Autor Wątek: Anime  (Przeczytany 31785 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #150 dnia: Październik 02, 2018, 21:24:13 pm »
Właśnie Char wydał mi się taki nijaki, ale może to też przez wycinanie scen nieistotnych dla fabuły. Szczerze mówiąc Zechs z Winga, mimo że rżnie niemal wszystko z Chara, był dla mnie ciekawszą postacią. Dunno, może na jego legendę wpływają późniejsze serie, tbh sam zacząłem tego gundama bo chcę obejrzeć Char's Counterattack.

Na szczęście Gundam Z jest póki co znacznie lepszy. Wprawdzie bohater jest póki co pasywno-agresywną fają którą najchętniej byś zbitchslapował, ale samo story już po czterech epkach wygląda ciekawiej, niż pierwszy gundam po trzech filmach :X

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2927
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Anime
« Odpowiedź #151 dnia: Październik 03, 2018, 19:33:31 pm »
Anyway. Jeżeli chcesz space opere z postaciami podobnymi do tych w Gundamie, polecam Legend of Galactic Heroes. Jestem prawie pewien, ze Reinhard z LogH jest wzorowany na Charze. Tylko lepiej.

Wysłane z chińskiego tostera przy użyciu Tapatalka

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #152 dnia: Październik 05, 2018, 09:00:18 am »
Szczerze okazuje się, że zeta jest faktycznie ZNACZNIE lepsza, mimo ze bohater jest z początku tak antypatyczny, że masz ochotę mu przyjebać. Co zabawne, faktycznie prawie zawsze znajdzie się w tym momencie ktoś, kto w ten pysk mu da, więc jego bucowatość nawet aż tak nie przeszkadza :p Jest też znacznie więcej Chara, więc to też plus. Póki co zostanę więc przy tym, zwłaszcza że już 10 epków obejrzałem :p

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #153 dnia: Październik 18, 2018, 17:06:10 pm »
Ok, z czasem Zeta też zaczyna przynudzać, gdyż zamienia się w serię bitew które niewiele wnoszą do całości, ale przynajmniej pod koniec znowu zaczyna się trochę rozkręcać i nie jest tak aż tak kiczowata jak pierwszy gundam. Zaczynam się tylko bać, że Char's Counterattack będzie strasznym cashgrabem. Postaci, które miałyby sobie skoczyć do gardeł są tutaj dobrymi kumplami, i to pomimo złych doświadczeń z przeszłości.

A skoro mowa o Charze - coś dla ciebie mog :P

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #154 dnia: Październik 25, 2018, 17:45:28 pm »
przegląda sobie człowiek spokojnie reklamy, a tu...

welp, that was unexpected

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2927
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Anime
« Odpowiedź #155 dnia: Październik 27, 2018, 19:30:37 pm »
Ta. Tez się zdziwiłem. Ciekawe czy Mr Jedi dalej trzyma na tym łapkę.

Wysłane z chińskiego tostera przy użyciu Tapatalka

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #156 dnia: Październik 27, 2018, 22:46:13 pm »
No właśnie to jest rzecz która mnie najbardziej ciekawi, bo gość był w porządku jak mało który. Stare logo i stylistyka okładki dają nadzieję.

Zastanawiam się tylko na ile takie pismo ma dziś rację bytu - te 20 lat temu, gdy byliśmy młodzi, net dopiero raczkował i tylko niektórzy znali angielski, takie Kawaii było de facto jedynym okienkiem do świata mangi i anime, więc wszystko co tam pisano traktowaliśmy jak prawdę objawioną. Dzisiaj człek jest starszy, bariera językowa jest mniejsza, anime i rekomendacje ma na wyciągnięcie ręki, zaś sama prasa (która i bez tego wymiera) musi ostro rywalizować z milionem kanałów na youtube.

W ogóle obejrzałem wczoraj MAcrossa Plus  - zabawna OAVka, bo mechy są tam doklejone mocno na siłę byle odklepać licencję, zaś stylistycznie anime wygląda jak coś między Ghost in the Shell a Cowboyem Bebopem. To ostatnie jednak nie powinno jednak dziwić, bo za całą trójką stoi jedna osoba :p Fabuła szczerze mówiąc specjalnie nie porywa, bo to niemalże kalka Top Guna, ale wizualia są pierwsza klasa - nie przestaje mnie zadziwiać jak Watanabe zdobywał te budżety na swoje produkcje :P
« Ostatnia zmiana: Październik 27, 2018, 22:49:50 pm wysłana przez Sentenza »

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

GuRt

  • Wiadomości: 1662
  • None was given.
Odp: Anime
« Odpowiedź #157 dnia: Październik 29, 2018, 22:22:52 pm »
A wiecie, że to już będzie drugi numer po powrocie? :^)


Mr Jedi to ogarnia, jest bardzo spoko. I pomimo internetu itp., pismo czyta się bardzo przyjemnie. Niby wszystkiego można się dowiedzieć samemu z neta, ale jednak czuć, że piszą to ludzie z zajawką, poczuciem humoru i polotem. No i po polsku - nie jest to jakiś mocarny argument sam w sobie, ale w połączeniu z w/w zajawką, humorem i polotem, to już jednak unikat.
Wielki Klasztor - Regent Arcanusa - Strażnik Wiedzy

You've got to risk it to get the biscuit.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5922
  • demigod
Odp: Anime
« Odpowiedź #158 dnia: Grudzień 23, 2018, 23:08:57 pm »
Dawno tu nie pisałem, a ponieważ jestem parę gundamowych serii dalej, mogę zarzucić kilkoma mini-reckami.

Gundam Zeta - jak pisałem, dość nierówna. Na początku sam masz ochotę przyłożyć głównemu bohaterowi. Później się rozkręca. Następnie zaczyna się lekko dłużyć i przynudzać, bo zbyt duzo uwagi poświęca kolejnym bitwom a zbyt mało temu co one wnoszą do historii czy szerszej polityki w świecie przedstawionym. Na koniec na szczęście znowu się rozkręca i choć pod paroma względami jest mocno przewidywalna, finał jest jednym z mocniejszych w ogóle. Na pewno nie było to coś, czego bym się spodziewał. Z tego powodu nie polecam wersji filmowej, ponieważ zmienia cały przekaz końcówki. Ogólnie jednak warto obejrzeć, bo to chyba najlepsza gundamowa seria telewizyjna, przynajmniej gdy mowa o universal century.

Gundam ZZ - przepraszam fanów jeśli tacy są, ale ta seria to rak i nic więcej. Zeta kończy się w zasadzie w połowie wojny, do tego dość mrocznie. Co więc robi ZZ? Atakuje widza głupawym, slapstickowym humorem a'la pierwszy dragon ball, wciągając w to nawet jednego z większych skurwysynów z Zety. Nie jest to zresztą jedyna rujnowana postać, ponieważ jedną wciąga się niepotrzebnie w naciągany jak guma od starych gaci romans, zaś inne, jak ważny dla fabuły Zety Char, zostają kompletnie zignorowane. Najgorsza jest jednak grupka głównych protagonistów, ponieważ tak niedającej się lubić grupki gnojków to dawno nie widziałem. Całośc sprawia wrażenie, jakby robila to zupełnie inna ekipa, chcąca sparodiować poprzedni sezon - coś jakby wziąć Star Wars Holiday Special i zrobić z niego episode 7. Wprawdzie tak po 20 odcinkach seria robi się TROCHĘ lepsza, ale nadal nie na tyle, by chciało się to oglądać. Seria ma dość mocno wywalone na wydarzenia z Zety, a gdy decyduje się je kontynuować, robi to kompletnie bez polotu i często bez sensu. Dopiero trzy ostatnie odcinki robią się ciekawe, ale tto za mało i za późno, by w jakikolwiek sposób odratować ZZ. Wiem, że seria ta miała skomplikowaną genezę i ze dwa razy ją przerabiano w trakcie kręcenia (np. kompletnie usunięto z niej chara i amuro, mimo ze ten pierwszy miał pod koniec wrócić), ale jako widz nie powinienem szukać usprawiedliwień dla zrujnowanych wątków, postaci czy zwyczajnie czasu, jaki zmarnowałem oglądając to badziewie. Bonusowe ujemne punkty za design Mechów,  który idzie w kompletne transformersy, do tego każdorazowo podpisane u dołu ekranu, by dzieci wiedziały o jakie zabawki męczyć rodziców.

Chars Counterattack - Wielki finał rywalizacji Chara i Amuro. Dzieło, przez które zacząłem nabierać opinii, że o ile gundamowe serie tv są dość nierówne, tak pełnometrażowe filmy nigdy nie są dobre, zaś ich fani są jeszcze gorsi od fanów SW. Nawet nie chodzi o to, że film jest zły - zgodnie z moimi obawami z października, okazał się po prostu rozczarowującym cashgrabem. Po pierwsze, film kompletnie ignoruje rozwój wzajemnych relacji naszych bohaterów w Zecie. Po drugie, kompletnie ignoruje wątek z ZZ, iż to najpewniej char stoi za porwaniem pewnej ważnej postaci i dlatego nie raczył pojawić się w tej serii. Po trzecie wreszcie, nagle totalnie z dupy stawia go na czele całego Zeonu, choć nigdy nie identyfikował się on z jego ideami i metodami. Film niby udaje kontynuację i wielki finał, ale w praktyce jest to bardziej film rocznicowy z okazji dziesięciolecia serii, który sens ma jedynie wtedy gdy uzna się, że Zeta i ZZ nigdy nie miały miejsca (lub że char nie jest charem, ale jego klonem stworzonym z meteriału zebranego po bitwie o A baoa qu).
Niestety jednak nawet przy takim spojrzeniu film jest dość badziewny, ponieważ co to za świętowanie rocznicy, jeśli powracajacych postaci jest dosłownie pięć? Tak dochodzimy więc do mojego największego zarzutu względem filmu - wyjątkowo badziewnego scenariusza. Po pierwsze, wiele rzeczy, jak nagły powrót chara (i to jeszcze z wielką flotą) dzieje się "bo tak". Po drugie, motywacja chara i jego relacja z amuro sportretowane są naprawdę kiepsko, z totalnie idiotycznym finałowym wyznaniem. Po trzecie wreszcie , mimo iż film ma dwie godziny akcja gna w nim na złamanie karku i ciężko za nią nadążyć. Wszystko  dzieje się zaś przez jedną idiotyczną decyzję - wciśnięcie do filmu dwójki nowych młodych protagonistów, którzy nie wnoszą do niego absolutnie niczego, za to zabierają czas antenowy zużywając go głównie na tłumaczenie podstaw uniwersum i opowiadanie o wydarzeniach z poprzednich trzech sezonów. Mimo wszystk ojednak film nie jest tak zły jak ZZ. Był w tym wszystkim jakiś dobry zamysł, po prostu jego wykonanie leży totalnie, pozostawiając spory niedosyt. Ostatecznie też ratuje go jedna rzecz - absolutnie urywająca dupę jak na tamte czasy animacja oraz jedne z najbardziej kultowych designów w całym uniwersum.
Choć więc nie oceniam tego filmu jakoś strasznie wysoko, w ostateczności można go obejrzeć. Jeśli zignorowac fakt, że popełnia on niemal wszystkie błędy gwiezdnych wojen od disneya (tworzenie na raz kontynuacji i remake'a, bez oddania starym bohaterom sprawiedliwości i wciskaniu kompletnie nieinteresującego "nowego pokolenia"), da się czerpać z niego jakąś przyjemność. Podobnie też jak w przypadku SW disneya, nigdy nie zrozumiem skąd biorą się te dobre opninie o Counterattacku wsród fanów - chyba tylko stąd, że niektórzy lubią odtwarzanie w kółko jednego wyświechtanego schematu.

Szczerze, w tym momencie zastanawiałem się czy warto bawić się dalej w gundama, skoro tendencja po Zecie była raczej spadkowa. Wtedy jednak sięgnąłem po OAVki i boy oh boy, z dnia na dzień zmieniły one moją opinię o uniwersum o 180 stopni. O tym jednak opowiem następnym razem...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2018, 23:12:11 pm wysłana przez Sentenza »

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!