Autor Wątek: Konkurs na Slang  (Przeczytany 6334 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6061
  • demigod
Konkurs na Slang
« dnia: Marzec 29, 2014, 22:02:23 pm »
1. W konkursie może wziąć udział każdy członek Świętego Przymierza, bez względu na rangę, funkcję, czy okres próbny za wyjątkiem sędziów.
2. Konkurs polega na wymyśleniu slangowego okreslenia lub kilku określeń, którym mogliby posługiwać się mieszkańcy ŚP. Czy to wyrażenie powszechne znane od Ansen po Górską Fortecę, czy też specyficzne dla środowiska przestępczego Kharam, albo w ogóle dla własnej wymyślonej organizacji z wymyslonego miasta leżącego gdzieś na TN, zależy tylko od inwencji uczestników.
3. Nie ma zarówno limitu długości, jak i ilości prac
4. Oceniane będą: pomysłowość, estetyka pracy, tj poprawność pod względem gramatycznym, interpunkcyjnym oraz ortograficznym. Ale przede wszystkim pomysł.
5. Sędziować w konkursie będą: Sentenza i Pola
6. Termin oddawania prac:dwa tygodnie, tj do 2 marca.
7. Adres poczty: spkonkurs1@gmail.com
8. Plagiat będzie surowo karany.
9. Nieoddanie pracy w wyznaczonym terminie również.
10. Przykłady jak moż to wglądać są w temacie z sondą - http://forum.rpg-center.pl/index.php?topic=584.msg15759#msg15759

Lista uczestników:
Lowca
dollan
zimak
cerasis
xilk
barn
C

ci którzy nie byli pewni czy wystartują również są zapraszani do wysyłania prac

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6061
  • demigod
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 29, 2014, 22:02:47 pm »
dokonując heroicznego wysiłku przy tym niskim ciśnieniu, na które też zwalam wszelkie ewentualne błędy i literówki..
WYNICZQI

Ok., poczatkowo myślałem, że prac będzie mało i że każdą będzie się oceniało osobno nawet jak ktoś przysłał kilka, ale jak zobaczyłem listę od samego tylko Zimaka to okazało się, że nie ma to sensu i przy wynikach brany był jednak pod uwagę całokształt przesłanej twórczości. Czy to lepiej czy gorzej ciężko powiedzieć, ale jest jak jest.

Nie przedłużając, podium:
I miejsce - Zimak 24 punkciory
II miejsce - Barn 23
III miejsce - dollan 21,5

poza podium:
Łowca - 11 pkt
Cerasis - 10
C- 15,5
xilk - 17,5



Zimak:
sent :niektóre suchary, przy niektórych śmiechłem, ale ogólnie In plus, bo wiarygodne i faktycznie część z nich mogłaby się w ŚP przewinąć. Ode mnie 8, głównie za te kilka sucharów i oceniania w dużej mierze podług gustu.
W7: Przyzwoity słowniczek wojskowego grypsera. Niektóre zwroty wyjątkowo pomysłowe i niebanalne, a spośród pozostałych, mimo że zdarzają się przekombinowane, trudno mi wskazać jakieś wybitnie słabe. Brak rozwiniętych opisów też nie razi, zwłaszcza że jest zamierzony. Pjur Symetria quality, a to komplement wysokiej rangi. 8/10
AGH: Wydaje mi się, że autor pisał wszystko co przyszło mu na szybko do głowy.  Nie uświadczymy tu bogatej formy literackiej, wyszukanych metafor... Ale! w tym wypadku to zaleta! Bo ta praca daję nam dawkę pozytywnego humoru, a w taki właśnie sposób przeważnie powstają slangi (patrz. wodoleje, ziemniaki itd.) I pomimo, że bardzo dobre propozycje mieszają się z tymi dość średnimi, to jednak jest w czym wybierać.

Łowca:
sent: no generalnie nie porwały mnie, a części to w ogóle jakoś nie umiem sobie wyobrazić w normalnym obiegu. Jedynym naprawdę udanym było prześwietlanie, ale to tyle imho. Za całokształt dałbym takie 4
W7: Znowu lakoniczny słowniczek, tym razem wzbogacony o krótkie opisy lokalizujące dany zwrot. Jest słabo. Określenia mało pomysłowe, mało klimatyczne, nierzadko zbyt grzeczne, a przede wszystkim - za bardzo nierealne. Trudno mi wyobrazić sobie jakąkolwiek grupę posługującą się takim językiem. Trochę szkoda mi tak jeździć po tej pracy, ale... no nie ukrywajmy - nie przyłożyłeś się. 2/10
AGH: Mało propozycji nowych, raczej nadanie innego znaczenia słowom, które już istnieją.  Najlepsze pozycje  to brud i er-em. 5/10

Dollan
Sent: propsy za formę, choć nie była wymagana. Co do samych wyrażeń.. no nie jestem z klasztoru więc wiele z nich musiałem przyjmować na wiarę że tak jest, bo klimaty takiego covenant to nie są klimaty moje, ale plus za mocne nawiązywanie do ŚP. Ode mnie 8
W7: Praca robi fajne pierwsze wrażenie, bo jest relatywnie obszerna, ładnie sformatowana, a dodatkowo podsycona klimatem fantasy przez nagłówek ze wstępem i tekst poprzecinany wielokropkami w nawiasach, co czyni kompozycję niejako otwartą. Same określenia slangowe zawarte w pracy są sensowne, dobrze wytłumaczone, ale... zupełnie kiepskie. Próbując sobie wyobrazić jakąkolwiek społeczność, która mogłaby posługiwać się podobnym slangiem, zdołałem przywołać na myśl jedynie leżakujące po przedszkolnym obiedzie bachory, a i to słabo, bo dla nich taki słowniczek byłby z kolei zbyt skomplikowany. To klasztorne hobbitowsko-settlerowskie podejście do lore może i ma nawet swój urok, ale w tej kategorii średnio się sprawdza. 4,5/10
AGH: Podoba mi się forma ulotki/fragmentu słownika. Wyrażenia trzymają klimat, jest zabarwienie humorystyczne, które jako Klasztornik jestem w stanie dobrze wychwycić. Co mam więcej napisać? Podoba mi się i już. 9/10

Barn
Sent: tu znowu, nie do końca moje klimaty. Gurtryba to bardziej kojarzy mi się z Damianrybą, bo cos tam kiedyś bręczał że lubi łowić :D. Podoba mi się sposób w który kombinowałaś, bo pokazuje, że wzięłaś sobie do serca przykłady które rzuciłem i starałaś się zrobić coś w tym samym guście, ale raz wyszło to lepiej (heksuj –które autokorekta namiętnia poprawia mi na ‘seksuj’- ftw), raz niestety gorzej i mało wiarygodnie (jak ta nieszczęsna ryba, grachol czy plask, ale może nawiązują do czegoś z waszego lore o czym nie wiem), choć co ciekawe te mniej wiarygodne miały niezłe rozwinięcia (jak robić na dziko). Takie ni w pięć ni w dziewięć, więc dam takie bezpieczne 7
W7: Deliszys. Tekst niemal doskonały literacko (zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że sprint wychodzi ci lepiej niż maraton), zatopiony niby w typowo klasztornej, pedalsko-lukrowatej konwencji, ale w granicach dobrego smaku, jak równo wycięta bryła z zamarzniętego gówna. Pojęcia w nieprzesadzonej ilości, wyjaśnione z każdej strony, dobrze wyważone, wiarygodne w roli slangu używanego przez jakąś grupę. Czego chcieć więcej? 9/10
AGH: Gurtryba skojarzyło mi się z tym  
Pozostałe slangi są mniej kontrowersyjne ( ;D ) i raczej dobrze  wpisują się w świat Klasztorro.  + są dźwięczne. 7

Cer
Sent: dobrze że zaznaczyłeś, że początek mało kreatywny, bo faktycznie taki jest. Te pozostałe.. no problem jak łowca, mało wiarygodne, tylko ten cichy się wybijał (aczkolwiek nie wiem czy go gdzieś już nie widziałem), ale to trochę mało. Nie chcę krzywdzić jakąś dramatycznie niską oceną, ale łowca kombinował jednak trochę lepiej, więc z pewnym bólem daję 3
W7: Noup. Może i nie jest to plagiat, w sumie za cwany pomysł podniosę ci ocenę o punkt, ale nie zmienia to faktu, że praca w połowie jest pójściem na łatwiznę, a w połowie - efektem słabego pomysłu. Zielsko = "senność"? Srsly? Krótka piłka, 2/10.
AGH: Jak sam napisałeś są to wyrażenia, które już są (!) w użyciu codziennym. A to nie był konkurs na zgromadzenie starych, tylko na wymyślenie nowych.  I było zostawić swoje, ale porządniej je opracować. 5/10

C
Sent: ty dla odmiany jesteś osobą, która wysłała mało i ciężko powiedzieć czy to dobrze czy źle, bo z jednej strony nie ma wymyślania na siłę które obniżało nieco ocenę innym, z drugiej strony trudno też ich karać za chęci, że twoja jedyna dobra propozycja nagle pobije resztę bo nie wysyłałeś zapychaczy. Co do samej pracy – na początku myślałem, że mało przekonujące, ale jak chwilę nad nim pomyślałem, to jednak jako takie kpiarskie określenie pasuje, choć bardziej do formowej tawerny niż lore jako takiego. W związku z tym daję takie 7, nieco na wyrost
W7: Mało wyraziste, mało przekonujące w roli slangowego określenia (gdyby ktoś w tawernie powiedział do mnie "tej zoba, znowu jakiś knuj", parsknąłbym śmiechem) i... mało. 2,5/10, bo poprawnie napisane.
AGH: Z tą ilością to pojechałeś chłopie, no ale jako że w założeniu mojej skali tylko raz Ci się za to obrywa to masz 6. Pomysł zły nie jest, mógłby nawet wejść do użytku codziennego. I tym się broni. 6/10

Xilk
Sent: szkoda, że same słowa/wyrażenia nie są tak dobre jak ich opisy, bo tak naprawdę ciężko mi sobie wyobrazić nie tylko to, że ktoś czymś takim rzuca, ale też skąd się u licha w ogóle wzięło, jaki jest źródłosłów. Na tle co chwytliwszych wyrażeń Zimaka, dollana czy barn wygląda raczej słabo. Jakbyś chociaż napisał coś w stylu, że to jak nasze nolens wolens wywodzi się z pewnego zapomnianego języka to jeszcze bym może podniósł ocenę (bo tak to tylko pozostaje mi się domyślać, że taka była idea), ale tak to musze ocenić tylko nieco lepiej jak Łowcę, tak na 5. Inne jednak podobały mi się bardziej.
W7: I bądź tu mądry. Mamy 3 pozycje w słowniku ("mało, cholernie mało"), a każda z innej parafii, przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Klimatycznie - w pytę, sens używania takich określeń niby jakiś jest (no, poza tym "Safes", ale może nie wychwyciłem kontekstu), opisy trzymają się kupy i wystarczająco wyjaśniają znaczenie pojęć, więc zasadniczo nie ma się do czego przyczepić. Brakuje mi trochę polotu, no i większej ilości słówek. 5,5/10
AGH: Xilk zafundował nam 3 nowe słowa, które mogłyby się wpisać na stałe do słownika forumowiczów.  Wyrażenia są proste do podłapania, mają swój klimat, a ich etiologia jest dobrze wytłumaczona. 7/10

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

zimak

  • Wiadomości: 93
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 29, 2014, 22:03:39 pm »
Slang/żargon stosowany w Wojskach Królewskich

sztaba - miecz ćwiczebny
tulić matkę ziemię - robić pompki
czarny rycerz - pęto kaszanki
nocnik - hełm typu 'kapalin'
biustonosz - napierśnik
sermistrz - żołnierz nie dbający o higienę, śmierdziel
padlinożerca - osoba prosząca o dokładki u kucharza polowego, inaczej mówiąc - ktoś lubiący paskudne żarcie
chrust - suchary, stare pieczywo
boski sługa - młodszy żołnierz usługujący za darmo dla starszych kolegów, pod przymusem
przysiad druida - opróżnianie się na łonie natury, najczęściej w lesie lub krzakach
męczyć pajaca - trenować na drewnianym manekinie
szwacze - łucznicy
pałąk - łuk
otchłań - kibel
alkomancja - pędzenie bimbru po kryjomu, sztuka zakazana przez oficerów
kastrat - kapitan
wyjebista - balista
smarować się - walczyć
Iść po ulgę - wycieczka do burdelu
numizmatyk - skąpiec żałujący pieniędzy na rozrywki, nigdy nie stawia dla kolegów
szafeta - egzekucja kilku usób na szafocie
bilet na ścieg - paskudna rana, domyślnie pobyt w szpitalu wojskowym
paprykarz - pierwszoliniowi żołnierze, pierwsza linia szyku
szpinak pancerny - orkowy wojownik
czarnuch reanimator - nekromanta
mobilne zakwaterowanie - namiot polowy
gierus - generał
podpalacz - piromanta
popiździacz - goniec
łajnoręki - rekrut wyjątkowo słaby w szermierce
sanatorium - namiot dowódcy
żelazny uścisk - samogwałt
kudłacz karłowaty, krótkonogi i dupiaty - tradycyjna docinka kierowana w kierunku krasnoludzkich piechurów
Mistrz Miecza

xilk

  • Wiadomości: 814
  • Deszczowy Sługa Chaosu
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 29, 2014, 22:04:25 pm »
Pruklo cosi - określenie oznaczające: zepsuło się coś małego lub drobnego. Początkowo używane było przez zwykłych rzemieślników i oznaczało tyle, że nie należy się przejmować usterką i naprawi się ją w wolnej chwili. Jednak później określenie to przejęli inżynierowie, którzy używają go w negatywnym znaczeniu. Dla nich pruklo cosi oznacza dodatkową robotę i stratę czasu, na szukaniu małej usterki, która nienaprawiona może wywołać większą awarię w danym urządzeniu lub mechanizmie.
 
Preklej! - pojęcie to stworzyli sami inżynierowi, którym nie zawsze wystarczało pruklo cosi. Określenie preklej jest przekleństwem, które w łagodnych słowach można tłumaczyć, jako nieznośny lub przeklęty. Tymi słowy inżynierowie określali mechanizm, który często ulegał małym awariom, które trudno było wykryć i naprawić. Zwykle używali tego przekleństwa, gdy po godzinach pracy nad urządzeniem nadal nie mogli odnaleźć w nim małej usterki.
 
Safes - słowo wywodzi się z niższych warstw społecznych i oznacza osobę przeklętą. Jednak należy zaznaczyć, że ludzie prości używali tego dość często, gdyż na przykład określali nim magów, ponieważ sądzili, że osoby używające magii sprowadzą na ich społeczność przekleństwo. To samo pojęcie tyczyło się też osób, które z powodu złamania tabu danej społeczności, zostali z niej wykluczani.
Deszczowy samotnik ŚP
Anioł Śmierci Podziemia


C

  • Wiadomości: 1332
  • Masztalerz
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 29, 2014, 22:05:04 pm »
Knuj (rodzaj męski) (liczba mnoga: knuje) - w środowiskach częstych bywalców tawern na terenach Terytorium Neutralnego potoczne niezbyt pochlebne określenie na szemranych poszukiwaczy przygód przybywających do karczem nie po to, by się najeść i napić, lecz by szukać chętnych do wzięcia udziału w ich wyprawach. Pojęcie wywodzi się od knucia. Knuje są tolerowani, lecz traktowani nieufnie i z rezerwą.

mieszkaniec piwnicy ('''podziemia''')

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 29, 2014, 22:05:28 pm »
Lowcap prezentuje:

świetlik - Potoczna nazwa określająca oficera Strażników Płomienia, policji religijnej Królestwa. Używane w całym Królestwie.
prześwietlić [kogoś] - Nasłać na [kogoś] Strażników Płomienia. Używane w całym Królestwie.
choinka - Szpicel pracujący dla Strażników Płomienia. Używane w całym Królestwie.
pochodnie - Potoczna nazwa określająca szwadron Strażników Płomienia. Używane w całym Królestwie.

em-er - Skrótowa nazwa magicznej rudy używana głównie przez górników i wytapiaczy w rejonie Magicznych Gór.
kamulec - Pogardliwy tytuł określający górnika pracującego w kopalni kamieni szlachetnych. Używane w rejonie Magicznych Gór.
specjał - Bardzo kiepski alkohol dowolnego rodzaju. Używane w rejonie gór Kolhar i Magicznych.
białas - Osoba zabita przez lawinę śnieżną. Używane w rejonie Magicznych Gór.
brud - Bandyta grasujący w górach. Używane w rejonach gór Kolhar i Magicznych.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

Dollan

  • Moderator
  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 29, 2014, 22:06:04 pm »
Wydawnictwo
Czarny Gryf


Z dumą prezentuje
Wielki Słownik klasztorno-ludzki
Czyli slangi, dialekty i narzecza wszelakie na ziemiach Wielkiego Klasztoru spotykane.
Fragmenty wybrane

(…)

Covenanci – w języku potocznym określenie kilku osób spierających się między sobą o coś, do czego i tak się nie nadają lub o coś, co się im nie należy. Odnosi się to do rywalizacji o wpływy trzech rodów z miasta Covenant (de Veiss, Anguar i Al’Thared), choć są obecnie kolorową zbieraniną przedstawicieli wszystkich ras i stanów, niewiele mając wspólnego ze swoimi szlachetnymi przodkami.

Knieja – wyrażenie z języka potocznego, w zależności od kontekstu może oznaczać rzecz, która nie jest tym, czym się wydaje, sytuację niejasną lub zagadkę. Odnosi się do niezbadanej dotąd puszczy leżącej na wschodnich terenach Wielkiego Klasztoru, nazywanej Knieją Starożytnych.

(…)

Podziemna mgła – określenie z języka potocznego oznaczające miejsce lub sytuację potencjalnie niebezpieczną. W wyobrażeniu mieszkańców Wielkiego Klasztoru tereny należące do Podziemia Beliara są śmiertelnie groźne dla człowieka, zaś mgła dodatkowo utrudnia dostrzeżenie nadciągającego zagrożenia.

Królewski dryl – określenie z języka potocznego, określające niezwykle surowe traktowanie podwładnych. W świadomości mieszkańców Wielkiego Klasztoru zagnieździł się obraz oficera armii królewskiej, który bezlitośnie karze swoich ludzi za najmniejsze przewinienie, doprowadzając ich w końcu do stanu, w którym bez mrugnięcia okiem wykonają ze strachu przed karą najbardziej bezsensowny nawet rozkaz. „Królewski dryl” może też oznaczać sytuację, w której ludzie zmuszeni są do zrobienia czegoś bezsensownego.

(…)

Dassek – określenie z języka potocznego, popularne wśród członków zakonu. Oznacza osobę o dużych ambicjach oraz umiejętnościach, osobę wytrwale dążącą do kolejnych sukcesów. Odnosi się to do imienia Egzekutora Dassanara, a konkretnie zdrobnienia jego imienia (Dass) oraz jego uczniów, którzy w większości przypadków szli w ślady swojego mentora i odnosili spore sukcesy. W zależności od kontekstu może to mieć jednak wydźwięk negatywny, gdy mówca chce zwrócić uwagę, że dana osoba jest zbyt ambitna i nazbyt skupia się na swojej karierze.

Darlinorczyk – obraźliwe określenie z języka potocznego, popularne wśród elfów zamieszkujących tereny Wielkiego Klasztoru. Oznacza elfa, który pała wyraźną niechęcią do ludzi i uważa się za kogoś lepszego od nich. Lokalne elfy są lennikami zakonu, starają się też utrzymywać jak najlepsze stosunki z ludźmi. Osobnicy nie zgadzający się na podporządkowanie zwierzchności ludzi są piętnowani przez społeczność elfów i porównywani do dawnego przywódcy Leśnego Bastionu, Ver’Lissara Darlinora. Jego nieprzyjazne nastawienie do ludzi było powodem wielu represji ze strony tych drugich, co doprowadziło ostatecznie do obalenia Darlinora.

Durdum – określenie z języka potocznego, popularne wśród członków zakonu. Oznacza osobę butną, wojowniczą, z nieprzystępnych charakterem. Odnosi się do nazwiska byłego archonta twierdzy Verth, Eseily ver Durdum, znanej ze swojego trudnego charakteru.
« Ostatnia zmiana: Marzec 29, 2014, 23:20:02 pm wysłana przez Dollan »

Barneyek

  • Wiadomości: 898
  • Niebieski Kot Klasztorny
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 29, 2014, 22:06:30 pm »
Półtorak - pogardliwe określenie ludzko-elfiego mieszańca, używane wyłącznie przez elfy "rodowe" na ziemiach klasztornych.

Heksuj - tyle, co "wyskakuj z forsy". Pochodzi od używanej na ziemiach klasztornych sześciokątnej stalowej monety, zwanej potocznie heksem.

Plask - pomniejszy żywiołak wody.
Robić plaska na pudle - wyrażenie popularne wśród klasztornych magów specjalizujących się w pętaniu żywiołaków, oznacza zmuszenie żywiołaka wody do uległości za pomocą magiczno-mechanicznej pułapki.
Robić plaska na dziko - pętanie wyżej wymienionego żywiołaka wyłącznie siłą woli.

Grachol - wyrażenie używane onegdaj w środowisku przestępczym Tadern (gł. przez gildię złodziei), oznacza osobę przy forsie, lecz łatwowierną bądź niezbyt czujną.
Drumdać grachola - naciągać lub okradać wyżej wymienionego osobnika (zwykle w znaczeniu pogardliwym, jako robota "mało ambitna").

Gurtryba - wyrażenie nawiązujące do powszechnie znanej miłości do trybów, żywionej przez obecnego Wielkiego Mistrza GuRta, oznacza tyle co "konik", "pasja", "szajba", stąd gurtrybnięty = przesadnie zakręcony na punkcie czegoś.

Milion Lat W Lochu

Fenrir

  • Wiadomości: 881
Odp: Konkurs na Slang
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 29, 2014, 22:06:57 pm »
Na początek chciałbym nadmienić,  że niektóre hasła są zaczerpnięte z rozmów między forumowiczami. Być może będzie to uznane za brak kreatywności czy nawet plagiat, ale myślę,  że jeżeli chodzi o slang to to jest bardzo logiczne rozwiązanie.

Karczma - stołownia
Mieszkańcy Algaroth - wodoleje, niebiescy
Mieszkańcy Królestwa - królewicze, czerwoni
Mieszkańcy Podziemia - ziemniaki, czarni
Jaszczuroludzie - łuskowaci
Orkowie - zielonoskórzy
Miecz - igła
Bagienne Ziele - senność
Trup - potulny, cichy
Magowie - cudacy
Członkowie na ścieżce przybyłych - malutcy
Poszukiwacz Podziemia
               
Treser Podziemnych Bestii