Autor Wątek: Fajny film wczoraj widziałem...  (Przeczytany 86560 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Wixu

  • Wiadomości: 142
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #465 dnia: Luty 24, 2020, 22:13:30 pm »
Fajny film wczoraj widziałem.

No dobra, nie było to wczoraj, ale był naprawdę fajny i tak w sumie to chciałem zagadać.

1917.
Przed pójściem do kina widziałem krótkie zajawki, making of z planu, no - wyglądało bardzo obiecująco, ale nie na tyle, żeby mnie odpowiednio do filmu nastawić.
I dobrze, bo od początku siedziałem sobie bez wielkich oczekiwań, na luzie, a po kilku minutach pomyślałem, że dawno nie widziałem tak fantastycznego, oryginalnego filmu.
Te ujęcia, ta praca kamery, ten skoordynowany ruch chłopa w tle! Do tego oszczędne CGI, dużo praktycznych efektów, spora dawka uniesienia, ale pozytywnego, męskiego. Bawiłem się jak prosię.

To był realizatorski majstersztyk, lekcja dla innych, jak w nieszablonowy sposób stworzyć hollywoodzkie kino. Oskar dla Deakinsa był oczywistą oczywistością, bo nie dać nagrody za zdjęcia za taką pracę to jak splunięcie w twarz.

Co tam słychać? : )

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #466 dnia: Luty 25, 2020, 21:19:36 pm »
Jeszcze całkiem nie umarliśmy :P

Ja tymczasem nadrobiłem w TV czarną panterę i -tak odgrzebując dyskusję sprzed tych paru lat- cieszę się, że nie zapłaciłem za nią w kinie. Nie było tak źle jak dramatyzowały alt-righty, ale też nie ma co ukrywać że od tego passive-aggressive czarnego użalania się na białych aż zęby bolą podczas seansu. I nie mówię nawet o głównym antagoniście, tylko głównych bohaterach którzy albo sami robią takie głupawe uwagi, albo nie potrafią się zdobyć na jasną krytykę takiego użalania się  o sprawy sprzed stu lub więcej lat.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Wixu

  • Wiadomości: 142
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #467 dnia: Luty 28, 2020, 22:19:39 pm »
To miło, że jeszcze od czasu do czasu tutaj porozmawiacie.

A co do Pantery, to tak, czułem to samo. To imo jeden z gorszych filmów serii właśnie z tych powodów, o których napisałeś. Nic mi w nim nie pasowało i początkowo dziwiły rekordy boxoffice'u. No, ale potem pomyślałem o czarnoskórej braci, która, jak to ładnie ująłeś, użala się nad sprawami sprzed x lat. I jakoś mniej przestało mnie dziwić, że Pantera zgarnęła prawie tyle, co - na przykład - SW: EP VIII.
« Ostatnia zmiana: Luty 28, 2020, 22:22:00 pm wysłana przez Wixu »

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #468 dnia: Luty 29, 2020, 19:27:57 pm »
czasem nam się udaje, choć więcej chyba ostatnio na RPGCentrowym discordzie - https://discord.gg/vBhjZay - a przynajmniej z mogiem, C czy fenrirem, bo to takie czasy, że każdy korzysta z czego innego i ciężko się zebrać w jednym miejscu

A co do filmów - pantery "jedną z gorszych" bym mimo wszystko nie nazwał, raczej średnią. Tak jak strange, generalnie dobry film, tylko parę upierdliwości ciągnie go niepotrzebnie w dół. Nie są to tak dobre filmy jak Ragnarok, ale z drugiej na pewno lepsze niż oryginalny thor, który nudził mnie niemiłosiernie.

A tematu sequeli SW to lepiej przy mnie nie zaczynaj, bo do teraz zgrzytam zębami :P Chociaż fun fuckt, wygląda na to że EP IX będzie mial gorszy box office, niż rogue one który już był traktowany jak względna porażka.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Maniaks

  • Wiadomości: 1204
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #469 dnia: Sierpień 29, 2020, 16:50:17 pm »
Widziałem w ostatnią niedzielę W KOŃCU Forresta Gumpa. Nigdy nie oglądałem tego filmu, tego klasyku filmowego (nie licząc urywków w TV) i w końcu się przełamałem. Nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia, jak chociażby Skazani na Shawshank, jednak i tak było bardzo dobrze. W końcu bardzo lubię filmy z Tomem Hanksem i filmy z narracją w tle przez głównego bohatera (wspomniany wcześniej tytuł SnS to dla mnie nr 1). No i przede wszystkim ostatnio brakowało mi takich filmów, gdzie jednak jest pozytywna puenta po zakończeniu, która motywuje :)

Drugim własnie z takich pozytywnych filmów, był obejrzany wczoraj Sekretne życie Waltera Mitty. Świetne zdjęcia, ciekawa historia i ukazanie tego "sekretnego życia". No i również bardzo fajne zakończenie, niosące za sobą pewne przesłanie :)

Swoją drogą widział ktoś już Nowych Mutantów? Do czego to podobne? Bo nie wiem, czy warto iść do kina. Zwłaszcza, że nie mam już darmowych voucherów z pracy ;(
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #470 dnia: Grudzień 05, 2020, 13:39:01 pm »
Nie wiedziałem w jakim topicu o tym napisać, więc wrzucę to tutaj - https://www.youtube.com/watch?v=NR1uCeH-xTU

tl;dr Warner Bros podjął decyzję, że w przyszłym roku wszystkie jego filmy będą trafiały bezpośrednio na ich streamingowy HBO Max równolegle z premierą w kinach, w abonamencie za 15$ miesięcznie. Podobnie postąpił disney (z tym że oprócz abonamentu wymaga również opłaty "za bilet" w przypadku nowości) oraz universal (ten daje kinom dwa tygodnie przewagi). Autor filmu głosi więc tezę, że w przyszłym roku kina po prostu znikną z rynku, ponieważ z jednej nadal będzie pandemia, z drugiej zaś ludzie będą woleli oglądać filmy w domu.

Jakie jest jednak wasze zdanie? Bo mi jakoś ciężko to sobie wyobrazić. Po pierwsze, nie widzę siebie opłacającego trzy różne kinowe abonamenty jednocześnie, po drugie wyjście do kina to jednak zawsze był pewien event. Duży ekran, nagłośnienie, przepłacony popcorn.. po prostu inna atmosfera niż odpalenie filmu w zwykłym telewizorze. Może w stanach patrzy się na to inaczej, skoro ludzie kupują tam 70-calowe telewizory oraz projektory do prywatnych "movie roomów", ale w naszych warunkach jakoś ciężko mi sobie taką przyszłość wyobrazić.


Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #471 dnia: Grudzień 08, 2020, 10:28:31 am »
Jako, ze posiadam abonament w Cinema City, to mimo, ze raz w tygodniu wychodzilem przed pandemia do kina, to nadal byla to dla mnie "mini randka" z zona. Nie wyobrazam sobie, ze kina zlikwiduja. Cieszyc sie najbardziej beda piraci, bo skoro jakosciowo dobre filmy beda na premierę, to torrenty rozkwitną znowu. No i providerzy VPNow beda zacierac rece. Bo jak masz placic za trzy serwisy, czy VPN, to chyba oczywiste.
Nie namawiam, ale pokazuje, jak to dziala. Poza tym seriale juz od dawna wypychaja Hollywoodzkoe produkcje z piedestalu, wiec moze sie okazać, ze niedlugo "tradycyjne kino" bedzie nalezec tylko do tworcow "indie". Ewentualnie wysokobudzetowe produkcje ala Theme Parki (pozdro Scorsese) sie utrzymaja, ale w kinie jednak takie SW to event. A nawet jezeli bede mial kino domowe z projektorem, to nie to samo. No i nie pizgne na caly regulator dzwieku, bo sąsiedzi mnie wywioza na taczkach.
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Maniaks

  • Wiadomości: 1204
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #472 dnia: Grudzień 09, 2020, 16:09:56 pm »
Ja też byłem stałym bywalcem kina i nie wyobrażam sobie dalszego życia bez Niego. Podchodziłem dokładnie tak jak Sent do tego, to było jakieś takie mini wydarzenie. Człowiek zebrał kilkoro znajomych, którzy chcieli iść akurat na ten sam film, po filmie jeszcze pogadał o tym, co było na sali, poszedł gdzieś coś zjeść, a i w trakcie seansu nie obyło się czasem bez jakichś komentarzy.

Wykupowanie abonamentu do kilku różnych platform to patologia i finansowo wychodzi gorzej, niż chodzenie do kina. Zresztą bilety żona dostawała z pracy za niewielkie pieniądze (6 sztuk miesięcznie), więc bez porównania z VOD.
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #473 dnia: Kwiecień 04, 2021, 09:25:08 am »
Ok, obejrzałem niedawno tę słynną filmową wersję Ghost in the Shella ze Scarlet Johansson. Może nie nazwałbym filmu totalnym gniotem, ale "meh." już na pewno. To jeden z tych filmów, gdzie bohaterowie niby tłumaczą co chwila kto, co i dlaczego, a jednak i tak masz wrażenie, że nic z tego nie rozumiesz. Niestety jednak nie dlatego, że film jest tak głęboki, tylko dlatego, że akcja toczy się aż za szybko. Zainteresowanie wydarzeniami na ekranie szybko więc mija, ponieważ brakuje czasu by przetrawić to, co się przed chwilą ujrzało lub usłyszało. Spłycenie przesłania oryginału również nie pomaga.

..a skoro mowa o oryginalnym animowanym filmie - to jeden z tych dziwnych przypadków, gdzie znajomość oryginału jednocześnie szkodzi i pomaga w odbiorze. Źródłem problemu jest to, że nowy film często przenosi sceny i wydarzenia z oryginału niemal 1 do 1, ale jednocześnie stara się opowiedzieć własną, zmienioną historię. W efekcie otrzymujemy totalny bajzel, bo z jednej znajomośc oryginału pozwala lepiej zrozumieć o co tu w ogóle chodzi (Bo film, jak mówiłem, pomimo licznych exposition dumpów kiepsko wprowadza w klimat) ale z drugiej jego znajomość sprawia że aż za bardzo widzimy wszystkie liczne wady, niedociągnięcia i przeinaczenia dokonane na pierwowzorze. Starczy powiedzieć, że z filmu spokojnie możnaby wyciąć wszystkich poza Bato i nic by na tym nie stracił.

Obejrzeć generalnie można, ale raczej za darmo jak się komuś bardzo nudzi. Oryginał wciąż jest o wiele lepszą rozrywką.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Maniaks

  • Wiadomości: 1204
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #474 dnia: Kwiecień 04, 2021, 21:56:50 pm »
Ja to nawet za darmo nie poleciłbym WW84. W sumie temat o fajnym filmie, który wczoraj widziałem, ale niestety... tym razem to strasznie mierna produkcja. Nie jestem w stanie pojąć, jak w tych czasach można stworzyć taką kiszkę...
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #475 dnia: Czerwiec 04, 2021, 01:28:19 am »
Byłem dzisiaj wczoraj na "Jeden Gniewny Człowiek" (Wrath of a Man). Film określany mianem "revenge porn" (coś jak food porn). Nie wiem, czy można ten obraz tak nazwać, ale nowa produkcja Guy'a Ritchiego na pewno trzyma w napięciu. To chyba kombinacja stoickiego spokoju Jasona Stathama, muzyki, typowych dla tego reżysera przeskoków w czasie, montażu i ogólnie klimatu, że ogląda się film z zaciekawieniem i lekko podwyższonym poziomem adrenaliny. Żaden z aktorów niestety nie wyróżnia się jakoś na tle innych, więc wszyscy grają poprawnie, ale bez fajerwerek. Nie licząc protagonisty, bo Statham gra "siebie". Milczący twardziel z jednym celem. Zemstą.

Ogólnie polecam, bo daleko tu do typowego film akcji, chociaż strzelaniny wyglądają naprawdę spoko. Nie jest to najwybitniejsza pozycja z repertuaru Guy'a Ritchiego (Dżentelmeni byli o niebo lepsi), ale warto się wybrać do kina. Albo poczekać na premierę na jakimś Netflixie czy coś. W każdym razie jestem zadowolony z powrotu do kina po tak długim czasie.

Niedługo Mortal Kombat.
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #476 dnia: Czerwiec 05, 2021, 00:38:43 am »
MORTAL KOMBAT

Ale się ciężko to oglądało.

Sam nie wiem dla kogo są takie filmy robione. Oczywiście, że fabuła w takich filmach nie będzie nigdy geniuszem. Ale dla "normików" będzie za mało exposition, a dla takich pojebów jak ja będzie "na chuj to wprowadzali?". Ale po kolei.
Kojarzycie ten zabieg z książek dla nastolatek, gdzie główna bohaterka jest nijaka, żeby nastolatki mogły się z nią utożsamiać, bez względu na charakter? Widać to w "Zmierzchu", czy "Igrzyskach Śmierci". No to Cole Young - protagonista filmu - jest właśnie taką postacią. Do tego ma służyć jako bohater, na którą można zrobić exposition dump. Z naciskiem na dump. Nie wiem, czy to kwestia aktora, ale sam scenariusz raczej nie daje mu dużego pola do popisu. Jakiś kiepskawy MMA fighter, który nie umie trzymać gardy, ale za to potrafi przyjąć cios (patrz Rocky). Żona i córka, których musi obronić.  Ma ekstra tatuaż ze smokiem z logo gry. Jak każdy z "wybranych" do walki o ziemię. I tutaj występuje największy zgrzyt jak dla mnie z "fabułą". Każdy z "wybrańców" musi obudzić w sobie swoją "arkanę". Daje im to nadnaturalne zdolności. Liu Kang strzela ogniem, Kung Lao rzuca kapeluszem, a Kano... Ma laser w oczach. Nie, nie dlatego, że ma taki cybernetyczny wszczep. Sęk w tym, że jak kogoś z taką mocą zabijesz, to sam zostajesz "DEFENDER OF THE EARTH" i budzi się w tobie moc. Oczywiście pod wpływem silnych emocji. Power of love, friendship, hate. Anime style. Jaki to ma sens zapytacie? Nie ma. No właśnie.
Dla mnie zawsze siłą Mortala było to, że "normalni" ludzie musieli się mierzyć z innymi rasami, magiami, mutantami itd. Tutaj, jak nie masz trejdmarkowego znaczka na ciele, to Raiden nazywa cię "kulą u nogi" i weź wypierdalaj. Sam bóg gromu zachowuje się jak ostatnia pała. "Wszyscy się to tarcia chrzanu nadajecie, elo." i "Nie mogę ci pomóc - jestem koniem bogiem".
Z resztą, sama akcja filmu dzieje się przed turniejem? A Shang Tsung z tego filmu może buty lizać temu z 1995? Dorzucę jeszcze, że pojawia się Goro jako random, ale także Reiko (!) i Nitara (!!!). EJ FANI, CHCECIE FANSERWIS? Kano chce nieudolnie ukraść amulet Shinnoka, a "na wystawie" w świątyni Raidena jest wachlarz Kitany (ale samej księżniczki nie ma). Biorąc pod uwagę, że w filmie jest i ginie Milena, strzelam, że Kung Lao i Liu Kang są low key homoseksualni. Bo nie są już kuzynami jak w grze. Kung Lao oczywiście jest potomkiem "Wielkiego Kung Lao", ale Liu Kang jest sierotą. Coolio.
Apropo głupot - każdy ma tam jakąś moc specjalną jak wspominałem - arkany. No, to Jax traci ręce, dają mu takie śmieszne malutkie mechaniczne zamontowane przez mnichów z shaolin czy coś. JEGO ARKANA TO ZROBIENIE Z NICH DOJEBANYCH ŁAP WSPOMAGANYCH. GENIALNE.
Jeszcze ze "smaczków" to Cole "odebrał pas mistrzowski" Tobiasowi. Get it? Jak John Tobias. Prześmieszne.
Reszty "głupotek" czy dziur w scenariuszu nie będę wymieniał. Bo przecież nie idzie sie na ten film dla plottwistów. No to niestety, ale walki są słabe. Taki misz-masz pomiędzy "stałą kamerą", a'la John Wick, a urywaniem ujęcia co kilka sekund jak w trylogii Bourne'a. Sęk w tym, że nic z tego nie pasuje do tego filmu. Przy statycznej kamerze widać kiepską choreografie, a "urywki" nie mają takiego "impactu" jak u JB.
Jedną z wielu rzeczy, którą krytykowali fani przed premierą, jest brak John'ego Cage'a. Reżyser tłumaczył się, że JC skradłby show, a oni chcieli położyć nacisk na historię Sub-Zero vs Scorpion. NO CÓŻ. NIE UDAŁO SIĘ. Poza całkiem fajnym otwarciem filmu, który jest dostępny na youtube i końcowką nie ma nic o znanych ninja. Jasne, że protagonista jest potomkiem Hasashi'ego, ale w sumie równie dobrze mogli sobie darować ten wątek. Właściwie mogli sobie darować każdy wątek tam, bo spierdolili wszystko. Kano też. Nie da się po prostu zatrudnić australijczyka, kazać mu splunąć pare razy i oczekiwać, że będzie ekstra.
Boję się jak będzie wyglądać druga część. A niby robią. Może wsadzą sobie w dupe te "arkany" jak George Lucas midichloriany po Mrocznym Widmie. Może będzie sensowniej, bo zobaczymy turniej, a nie "musimy was wytrenować" bez 80s training montage. A może będzie powtórka z MK: Annihilation.

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Maniaks

  • Wiadomości: 1204
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #477 dnia: Czerwiec 10, 2021, 22:51:27 pm »
Byłem dzisiaj wczoraj na "Jeden Gniewny Człowiek" (Wrath of a Man). (...)

Kurcze sam bym chętnie obejrzał, bo Jasona uwielbiam za jego role twardziela, ale coś po zwiastunach takie dziwne odczucie miałem, że Jason zagrał jakoś zbyt poważnie. To nie to, co Adrenalina czy Transporter. Mylę się czy mam rację?
Podziemie - Akolita

Dobry Mudżyn! Z Afrika!
 

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #478 dnia: Czerwiec 10, 2021, 23:21:16 pm »
Film jest w takim tonie, że nie mógł zagrać inaczej.
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Fajny film wczoraj widziałem...
« Odpowiedź #479 dnia: Wrzesień 04, 2021, 20:54:56 pm »
Na czym ja w międzyczasie byłem.

THE Suicide Squad

Zaznaczam, że nie oglądałem poprzedniego Legionu Samobójców. Mam za sobą animacje pod tym samym tytułem i Batman: Assault on Arkham, ale oryginalnego z Willem Smithem nie. Głównie ze względu na Willa Smitha. Bo nadaje się na kogoś innego, ale nie na Deadshota. But I digress.
Film nie jest wybitny, ale jasna cholera tego potrzebowało DC. Wyciągnięcia kija z dupy, zatrudnienia kogoś, kto zrobi coś INNEGO i da mu się wolność twórczą. Taką osobą jest James Gunn i dzięki, że nie dało się go "anulować" przez jakieś durne tweety sprzed lat. Nie jest to poziom pierwszych "Strażników Galaktyki", chociaż końcówka moim zdaniem była ciekawsza niż w Marvelowym filmie. W każdym razie film jest naprawdę spoko. Postacie są barwne, Harley Quinn nie jest wkurzająca, fabuła jest okej, ale dupy nie urywa. Ot niezły film. Relacja między Idrisem Elbą a Johnem Ceną China jest spoko. Są zabawni, rywalizują ze sobą, ale nie jest to bromance. Obydwaj to w końcu "villans" czy też "anti-hero". Ogólnie polecam. Szkoda tylko, że w kinach się nie sprzedało, ale na streamingowej platformie HBO podobno bije rekordy popularności. To dobrze. Oby więcej takich kawałków od DC.

NATOMIAST.

Byłem na Free Guy.

Po trailerach spodziewałem się hitu. Reynolds w obsadzie! Uwielbiam gościa! Podobno bilety rozchodzą się jak ciepłe bułeczki! Krytycy i widzowie zachwyceni.

NA BELIARA, CO ZA KUPA GÓWNA.

Może trochę przesadzam, ale dawno już nie miałem tak, że podczas seansu zastanawiałem się kiedy film się skończy. Totalnie wyjebane miałem na to co się stanie z kim i dlaczego. Jak próbowali wchodzić w slang komputerowy (bo film jest o shooterze a'la GTA) czy też "geekować" to przymrużyłem oko - normiki w końcu to stworzyli. Ale sama "intryga" jest nudna. Połączenie Ralpha Demolki i Lego The Movie. Tyle, że obydwa te filmy robiły to o wiele lepiej. Postacie? Oprócz Reynoldsa, który paradoksalnie gra NPCa, wszyscy są jednowymiarowi i nudni. Tempo filmu też kuleje. Fajna akcja, humor itd. w jednej scenie. W następnej "Lubie się huśtawki" i spacer po parku. Serio? No i Taika Waititi (czy on musi być wszędzie?) jako diaboliczne game developer, któremu zależy tylko na kasie. OKEJ. Ale jakby znali realia to wiedzieliby, że naprawdę diaboliczni game developerzy nie zachowują się jak dziwaki. Patrzę na ciebie Todd.

Ogólnie, przereklamowane.

Suicide Squad tak. Free Guy nie. Podziękujecie mi potem.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2021, 21:06:46 pm wysłana przez Master of Gorzała »
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta