Autor Wątek: Co teraz czytacie?  (Przeczytany 21112 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

C

  • Wiadomości: 1328
  • Masztalerz
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #105 dnia: Sierpień 25, 2016, 13:08:08 pm »
Mam parę książek z takiej serii "Na ścieżkach nauki" wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Przeczytałem "Zdumiewającą Hipotezę: naukę w poszukiwaniu duszy" autorstwa Francisa Cricka (tak, tego od odkrycia kształtu przyjmowanego przez kwas deoksyrybonukleinowy: podwójnej helisy). Książka o neurobiologii, starająca się przybliżyć to, co w 1994. roku wiedzieliśmy o funkcjonowaniu mózgu (niewiele). Tytułowa Hipoteza zakłada, że cała (podkreślam, cała) nasza aktywność umysłowa jest wynikiem reakcji zachodzących w mózgu na poziomie neuronalnym. Następnie pan Crick analizuje wyniki badań przeprowadzonych na korze wzrokowej naczelnych (głównie makaków), by doszukać się elementów budulcowych naszej świadomości wzrokowej, takich jak skupianie uwagi i pamięć krótkotrwała. Znajdzie się też rozdział o komputerowych sieciach neuropodobnych i sztucznej inteligencji, interesujący.

Potem przeczytałem "Pana Tompkinsa w krainie czarów". Ta książka popularnonaukowa napisana przez George'a Gamowa to seria króciutkich opowiadań stworzonych w różnych okresach, od czasów przed II wojną światową do chyba lat siedemdziesiątych, starających się za pomocą przemawiających do wyobraźni przykładów zobrazować bardziej przełomowe idee w fizyce. W pewnym momencie maksymalna prędkość poruszania się materii zostaje obniżona z ~300000km/s do 30km/h, by pokazać pozorne skracanie się ciał poruszających z dużą częścią prędkości światła względem o wiele wolniejszego obserwatora, oraz różnice w odczuwanym upływie czasu. Innym razem stała Plancka ulega wielkiemu powiększeniu, by zasada nieoznaczoności Heisenberga stosowała się również do makroukładów rozmiarów samochodu, a kwant energii stawał tak duży, że ludzie w ruchu przyjmowali formę rozmytych tłumów opisanych funkcją prawdopodobieństwa aż do czasu przejścia w następny stan, a przedmioty gospodarstwa domowego miały realną szansę przenikać przez ściany. Jest też coś o innej wartości pi, zakrzywieniu czasoprzestrzeni i geometrii nieeuklidesowej, przesunięciu ku czerwieni/fioletowi, budowie atomów, sporo innych... nie muszę chyba dodawać, że większość z tych eksperymentów myślowych wleciała mi jednym uchem i wnet wypadła drugim, jako że noga z fizyki hier (miałem chyba dwóję pod koniec liceum, z litości naciągniętą na trójkę) i niezbyt mam w głowie odpowiednie podstawy, które mógłbym rozszerzać o pozyskaną wiedzę konceptualną. Ale mogę próbować...

Teraz czytam "Inżynierię kwantową" Gerarda Milburna. I pewnie zrobię to w przyszłości jeszcze kilka razy. Obecnie rozumiem niewiele, w każdym razie jest też o strzelaniu laserami i wytrawianiu płytek z obwodami drukowanymi, więc lektura prawdopodobnie jest o dziedzinie, w której specjalizuje się wielmożny Regent Arkanusa.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 25, 2016, 13:10:08 pm wysłana przez C »

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

C

  • Wiadomości: 1328
  • Masztalerz
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #106 dnia: Maj 25, 2017, 23:03:13 pm »
Sobie ostatnio czytam tego popularnego ostatnimi czasy "Homoseksualnego Boga" (ang. "Homo Deus") aka. "Krótką Historię Jutra" autorstwa pana Yuvala Harariego. Nie wiem, jak to jest, że twory z "Deusem" w tytule tak hardo starają się patrzeć w przyszłość (gra "Deus Ex", film "Ex Machina", ta książka). W każdym razie, książka to rozważania historyka-futurologa na temat przyszłości naszej rasy i świata w ciągu co najmniej najbliższego półwiecza. W postępująco płynnej i niestabilnej rzeczywistości czynienie takich przewidywań jawi się jako coraz bardziej śmiałe. Pan Harari na podstawie znanych informacji o przeszłości i teraźniejszości człowieka i świata ekstrapoluje obrót, jaki przyjmą sprawy w nadchodzących dekadach. To może nie brzmi zbyt ciekawie, ale prognozy są naprawdę interesujące - ta książka nie stała się najlepszym selerem (ang. "best celery") bez powodu.

Na przykład, dosyć wcześnie w książce autor dyskutuje otwarcie o jednym z naszych poważniejszych marzeń, o którym jednak nie mamy śmiałości ani kwalifikacji rozmawiać wprost: osiągnięciu nieśmiertelności, i otwiera od przypuszczenia, że za ~50 lat będziemy w stanie zafundować sobie w rozsądnej cenie terapię nawet nie przedłużającą naszą starość, ale przywracającą młodość, i w ten sposób odroczyć bezterminowo śmierć ze starego wieku (rozumianą np. jako niewydolność krążeniową spowodowaną zużyciem mięśnia sercowego). To rozpala wyobraźnię. Wyobraźcie sobie, że nie kto inny, ale właśnie wy oszczędzacie przez większość życia i w wieku lat 70-80 przechodzicie proces gruntownie regenerujący w jakiś dzisiaj magiczny sposób wszystkie komórki waszego ciała. Powiedzmy, że świat nie zawala się przez ograniczony jeszcze dostęp do tego typu usług. Przez drugie sto lat waszego życia chcecie się zabić na myśl o wszystkim i wszystkich, co pozostało na zawsze w przyszłości. Po kilku stuleciach odzyskujecie jednak optymizm i wolę życia. Coś w tym stylu. No, w każdym razie, książka jest fajna i wciągająca. Przyszłość z "Deus Exa" już właściwie mamy, ino bez wszystkich tych teorii spiskowych - tak, że chodząc po mieście w nocy, praktycznie słyszę "NYC Streets" grające jako podkład muzyczny moich eskapad. Może będąc na końcu współcześnie oczekiwanego przez nas życia (ok. 80 lat) będziemy więcej, niż królami - będziemy bogami, o których marzył Bob Pejcz przekręcający Tomka z Akwinu, a nawet Ludźmi-Bogami, jak Człowiek-Bóg, najlepszy superbohater?

« Ostatnia zmiana: Maj 25, 2017, 23:23:26 pm wysłana przez C »

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

Maniaks

  • Wiadomości: 1122
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #107 dnia: Czerwiec 01, 2017, 18:05:52 pm »
A jest to może w polskim przekładzie?
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Asirra

  • Wiadomości: 24
  • Wszystko jest narzędziem - ważne jak go użyjesz.
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #108 dnia: Czerwiec 07, 2017, 12:34:11 pm »
Nie mam pojęcia. Szczerze to nie widziałam.

Ja sobie teraz czytam Zawód: Wiedźma, a właściwie to już kończę i zabieram się za Wiedźma: Opiekunka. Polecam pozdrawiam 10/10. Ubaw przedni, humor zabija a i wątki fajne.
Członkini Dominium, z Łaski Najświętszego Ognia Rzemieślniczka

"Bo wszystko jest narzędziem - ważne jak go użyjesz".
~Inkwizytor Ariana Elestren, Polypsykana

C

  • Wiadomości: 1328
  • Masztalerz
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #109 dnia: Czerwiec 10, 2017, 13:26:48 pm »
O cholera, sorry za późną odpowiedź, Maniek. Mam angielską wersję, na polskie tłumaczenie trzeba jeszcze trochę poczekać.

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

Kaseven

  • Wiadomości: 344
  • Blizzard fangirl
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #110 dnia: Czerwiec 26, 2017, 00:37:17 am »
"Gambit" Michała Cholewy
Militarne s-f, które czytało się z przyjemnością, choć - jak to czasem w trylogiach bywa - pierwszy tom trochę wolno się rozkręca, by nadrobić sporo pod koniec.
Autorem zainteresowałam się po wysłuchania bardzo fajnej prelekcji o SI, którą prowadził razem z ojcem na jednym z konwentów. Będą też na Dniach Fantastyki - polecam :)

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #111 dnia: Luty 04, 2018, 10:34:19 am »
Zaklinacz: Początek, znane także jako Summoner. Dostałem od dziewczyny na gwiazdkę (grałem akurat w Devil Summonera, więc nie mając lepszego pomysłu, na zasadzie prostego skojarzenia uznała, że może mi się spodoba :P). Nie wiem jak opisać tę książkę, by jej zbyt mocno nie skrzywdzić, ale jest mocno specyficzna :P

Zacznę może od okładki - mniejsza nawet o typowy kiczowaty wizerunek bohatera na pastelowym tle, ale te hasła umieszczone przez wydawcę: "6 mln czytelników na wattpadzie!" "historia dla fanów harrego pottera, władcy pierścieni oraz byłych zbieraczy pokemonów", "fani league of legends pokochali ją!". No powiedzmy, nie zachwyciły mnie, zwłaszcza ze było tam jeszcze coś o księżniczce elfów oraz rozgoryczonym krasnoludzie :P

Inna sprawa, że ta facepalmogenna okładka pomaga prawidłowo nastawić się przed lekturą. Powiedzmy sobie bowiem wprost, nie jest to żaden  cud literatury. Jeśli miałbym do czegoś porównać tę książkę, to byłbyby to... opowiadania pisane przez członków ŚP na konkursy oraz do działu story na GSie i RPGC. Postacie są zarysowane tak mocno, że wygląda to niekiedy wręcz groteskowo, co drugi dialog to spory exposition dump tłumaczący milion zasad rządzących tym uniwersum, widać baaaardzo wyraźne inspiracje wspomnianym Harrym czy władcą (jest nawet szkoła magiczna z dośc podobnym zestawem nauczycieli :P), wszystko jest strasznie przewidywalne, zaś intrygi potrafią być nazbyt proste i absurdalnie skomplikowane jednocześnie... po prostu książkowy przykład try-harda :P Równie prosto prezentuje się zarys fabuły - młody chłopak, sierota, odludek, gnębiony przez syna najbogatszego, złego patrycjusza, przypadkiem wchodzi w posiadanie zdolności przywoływania demonów, musi uciekać z rodzinnej wioski. Tak trafia do miasta, a stamtąd do szkoły dla zaklinaczy, gdzie poznaje elfkę, krasnoluda i paru innych plebejuszy gnębionych przez uczniów pochodzenia arystokratycznego, zaś ostatecznym celem wszystkich jest uzyskać jak zwyciężyć w turnieju na koniec roku, gdyz przesądza to o dalszej karierze.

Z drugiej jednak strony takie tryhardowanie stanowi właśnie o uroku tej ksiązki. Miło było cofnąć się myślami do czasów, gdy samemu pisało się mocno kiczowate opowiadania oraz zaczytywało w podobnych potworkach. Trudno zresztą się dziwić tym skojarzeniom, ponieważ sam autor liczy sobie raptem 25 lat i początkowo afaik publikował swoje dziełko na portalu dla amatorów, nim znaleźli go tam wydawcy. Ostatecznie też nie jest to książka dla starych dziadów, ale raczej dla dzieciaków w wieku gimnazjum, więc na pewno jej odbiór w grupie docelowej jest inny.

Podsumowując, książka nie jest jakimś cudem świata i raczej bym jej ludziom nie polecał kupować, ale jeśli podobnie jak ja przypadkiem wejdziecie w jej posiadanie, warto dać jej szansę. Jeśli nie nastawicie się na nic wielkiego, jest to całkiem przyjemna lekturka na wyprostowanie zwojów i cofnięcie się na chwilę myślami o kilka(naście) lat. W każdym innym wypadku, lepiej już sięgnąć po zdecydowanie lepiej napisanego Harrego Pottera.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2962
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #112 dnia: Czerwiec 01, 2018, 19:55:10 pm »
Hellboy Tom 2
Spętana Trumna
Prawa Ręka Zniszczenia

Kapitalny komiks. Właściwie jest to zbiór krótkich opowiadań komiksowych, a to najlepiej działa dla Hellboya jak i innych tworów fantasy. W spoilerze najlepszy rozdział w historii rozdziałów komiksowych ever. Właśnie z tego zbioru. Absolutnie kapitalne gówno.

(click to show/hide)
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #113 dnia: Czerwiec 24, 2018, 23:03:29 pm »
Po długiej, chyba dwuletniej przerwie skonczylem wreszcie książkową wersję Parku Jurajskiego, która stanowiła inspirację dla filmu. Szczerze mówiąc, akcja w filmie była o niebo lepiej poprowadzona. Pierwsza połowa to powolny setup pod awarię parku, potem ćwierć książki zajmuje samotna, długa wędrówka Granta z dzieciakami w stronę bazy i dopiero w ostatniej ciwartce, gdy pojawiają się welociraptory, pozostali bohaterowie otrzymują swoje pięć minut akcji (choć i tak skupia się ona głównie na grancie i dzieciakach, które tak na marginesie strasznie łatwo przechodzą do porządku dziennego nad tym, co się wokół wyprawia i niewiedzieć czemu ktoś uznał że będą idealne do wymierzenia dziejowej sprawiedliwości na koncu historii).

Z drugiej jednak strony książkę nadal warto jest przeczytać, ponieważ znacznie głębiej wchodzi w wątki, nad którymi film się ślizgał - mroczna strona biznesu genetycznego, walki korporacyjne, czy omówienie czemu park nawalił i dlaczego nie miał prawa działać, w czym pomagają znacznie głębsze i bardziej filozoficzne wywody Malcolma. No i hammond nie jest już miłym dziadkiem który kocha dinozaury, ale wyjątkowo bezmyślnym durniem zapatrzonym w swoją wizję parku i zysków jakie mógłby na tym zbić, który machnięciem ręki zbywa wszelkie problemy, obiekcje czy nawet ofiary.

Ksiązka nie dołączy więc może do mojego top5 literatury, ale i tak nie uważam poświęconego jej czasu za stracony. Jeśli komuś podobał się film, warto po nią sięgnąć chociażby z ciekawości

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6002
  • demigod
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #114 dnia: Sierpień 06, 2018, 16:31:18 pm »
zachęcony przez jeden z ostatnich odcinków extra credits, sięgnąłem po Króla w Żółci. Ze względu na śmiechu warte paragrafy prawa autorskiego (prawa do angielskiego King in yellow wygasły z 50 lat temu, podczas gdy do wersji polskiej wygasną może za następne 50 lat), musiałem ją czytać w oryginale. Dla osób, które EC nie ogladają, słowo wstępu - król w żółci to zbiór opowiadań, luźno spojonych osobą tytułowego króla. W większości opowiadają one o ludziach, którzy w ten czy inny sposób natknęły się na egzemplarz dramatu "król w żółci", o którym mówiło się, że kto go przeczytał, stopniowo pogrążał się w szaleństwie, co może doprowadzić do upadku całej cywilizacji. Główny motyw okazał się na tyle dobry, że zainspirował on Lovecrafta do stworzenia Cthulhu, włączając nawet samego "króla" w swe mity. Jak jednak czytało się oryginalne dzieło?

Szczerze, rozczarowałem się lekturą. Najlepsze opko (to rozreklamowane przez EC) było pierwsze, następne już nie dorastały mu do pięt ani klimatem ani nawet pomysłem, z każdym kolejnym robiąc się coraz słabsze. Rozumiem że ksiązki sprzed stu lat mają ten problem, że ich następcy powtarzali te same motywy dopracowując formułę do perfekcji, ale nie przesadzę jeśli stwierdzę, że tak od połowy książki opka prezentowały poziom porównywalny z przeciętną pracą konkursową z czasów świetności ŚP. Co gorsza, już po dwóch znika z nich klimat szaleństwa na którym później wzorował się Lovecraft, za to pojawiają się kiczowate opowiastki o duchach oraz zwykłe, przeciętne romanse. Ostatnim gwoździem do trumny okazała się dla mnie kwestia języka. Jak to w przypadku ksiązek z końca XIX wieku bywa, jest on bardzo kwiecisty i o wielu rzeczach mówi naokoło, przez co nierzadko miałem problem zrozumieć o czym dokładnie myśli bohater. Sprawy nie ułatwiało również to, że większość z bohaterów pogrążała się w pewnym momencie w szaleństwie co dodatkowo utrudniało czytanie. Stosowanie wyrazów lub ich pisowni, która wyszła z użycia dawno temu, były przy tym już tylko drobną upierdliwością.

Nie jest to może zła książka, ale nie jestem pewien czy warto po nią sięgać. Może tylko po pierwsze cztery opka, tak by poczuć klimat.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 06, 2018, 16:33:18 pm wysłana przez Sentenza »

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Kaseven

  • Wiadomości: 344
  • Blizzard fangirl
Odp: Co teraz czytacie?
« Odpowiedź #115 dnia: Grudzień 31, 2018, 16:21:53 pm »
Ostatnio przerabiam książki Krzysztofa Piskorskiego: Czterdzieści i cztery, Cieniory, Zadra.
Wszystkie łączy jedna rzecz: świetne światostwórstwo. Autor bardzo dobrze przemyślał sobie, jak np. jedna drobna zmiana w prawach fizyki mogłaby odbić się na obliczu całego świata, mentalności ludzi, sposobie prowadzenia wojen itd. (btw bardzo polecam wykłady Piskorskiego na konwentach - daje dużo dobrych rad do tworzenia własnych uniwersów).