Autor Wątek: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego  (Przeczytany 8203 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Whitefire aka MOiW

  • Wiadomości: 35
Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« dnia: Sierpień 04, 2014, 16:38:05 pm »
Zakładam temat do dyskusji o różnych aspektach codziennego życia. Z założenia jest on wolny od dyskusji o polityce, historii, może zahaczać o filozofię, psychologię, ciut ciut o socjologię...

Pierwszą rzecz jaką chciałbym poruszyć jest wrażliwość. Czym ona tak właściwie jest i jak się przejawia? Na przykład czy osoba X która tydzień płacze w poduszkę po tym jak została zdradzona przez drugą połówkę, ale widząc na ulicy żebrającą staruszkę zupełnie ją zignoruje - czy ta osoba jest wrażliwa, a może egoistyczna i łzy były wywołane tylko i wyłącznie własną stratą? Celowo użyłem słowa 'osoba' - choć przyjęło się mówić że kobiety są bardziej wrażliwe, po swoim otoczeniu tego nie widzę. Różnie się to przejawia, nie zawsze tak że gość się rozkleja i zaczyna zwierzać w towarzystwie (choć taki przypadek też znam), ale faceci też okazują wrażliwość. Nawet mordobicie, jeśli nie jest wyrazem chuligaństwa i podludzizmu, świadczy często o tym, że ktoś jest wrażliwy na jakimś punkcie - inaczej do tego by się nie posunął. Nie wierzę, że nawet jeśli nie biliście się w jakiejś sprawie, to nie wyobrażaliście sobie jak tłuczecie czyjąś głową o posadzkę ze względu na różne 'przewinienia' wobec osób lub spraw na których Wam szczerze zależy. Czy wynikało to z Waszej potrzeby naparzania się po ryjach? Nie - raczej obrony jakichś wartości w które wierzyliście, a ktoś jakimś uczynkiem brutalnie je zdeptał.
Królestwo - Nowicjusz Ognia

Bojownick

  • Banned!
  • Wiadomości: 4
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 04, 2014, 17:18:54 pm »
Wrazliwosc jest jedną z sześciu cech wymienianych w tzw Kwestionariuszu Temperamentu, wiec jest jedną z istotniejszych, kształtujących naszą osobowosc. I nie zgadzam sie z tezą że brak wrażliwości na żebrzącą staruszkę to wynik egoizmu. Jest to raczej forma uodpornienia empirycznego, gdyż codziennie mijasz kilka-kilkanaście żebrzących staruszek, to raz. Dwa, na podstawie doświadczeń zbieranych przez cale życie, wiesz jak wielkie jest prawdopodobieństwo tego, że to pewnie nie żebraczka bo coś jej sie stało, tylko np podwozi ją tu rano jakaś "mafia" i dzieli się zdobyczą, albo poprostu żebraczką świadomie się tego dopuszcza bo wie, że to się poprostu opłaca. W takim wypadku wrażliwośc bardzo często przeinacza się w znieczulicę, słusznie-nie-słusznie. A bycie zranionym przez ukochaną osobę to jednak co innego, ale myślę ze tej kwestii nie muszę rozwijac.

Jak mawiał poeta "na wrażliwośc nie ma żadnego lekarstwa". Jednak wydaje mi się że pewne rzeczy można nauczyc się w sobie dusic.

GuRt

  • Wiadomości: 1661
  • None was given.
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 04, 2014, 17:48:07 pm »
No tak, ale czyż byt nie jest transcendentalny?
Wielki Klasztor - Regent Arcanusa - Strażnik Wiedzy

You've got to risk it to get the biscuit.

Bojownick

  • Banned!
  • Wiadomości: 4
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 04, 2014, 17:55:48 pm »
O ontologii nie rozmawiamy, wiec może wyjaśnij jak łączysz swój post, z tym o co chodziło autorowi tematu

Whitefire aka MOiW

  • Wiadomości: 35
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 04, 2014, 17:59:09 pm »
Wrazliwosc jest jedną z sześciu cech wymienianych w tzw Kwestionariuszu Temperamentu, wiec jest jedną z istotniejszych, kształtujących naszą osobowosc. I nie zgadzam sie z tezą że brak wrażliwości na żebrzącą staruszkę to wynik egoizmu. Jest to raczej forma uodpornienia empirycznego, gdyż codziennie mijasz kilka-kilkanaście żebrzących staruszek, to raz. Dwa, na podstawie doświadczeń zbieranych przez cale życie, wiesz jak wielkie jest prawdopodobieństwo tego, że to pewnie nie żebraczka bo coś jej sie stało, tylko np podwozi ją tu rano jakaś "mafia" i dzieli się zdobyczą, albo poprostu żebraczką świadomie się tego dopuszcza bo wie, że to się poprostu opłaca. W takim wypadku wrażliwośc bardzo często przeinacza się w znieczulicę, słusznie-nie-słusznie. A bycie zranionym przez ukochaną osobę to jednak co innego, ale myślę ze tej kwestii nie muszę rozwijac.

Jak mawiał poeta "na wrażliwośc nie ma żadnego lekarstwa". Jednak wydaje mi się że pewne rzeczy można nauczyc się w sobie dusic.

Tej staruszki nie trzeba brać aż tak dosłownie, chodziło mi bardziej o ogólne pojmowanie cudzego cierpienia. Bo jeśli ktoś rozpacza tylko z powodu własnej krzywdy to czy na pewno jest wrażliwy a nie po prostu zapatrzony w siebie? A czy pojęcie znieczulicy nie jest antagonistyczne wobec wrażliwości?
Królestwo - Nowicjusz Ognia

Bojownick

  • Banned!
  • Wiadomości: 4
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 04, 2014, 18:09:10 pm »
Ortodoksyjnym altruistą też nie można byc. W ogóle dla dobra naszego społeczeństwa, powinno ono byc sumą pojedynczych egoizmów, oczywiscie tych racjonalnych, czyli tych w których chodzi o dążenie do polepszenia samego siebie. Wtedy nie trzeba by się zajmowac innymi i miało by to pozytywny wydźwięk, bo poprostu inni nie potrzebowali by pomocy.

We wszystkim trzeba zachowac aurea mediocritas. We wrażliwośc na siebie i na innych

Whitefire aka MOiW

  • Wiadomości: 35
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 04, 2014, 18:15:30 pm »
Ale ja nie pisałem że wrażliwość jest czymś dobrym. Złym też nie. Próbuję po prostu zrozumieć to zjawisko.
Królestwo - Nowicjusz Ognia

Bojownick

  • Banned!
  • Wiadomości: 4
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 04, 2014, 18:30:28 pm »
Chyba nie da się tego zrobic. Dla jednych jest to błogosławieństwo a dla innych przekleństwo. Dla jeszcze innych dwa w jednym. Ile ludzi tyle ludzi, że tak to głęboko ujmę

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5813
  • demigod
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 04, 2014, 19:21:49 pm »
Rab, weź szukaj atencji gdzie indziej  ::)

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Damiano_gt

  • Wiadomości: 1858
  • Xqwzts
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 04, 2014, 20:44:16 pm »
Różnie się to przejawia, nie zawsze tak że gość się rozkleja i zaczyna zwierzać w towarzystwie (choć taki przypadek też znam), ale faceci też okazują wrażliwość.
Po mojemu to po prostu pedalstwo, ale różne można to nazywać.
Klasztor - Fechtmistrz

Maniaks

  • Wiadomości: 1085
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 05, 2014, 22:17:01 pm »
Zdefiniujcie tę "wrażliwość", bo dla mnie wrażliwość może być szeroko pojętym zjawiskiem. Bycie wrażliwym na piękno przyrody, na krzywdę żywej istoty, na jakiś konkretny punkt...
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Whitefire aka MOiW

  • Wiadomości: 35
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 06, 2014, 01:09:29 am »
Właśnie o tym była dyskusja - czym jest tak naprawdę, jak się objawia, jak różni się nasze postrzeganie tego zjawiska od postrzegania przez ogół społeczeństwa.

A skoro już jesteśmy przy takich tematach... Czy według Was "ludzie się zmieniają"? Mam na myśli całkowitą zmianę nawyków i zachowań na wskutek wyznaczonego sobie postanowienia lub przełomu w życiu. Parę miesięcy temu byłem na spotkaniu z Polką mieszkającą we Włoszech, eks-modelko-ćpunko-prostytutką, która nawróciła się i dziś tworzy z mężem spokojną rodzinę. Ona twierdzi, że w tej zmianie pomógł jej Bóg. Człowiek wierzący przyjmie taką argumentację dosyć gładko, a jak tłumaczą to sobie ateiści? Czyżby sama wiara w coś co niekoniecznie musi być prawdą może sprawić, że zmiany w zachowaniu będą tak silne?
Królestwo - Nowicjusz Ognia

Bojownick1

  • Gość
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 06, 2014, 01:32:30 am »
Niestety nie porozmawiamy bo dostaje bany za nic, bez zlamania regulaminu i bez podania powodu bana. Taki oto assache admina

Damiano_gt

  • Wiadomości: 1858
  • Xqwzts
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 06, 2014, 08:42:32 am »
Parę miesięcy temu byłem na spotkaniu z Polką mieszkającą we Włoszech, eks-modelko-ćpunko-prostytutką, która nawróciła się i dziś tworzy z mężem spokojną rodzinę.
Nie trolluj. Który facet chciałby za żonę dziwkę?!
Klasztor - Fechtmistrz

Arim

  • Wiadomości: 1175
  • Mortal Wombat
Odp: Żyć & żreć, czyli nic wzniosłego
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 06, 2014, 09:14:52 am »
Cytuj
Nie trolluj. Który facet chciałby za żonę dziwkę?!

Zgadnij  ;D

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie