
Weź nic nie mów. Mój Tata ma identyczny model, kupiony 2 miesiące wcześniej, niż ja. On ma wszystko w porządku, ja same problemy z  tym mikrofonem... Tydzień temu (7 stycznia) w niedzielę oddałem telefon do sklepu - jako reklamacje po 3 nieskutecznych naprawach. Oczywiście sklep ten telefon prześle do serwisu Samsunga u mnie w miejscowości, a tamci poślą dalej do centrali. Jednak inaczej się nie da i pozostaje czekaj jeszcze z tydzień pewnie...

dobra dobra, niektórzy z nas pracowali już 27 i już w ogóle nie mieli czasu na odpoczynek od rodziny ;D
A przynosiłeś pracę na święta do domu? Bo ja niestety tak... I to jest właśnie to, że wszyscy widzą nauczyciela, jako obiboka, który pracuje 18 godzin lekcyjnych w tygodniu, a prawda jest taka, że jak podliczysz to co robisz, to wychodzi 40 godzin zwykłych spokojnie. Nie mówiąc już, że jak chcesz zrobić coś dla uczniów - jakieś dodatkowe godziny, czy coś, to się to nie liczy nigdzie, a sal lekcyjnych wolnych w normalnych godzinach nie ma.
Deszczowy samotnik ŚP
Anioł Śmierci Podziemia

The Pretender - Trilogy

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5570
  • demigod
Odp: Hej ferajna, co tam ostatnio u was?
« Odpowiedź #369 dnia: Styczeń 14, 2018, 09:33:46 am »
Pierwszy krok to uświadomić sobie, że ma się problem ;D Ale tak serio,  po prostu u tych dwóch osób które znam też się to objawia identycznym tekstem, stąd moja troska :P

A co pracy poza pensum to spokojnie, wiem o tym i bynajmniej tego nie zazdroszczę. Zresztą samego użerania się z dzieciakami i ich rodzicami również nie :P M.in. dlatego krzywo patrzę na e-dzienniki - jak widzę jakie pierdoły i festwial pretensji wylewa się z podłączonego do niego modułu "kontaktu z nauczycielem" to człowiek nie wie czy ma się śmiać czy płakać.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!