Autor Wątek: Handel w niedzielę  (Przeczytany 2411 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Damiano_gt

  • Wiadomości: 1858
  • Xqwzts
Handel w niedzielę
« dnia: Sierpień 31, 2014, 10:57:53 am »
Zapewne większość z Was miała taką mniej więcej sytuację, że dzwonicie do kogoś z zaproszeniem na niedzielnego grilla, a w odpowiedzi słyszycie odmowę z uzasadnieniem, że niedoszły gość akurat wtedy pracuje. Oczywiście to tylko zarys sytuacji i uogólnienie.

Co sądzicie o tym zjawisku? Jest ono o tyle ciekawe, że w wielu innych krajach Europy ludzie w niedzielę... po prostu wypoczywają. W Polsce idzie się na zakupy. Czy nie uważacie, że to dziwne? Niby zachód taki konsumpcyjny, taki zepsuty, a w niedzielę liczy się dla nich relaks, a nie ganienie między regałami.

Z jednej strony można by to zostawić i liczyć na to, że przyjdzie do nas moda na wypoczynek. Z drugiej można po prostu zastosować lewackie zakazy i tyle.
Bo na solidarność pracowników nie ma co liczyć. Prędzej czy później (a raczej prędzej... a nawet od razu!) ktoś się wyłamie, gdy usłyszy koronny argument pracodawców: "na twoje miejsce mam dziesięciu chętnych".
Spotkałem się z propozycją, aby w niedzielę handlowano podobnie jak w dni ustawowo wolne od pracy - za kasą może stanąć tylko właściciel, ew. ktoś z rodziny. W takich małych sklepikach już zacierają ręce na samą myśl o tym, bo liczą, że skapnie im się coś z tego, co normalnie ląduje w dużych sieciach. Ale podejrzewam, że byłoby tu sporo nadużyć typu "zatrudnię cię, ale w niedzielę jesteśmy rodziną i przychodzisz do pracy, a jak nie na na twoje miejsce..." i tak dalej.


Uwaga! Z góry uprzedzam, aby nie brnąć w trzy najbardziej idiotyczne argumenty zwolenników handlu w niedzielę:

1. "Księża wolą, żeby w niedzielę ludzie chodzili do kościołów i tam wydawali pieniądze" - tak, zwłaszcza w coraz bardziej zlaicyzowanym zachodzie. Choćby antyklerykałowie się skichali, nie przekrzyczą oni faktu, że skojarzenie niedzieli z dniem wolnym wywodzi się z naszej wielowiekowej, europejskiej kultury. To coś na wzór Bożego Narodzenia obchodzonego dla samych prezentów, spotkań z rodziną i wolnego od pracy.

2. "A co z innymi branżami lub np. stacjami benzynowymi? Dlaczego tam ludzie mają pracować w niedzielę?" - chyba życia trzeba nie znać żeby nie wiedzieć, że są gałęzie gospodanki, które funkcjonują non stop. A także branże, których zadaniem jest świadczenie usług związanych z wypoczynkiem innych ludzi (np. kina, restauracje lub hotele). Pracownik powinien być świadomy tego, że nawet w przypadku zniesienia niedzielnego handlu, on będzie musiał iść do pracy, bo taką branżę sobie wybrał.

3. "To kiedy mam robić zakupy?!" - aż mi brak komentarza. :) Dwa razy byłem w niedzielę w centrum handlowym. Miejsc na parkinu mało, ludzi do oporu (nawet całe wycieczki rodzinne), ale dostać się do kasy nie było jakimś problemem. Czyżby w niedzielę przeważali "apacze", dla których takie rozrywki jak wyjazd poza miasto lub spacer po parku to było coś abstrakcyjnego?


Wielu z Was żyło przez pewien czas za granicą. Miło by było, gdybyście opisali jak wygląda kwestia weekendu i czasu wolnego w poszczególnych krajach.

Kiedyś miałem okazje usłyszeć, że w Norwegii już w sobotę jest nikły ruch na drogach. Podobnie jest wieczorami - ciężko spotkać jakiś samochód po dwudziestej pierwszej. Ale to chyba było opowiadane z punku widzenia terenów pozamiejskich.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 31, 2014, 11:06:02 am wysłana przez Damiano_gt »
Klasztor - Fechtmistrz

xilk

  • Wiadomości: 799
  • Deszczowy Sługa Chaosu
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 31, 2014, 11:39:54 am »
Prosta odpowiedź, handel w niedzielę powinien normalnie obowiązywać. Po pierwsze dlatego, że jeśli ktoś pracuje w handlu, to musi się liczyć z tym, że będzie pracował też co jakiś czas w niedziele. Po drugie, jak ktoś chce wypocząć, to bierze wolne. Mój ojciec pracuje na 4 zmiany w firmie i wolny weekend ma raz na 4 tygodnie. Wtedy w piątek odsypia nockę czwartkową, a w sobotę i niedzielę faktycznie ma wolne. Pozostałe weekendy w miesiącu ma pracujące. Po trzecie, ludzie wolny weekend przeznaczają w większości na bzdety, typu oglądanie telewizji, chodzenie po sklepach, robienie porządków. Dosłownie mniejszość osób wolny czas potrafi spędzić jakoś aktywnie lub w gronie znajomych, ale w taki sposób, że spotkanie nie kończy się mając dużo promili we krwi.

Ludzie spożytkować wolne potrafią zwykle tylko wtedy, gdy są na urlopie, więc wolne niedziele dla ludzi z hipermarketów niewiele im dadzą. No chyba, że faktycznie pracodawca w takim przypadku zacznie ich zwalniać, wtedy będą mieli masę wolnego czasu, tylko stracą dochód... Nie wiem, skąd ten wielki bój o wolne niedziele. Jak ktoś chce, to do kościoła pójdzie po pracy lub w inny dzień tygodnia, nie potrzebuje do tego wolnej niedzieli. To widać po tych wszystkich świętach, które doszły ostatni. Mamy od jakiegoś czasu wolne w Trzech Króli i co? Jakoś ludzie nie zaczęli masowo chodzić do kościołów w to święto. Zaczęli to traktować, jako kolejny dzień wolny w roku, który najzwyczajniej można "odtrąbić"...
Deszczowy samotnik ŚP
Anioł Śmierci Podziemia


Damiano_gt

  • Wiadomości: 1858
  • Xqwzts
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 31, 2014, 11:51:30 am »
Prosta odpowiedź, handel w niedzielę powinien normalnie obowiązywać. Po pierwsze dlatego, że jeśli ktoś pracuje w handlu, to musi się liczyć z tym, że będzie pracował też co jakiś czas w niedziele.
Przecież handel nie jest branżą, która musi funkcjonować non stop.

Ponadto należy pamiętać, że nie wszyscy idą do handlu dobrowolnie. Często jak nie mogą znaleźć pracy to idą tam, gdzie ich przyjmą, a przeważnie jest to handel. I pracują nawet wtedy, gdy wręcz nie cierpią tej branży, bo co innego im zostaje?

Po trzecie, ludzie wolny weekend przeznaczają w większości na bzdety, typu oglądanie telewizji, chodzenie po sklepach
Ale tu właśnie mowa o tym, żeby nie chodzić po sklepach. :D

Jak ktoś chce, to do kościoła
A pisałem wyraźnie - nie chodzi o kościół.
Klasztor - Fechtmistrz

Klimek

  • Wiadomości: 271
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 31, 2014, 12:49:42 pm »
Cóż, sam pracuję w IKEA, a w tym sklepie największy ruch jest niestety w niedzielę. Z tego powodu mam tylko jeden weekend w miesiącu wolny, a w każdą roboczą niedzielę muszę przyjść pracować na godziny popołudniowe, bo wtedy jest największy ruch i wtedy są najbardziej potrzebni ludzie do pracy. A popołudniowe godziny oznaczają cały dzień na zmarnowanie, czyli nie ma mowy o żadnym grillu czy coś.

Nie wiem dlaczego normalni ludzie, którzy pracują w systemie poniedziałek-piątek nie mogą robić zakupów w sobotę tylko w cholerną niedzielę. Ja oraz moja rodzina nigdy nie jeździmy na żadne zakupy w niedzielę, bo jest to dzień, który poświęcamy sobie oraz odpoczynkowi. To znaczy przynajmniej w teorii, bo ja muszę pracować w sklepie, siostra w policji, brat ma taką pracę, że mogą go w każdej chwili wezwać np. do jakiegoś wypadku drogowego, a mama robi w czterobrygadówce. Jedynie młodsza siora ma wolne niedziele, bo jeszcze sie uczy, a ojciec ma własną firmę więc może sobie pozwolić na wolne niedziele.

O ile handel w niedzielę może być czymś co może ludzi denerwować, to nie rozumiem bólu dupy ludzi, którzy narzekają że "a dlaczego to na przykład policja i pogotowie nie mają wolnych niedziel, w końcu nie powinno się wtedy pracować!" Z mojego punktu widzenia takie zawody jak policjant, strażak, lekarz, żołnierz itp to nie są takie zwykłe zawody, to nie jest nawet praca. To jest służba, więc ktoś kto pracuje w wyżej wymienionych zawodach lub podobnych to sam sobie wybrał taką ścieżkę, nikt go do tego nie zmuszał więc powinien zrozumieć, że charakter tej pracy to czuwanie non-stop, w każdą niedzielę, wigilię, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Sylwester i inne. Przypadł im dyżur w trakcie święta? Trudno, trzeba to przeboleć i służyć społeczeństwu.
Czy nie odczuwasz pragnienia wolności każdego dnia? Nie czujesz, jak z każdą godziną pragnienie to staje się silniejsze? Pozwól mu pokierować twoim duchem! Czy wiesz, co robisz, próbując zagłuszyć w sobie ten głos? Wyrzekasz się swojej duszy, wyrzekasz się samego siebie! Nie pozwól, by strach tobą kierował. Uwolnij się! Przejrzyj na oczy! Śniący zbudzi się pewnego dnia, wyzwoli swoich poddanych i strąci niewiernych w najczarniejsze czeluści piekieł! Znikną z tego świata jak nieczystości spłukane przez deszcz. Będą błagać o litość, ale wtedy będzie już dla nich za późno. Wtedy zapłacą cenę. Zapłacą ją własną krwią... i własnym życiem!

Arim

  • Wiadomości: 1175
  • Mortal Wombat
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 31, 2014, 19:57:52 pm »
Cytuj
Co sądzicie o tym zjawisku?

Sprawa jest prosta w niedzielę ruch jest zdecydowanie największy, a co za tym idzie sklep dobrowolnie nie zaprzestana handlu, a więc pozostaje nam zakaz lub ogólny narodowy bojkot robienia zakupów. Na to drugie nie ma kompletnie żadnych szans bo ludzie traktuje niedzielne zakupy jako swoista rozrywkę i nie zrezygnują z nich w imię wyższej solidarności z kasjerkami. Na zakaz szans także nie ma bo to wpływy do budżetu itd., a w obecnej sytuacji każdy pieniądz w budżecie jest cenny.

Cytuj
a kasą może stanąć tylko właściciel, ew. ktoś z rodziny. W takich małych sklepikach już zacierają ręce na samą myśl o tym, bo liczą, że skapnie im się coś z tego, co normalnie ląduje w dużych sieciach. Ale podejrzewam, że byłoby tu sporo nadużyć typu "zatrudnię cię, ale w niedzielę jesteśmy rodziną i przychodzisz do pracy, a jak nie na na twoje miejsce..." i tak dalej.

Zdecydowanie dużo prosciej, czyli na dzień wolny idzie umowa na licencję i po kłopocie, taki robi właściciel Stokrotki u mnie w mieście.

Osobiście sam jestem za tym, aby niedziele były wolne od handlu. Serio ludzie nie muszą codziennie coś kupować.

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie

Klimek

  • Wiadomości: 271
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 31, 2014, 20:23:41 pm »
Jakby był przepis, że niedziela jest dniem wolnym od handlu to ludzie by się przestawili i zaczęliby kupować w inne dni tygodnia, bo i tak musieliby kupić to co zamierzają. Wiec mniejszego wpływu hajsu do budżetu nie przewiduję w takiej sytuacji.

Hmm, tylko jest druga strona medalu :D Jakbym ja się wybrał np. z dziewczyną do kina w niedzielę to też chciałbym kupić przy okazji coś do żarcia czy coś. Czyli musiałby ktoś wtedy pracować. Nie mam więc teraz pojęcia jak to rozwiązać :P
Czy nie odczuwasz pragnienia wolności każdego dnia? Nie czujesz, jak z każdą godziną pragnienie to staje się silniejsze? Pozwól mu pokierować twoim duchem! Czy wiesz, co robisz, próbując zagłuszyć w sobie ten głos? Wyrzekasz się swojej duszy, wyrzekasz się samego siebie! Nie pozwól, by strach tobą kierował. Uwolnij się! Przejrzyj na oczy! Śniący zbudzi się pewnego dnia, wyzwoli swoich poddanych i strąci niewiernych w najczarniejsze czeluści piekieł! Znikną z tego świata jak nieczystości spłukane przez deszcz. Będą błagać o litość, ale wtedy będzie już dla nich za późno. Wtedy zapłacą cenę. Zapłacą ją własną krwią... i własnym życiem!

xilk

  • Wiadomości: 799
  • Deszczowy Sługa Chaosu
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 31, 2014, 20:41:21 pm »
Przecież handel nie jest branżą, która musi funkcjonować non stop.
Wiele firm produkcyjnych nie musi tak funkcjonować, a jednak funkcjonują. I z tego względu ludzie pracujący w takich firmach na 4 zmiany, mają wolny weekend co 4 tygodnie, a jakoś nikt nie krzyczy, aby nagle oni też mieli wolne niedziele.

Ponadto należy pamiętać, że nie wszyscy idą do handlu dobrowolnie.
Mój ojciec też nie poszedł do tej firmy dobrowolnie, ale nie marudzi, że w niedzielę musi iść do pracy.

I pracują nawet wtedy, gdy wręcz nie cierpią tej branży, bo co innego im zostaje?
Jak to co? Bezrobocie :P

Ale tu właśnie mowa o tym, żeby nie chodzić po sklepach. :D
I co, z góry im ograniczysz? To może zakażesz też chodzenia do kina? U mnie kino mieści się w galerii handlowej i wątpię, aby całą galerię otworzyli dla samego kina, jakby był zakaz handlu w niedzielę :P


A pisałem wyraźnie - nie chodzi o kościół.
Zatem o co? Troszczysz się o biednych ludzi, co pracują w sklepie, że w niedziele czasem też muszą pracować? Dziwne, że nie troszczysz się o innych, którzy nie są lekarzami/mundurowymi, a i tak muszą pracować w większość niedziel w miesiącu...

Dla waszej wiadomości, ja i moja rodzina zwykle robimy zakupy w tygodniu roboczym lub w soboty. Co nie zmienia faktu, że wolimy, aby sklepy w niedzielę były jednak otwarte. Dlaczego? Jak napisał Klimek, są sytuacje, gdy nagle musimy coś dokupić, czego wcześniej w planach nie było. No i wybaczcie, ale jak w niedziele mnie kumple zapraszają, to nie będę leciał po osiedlowych sklepikach, by coś kupić, tylko wejdę do marketu. Zresztą te sklepiki z reguły mają takie ceny, że szkoda gadać normalnie. Zatem jak chcecie, to nie chodźcie w niedzielę do sklepów. Ja nie chodzę, ale jak będę chciał coś dokupić w niedzielę, bo mi czegoś zabraknie, to wolę nie polegać na lokalnych sklepikach i ich "promocjach"...
Deszczowy samotnik ŚP
Anioł Śmierci Podziemia


Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 31, 2014, 20:51:00 pm »
ciężko dyskutować z twoim postem damian, bo "zakazanych problemów" nie da się nie poruszyć, a pozostała reszta to dziura na dziurze.

Po pierwsze - jak mówi arim, my też wypoczywamy w niedzielę. A wizyta w galerii traktowana jest jak forma wypoczynku. Ile się nasłuchałem sarkania jakim zjebanym pomysłem jest galeria na poznanskim dworcu, ze brzydka, ze po co, a teraz siora z matką to tam co niedzielę lecą, często jeszcze z ojcem. zeby połazić dla łażenia, może jakaś kawa, czasem mniejszy zakup.

po drugie - są zakupy i zakupy. Po chleb nie musisz lecieć w niedzielę, bo jakąś piekarnię w okolicy ma chyba każdy, ale jak potrzebujesz coś do remontu, duże lub małe AGD, czy jedną z tysiąca rzeczy którą wielkie markety zarżnęły sklepiki lokalne (znajdźcie mi dziś sklep ze śrubami na przykład), to musisz w wolny dzień. Choćby dlatego, że nie wszyscy jak ja o 15 wracają do domu, a nawet jak wracają, to najczęsciej chcą już tylko coś zjeść i usiąść na dupie, a nie jeszcze raz lecieć na drugi koniec miasta rozejrzeć się za nowym telewizorem.

trzy - nie ma albo albo. Musi być albo ten zły piekący twe poślady lewacki zakaz albo od razu można sobie darować, bo jak wyglądają półśrodki to wiemy wszyscy - każdy z nas przynajmniej raz pracował na de facto nielegalnej śmieciówce, gdyż tak naprawdę należała nam się umowa o pracę. Biznes zawsze znajdzie sobie dziurę lub lukę byle tylko zakaz obejść, choćby metody które sam opisałeś - a to wszyscy są nagle rodziną, a to nagle robisz na samozatrudnieniu pod franczyzą, a to się sam nie przyznasz bo cię wyleją, bo prawa pracownicze w tym kraju są fikcją (a owczy pęd gimboprawiczków jeszcze chce to likwidować "bo socjalizm", jakby było co i w ogóle w ich interesie). Starczy popatrzeć jaki jest zawsze ból dupy o święta ustawowo wolne, że miliardy strat dla gospodanki, których ty sam nigdy nie zobaczysz w swoim portfelu.

cztery - ciekawi mnie jakbyś chciał rozróżniać kto ma zapierdalać w niedzielę a kto nie. Bułki możesz sobie kupić dzień wcześniej, ale zatankować do pełna już nie (i bez ciężarówek napędzających gospodankę mi tutaj, bo po krótkim przeglądaniu neta wyszło że by zużyć cały bak w niedzielę to byś musiał przejechać co najmniej 1500 km, a i tak brałem pod uwagę mały bak 600l i dość wysokie spalanie 40l na 100km)? I czemu zakazana ma być sprzedaż butów w niedzielę, ale ktoś ma zapieprzać w kinie bo to rozrywka i szlachcic damian musi akurat w niedzielę obejrzeć film? W ogóle czy jak kino sprzedaje popcorn lub nachosy to to jest działalność rozrywkowa czy spożywcza (już widzę to obchodzenie prawa dodając części artystyczne do zupełnie niepowiązanych usług byleby się nazywało że to rozrywka)? A sklep gdzie masz alkohol, bo jak to, grill bez piwa, a piwo to rozrywka? A technicy u twojego dostawcy neta, jak padnie, to ma leżeć do poniedziałku bo ludzie mają mieć wolne, czy to rozrywka więc technicy mają mieć dyżury także w niedzielę i naprawiać od razu?
Już widze tego legislacyjnego potworka który by to wszystko normował, to dopiero miałbyś biurokrację którą oficjalnie tak zwalczasz.

Klimek - no a u mnie odpoczywa się w sobotę po całym tygodniu, najwyżej małe zakupy, a upierdliwe obowiązki jak większy zakup to na niedzielę, bo to i tak koniec weekendu i nie ten klimat. Poza tym rób popijawę w niedzielę mając w perspektywie iść do pracy w poniedziałek.
Przy okazji ten ból dupy działa też w drugą stronę - jak komuś przeszkadza, że nauczyciele mają dwa miesiące wolnego to sam mógł nim zostać, a nie truć dupę że dostają pieniądze za nic.
no i można dyskutować co jest służbą a co nie. Lekarze nigdy nie byli służbą, to wprowadziłtak naprawdę ten zły komunizm, bo zarówno wcześniej jak i teraz jest to tylko usługa gdzie za dużą kasę ktoś ci obiecuje, że może cię wyleczy korzystając ze swojej wiedzy. Inne rzeczy też tak można prywatyzować, przecież agencje ochrony to taka prywatna policja co pilnuje porządku za kasę. Dla odmiany w drugą, nie mam pojęcia czemu urzędy i biblioteki nie fnkcjonują także w soboty, ja wiem ze generalnie większość i tak załatwia się pisemnie, ale jak akurat musisz przyjść osobiście to czemu w godzinach w których wszyscy normalni ludzie pracują?

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Fenrir

  • Wiadomości: 875
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 31, 2014, 21:50:41 pm »
Mieszkam w Belgii i tu większość sklepów i supermarketów jest zamknięta w niedziele, a jeżeli jakiś punkt handlu jest w ten dzień otwarty to zamykają go w tygodniu. Najczęściej w środę lub poniedziałek. 
Poszukiwacz Podziemia
               
Treser Podziemnych Bestii

Klimek

  • Wiadomości: 271
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 01, 2014, 14:03:16 pm »
Cytuj
(znajdźcie mi dziś sklep ze śrubami na przykład)
U mnie w pobliskim małym mieście są dwa lokalne sklepy z tego typu artykułami.

Cytuj
Poza tym rób popijawę w niedzielę mając w perspektywie iść do pracy w poniedziałek.
Kto mówi o popijawie? Miałem na myśli zwykłego wieczornego grilla z rodziną, żeby się spotkać, żeby sobie posiedzieć i pogadać, bo z reguły to tylko w niedzielę większość ludzi ma czas, a ja w tym czasie muszę ganiać z paczkami mebli dla szlachty, która akurat w ten dzień musi zakupy robić. :P

Cytuj
Lekarze nigdy nie byli służbą,
Mówimy o lekarzach i lekarzach. Są specjaliści od np. medycyny pracy i tacy pracują dwa dni w tygodniu po 6 godzin, bo więcej to nie ma w sumie potrzeby. Ale są też np. chirurdzy, którzy muszą czuwać, bo nie wiadomo kiedy trafi na stół ktoś poszkodowany w wypadku. I taki lekarz to już pełni służbę dla społeczeństwa a nie pracuje. I taki koleś jest nam wszystkim potrzebny, bo jakby ich nie było to nie byłoby komu nas składać po wszelakich pechowych wydarzeniach. :P
Czy nie odczuwasz pragnienia wolności każdego dnia? Nie czujesz, jak z każdą godziną pragnienie to staje się silniejsze? Pozwól mu pokierować twoim duchem! Czy wiesz, co robisz, próbując zagłuszyć w sobie ten głos? Wyrzekasz się swojej duszy, wyrzekasz się samego siebie! Nie pozwól, by strach tobą kierował. Uwolnij się! Przejrzyj na oczy! Śniący zbudzi się pewnego dnia, wyzwoli swoich poddanych i strąci niewiernych w najczarniejsze czeluści piekieł! Znikną z tego świata jak nieczystości spłukane przez deszcz. Będą błagać o litość, ale wtedy będzie już dla nich za późno. Wtedy zapłacą cenę. Zapłacą ją własną krwią... i własnym życiem!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 01, 2014, 16:36:27 pm »
U mnie w pobliskim małym mieście są dwa lokalne sklepy z tego typu artykułami.
no wlasnie, małe miasto. W mojej okolicy, niedaleko centrum dużego miasta przy jednej z głównych ulic straszą same puste witryny po zlikwidowanych sklepach, tyle tylko, że co 100 metrów jest żabka i całe ciągi oddziałów różnych banków. No i jakieś pojedyncze niedobitki typu piekarnia, rzeźnik czy punkt ksero, ale zapomnij o punktach sprzedaży i naprawy "małego" agd, sklepach ze śrubami, warzywniakach, zoologiczny to się ostał jeden, jeden kiosk, padły nawet małe sklepy ogólnospożywcze bo w opuszczonej kamienicy zrobili biedronkę.

Cytuj
Kto mówi o popijawie? Miałem na myśli zwykłego wieczornego grilla z rodziną, żeby się spotkać, żeby sobie posiedzieć i pogadać, bo z reguły to tylko w niedzielę większość ludzi ma czas, a ja w tym czasie muszę ganiać z paczkami mebli dla szlachty, która akurat w ten dzień musi zakupy robić. :P
mówiąc popijawa nie myślę że zaraz urżnąć się jak świnia, choć to też zalezy od tolerancji danej osoby na alkohol - patrz co z laskami robią dwa piwa ;p
b'sides jak ci przeszkadza praca w niedzielę, to na pewno znajdziesz masę cwaniaków co ci powiedzą bys w takim razie zmienił pracę - ostatnio jeden taki zdobył sporo głosów startując do UE.

Cytuj
Mówimy o lekarzach i lekarzach. Są specjaliści od np. medycyny pracy i tacy pracują dwa dni w tygodniu po 6 godzin, bo więcej to nie ma w sumie potrzeby. Ale są też np. chirurdzy, którzy muszą czuwać, bo nie wiadomo kiedy trafi na stół ktoś poszkodowany w wypadku. I taki lekarz to już pełni służbę dla społeczeństwa a nie pracuje. I taki koleś jest nam wszystkim potrzebny, bo jakby ich nie było to nie byłoby komu nas składać po wszelakich pechowych wydarzeniach. :P
No właśnie nie do końca. Nie wiem czy czytałeś "ludzi bezdomnych", akcja to niby już XX wiek, ale pokazuje jak wyglądała ta "służba" - służy się temu, kto zapłaci za usługę, altruista jest wyśmiewany. To co znamy my, że każdy lekarz powinien słuzyć ludziom, to wymysł socjalizmu, że państwo się zaopiekuje obywatelem, ale to też bardziej slogan niż prawda. Wtedy był przymus, dzisiaj shengen i rozdział na opiekę prywatną i państwową, możesz sobie popatrzeć na tę "służbę". Są idealiści, ale większość robi to dla kasy, dlatego personel ucieka za granicę lub chociaz do kliniki prywatnej gdzie przyjmą cię jak im zapłacisz (no chyba że miałbyś im zdechnąć na progu bo to by źle PRowo wyglądało, ale to wtedy na koniec jak sprawa przycichnie i tak ci wystawią paragon)

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Klimek

  • Wiadomości: 271
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 01, 2014, 17:54:38 pm »
Wiesz, nigdy nie słyszałem o sytuacji, żeby karetka nie zabrała do szpitala i natychmiast nie zaczęła ratować kogoś ciężko rannego z wypadku samochodowego, bo ten ktoś najpierw miałby zapłacić a dopiero potem by go operowali. Już nie oceniajmy tego naszego kraju i naszej służby zdrowia tak nisko, bo aż tak tragicznie nie jest. Nawet do mojego ś.p. dziadka karetka przyjechała o 2 w nocy jakieś 20 minut po wezwaniu, a mniej więcej tyle właśnie zajmuje dojazd z najbliższego szpitala.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2014, 17:56:20 pm wysłana przez Klimek »
Czy nie odczuwasz pragnienia wolności każdego dnia? Nie czujesz, jak z każdą godziną pragnienie to staje się silniejsze? Pozwól mu pokierować twoim duchem! Czy wiesz, co robisz, próbując zagłuszyć w sobie ten głos? Wyrzekasz się swojej duszy, wyrzekasz się samego siebie! Nie pozwól, by strach tobą kierował. Uwolnij się! Przejrzyj na oczy! Śniący zbudzi się pewnego dnia, wyzwoli swoich poddanych i strąci niewiernych w najczarniejsze czeluści piekieł! Znikną z tego świata jak nieczystości spłukane przez deszcz. Będą błagać o litość, ale wtedy będzie już dla nich za późno. Wtedy zapłacą cenę. Zapłacą ją własną krwią... i własnym życiem!

Epikur

  • Wiadomości: 65
  • Przeklęty
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 01, 2016, 21:05:49 pm »
Handel w niedzielę. Hmmm... Znając życie jakby utworzono dzień wolny, to tłumy tych świadczących usługi potrzebne w każdej chwili, np: lekarze, podnieśliby rwetes, że oni też powinni mieć wolne. Taka jest Polska rzeczywistość, gdzie obywatele nie są w stanie pogodzić się z tego typu niesprawiedliwością.

opium

  • Wiadomości: 3
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 02, 2018, 12:32:38 pm »
No  niestety teraz już nie obowiązuje w każdą niedziele a do 2020 ma być zakazany w każdą
:(

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Handel w niedzielę
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 02, 2018, 16:47:27 pm »
a od 2019 w każdą poza pierwszą :P

Na marginesie to zabawne jak już cztery lata temu przewidziałem, że przedsiębiorczy polak da radę, pomyliłem się tylko w jednym - zamiast do żabki doklejać działalność artystyczną, doklejono punkt pocztowy ;D

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!