Autor Wątek: Seria Pokemon  (Przeczytany 56187 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Seria Pokemon
« Odpowiedź #135 dnia: Luty 27, 2019, 17:04:24 pm »
No i mamy nowe poki :

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=siKH3r5AINg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=siKH3r5AINg</a>

szczerze, gdybym tego nie widział, to nie uwierzyłbym że ktoś na serio nazwał nowe poki Sword i Shield ;p

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Pokemon Sword & Shield
« Odpowiedź #136 dnia: Listopad 21, 2019, 17:07:04 pm »
Taki tam fragment artykułu, zawierający moje pierwsze wrażenia odnośnie pokemon sword and shield:

Podobnie jak wiele innych osób, ja również miałem niemały dylemat przed wyruszeniem w podróż po Galar. Nie chodziło nawet o to, jak ograniczone możliwości mają Pokedexy w tym regionie. Szczerze mówiąc, łapanie po raz tysięczny Magikarpów lub też udawanie, że jestem super trenerem, bo ściągnąłem ze sobą osiemset Pokemonów z moich poprzednich przygód, nie mogłoby obchodzić mnie mniej. Wręcz przeciwnie, jak nigdy zgadzałem się tutaj z władzami Game Fraku, że ograniczenia dotyczące wjazdu pomogą nieco wstrząsnąć od dawna skostniałą sceną międzynarodowych walk – pod warunkiem oczywiście, że jednocześnie dostaniemy coś w zamian. I właśnie tutaj niestety leżał Growlithe pogrzebany.

Nie będę kłamał, pierwszy materiał reklamowy nie robił najlepszego wrażenia. Wszystko wydawało się brzydkie, wtórne i niezbyt interesujące. Nawet Pokemony, które obiecano rozdawać początkującym trenerom, wyglądały bardziej jak zapchajdziury spotykane w pierwszej trawie niż potencjalni przyjaciele na całą przygodę. Późniejsze filmy były już na szczęście znacznie lepsze, zapowiadając szereg długo oczekiwanych udogodnień dla trenerów. Do samego końca towarzyszyła mi jednak obawa, czy najnowsza podróż nie będzie takim samym rozczarowaniem, jak powtórna wycieczka do Aloli w zeszłym roku. Po długim namyśle zakupiłem jednak bilet. Po małych perturbacjach związanych z narosłymi w ostatniej chwili zobowiązaniami towarzyskimi, z lekkim opóźnieniem względem redakcyjnych towarzyszy wyruszyłem w końcu w moją wyprawę po Galar.

Pierwsze wrażenie okazało się całkiem sympatyczne. Zamiast zwyczajowej przemowy profesora badającego region dostałem do obejrzenia finałowy mecz tutejszej ligi. Była to naprawdę miła odmiana, jednak liczyłem, że wzorem przygody w Aloli dostaniemy jeszcze lekki teaser czekającej nas podróży. Również zaprezentowana podczas meczu „specjalność” regionu, czyli tajemniczy fenomen Dynamaxu, stanowił dla mnie lekki zawód. Szczerze mówiąc, liczyłem na coś ambitniejszego niż kolejne tańce, bransoletki i kiczowato przerysowane efekty specjalne powiększające optycznie Pokemony. Ani to fajne, ani ładne. Do przygody wnosi niewiele, służąc jedynie promocji kolejnych badziewnych zabawek. Można czepiać się Mega Ewolucji z Kalos, ale moim prywatnym zdaniem miały one znacznie więcej stylu niż te koszmarki. Ponownie odżyły więc obawy, czy wycieczka ta była dobrym pomysłem. Nie pomagało również pierwsze wrażenie po opuszczeniu kanapy. Być może był to wynik zmęczenia długą podróżą samolotem (bądź też piątkową imprezą), jednak grawitacja i fizyka w Galar zdawała się działać inaczej niż powinna. Chcąc wykonać lekki krok, znajdowałem się nagle w pełnym biegu, niemalże roztrzaskując się o ścianę. Przyzwyczajenie się do tej nadmiernej inercji zajęło mi dłuższą chwilę.

Wszystkie te złe myśli zniknęły jednak, gdy opuściłem mury mojego rodzinnego domu. Pola, ludzie, domy w oddali – wszystko to okazało się wyglądać znacznie lepiej na żywo niż we wspomnianym kiepskim filmie. Szczególnie dobre wrażenie zrobił na mnie skąpany we mgle las i napotkany w nim tajemniczy Pokemon. Tutejsza fauna to zresztą jeden z najmocniejszych punktów pierwszych paru godzin wycieczki. Wszystkie napotkane stworki były nowe i niezwykle urodziwe, może poza otrzymanym „starterem”. Tutaj niestety wybierało się najmniej nudnego, który w dodatku nie ewoluuje w coś tragicznie brzydkiego.

Niestety, na razie były to jedyne dobre rzeczy, które mogłem powiedzieć o Galar. Wprowadzenie do zasad jak zwykle przynudza i strasznie się ciągnie. Nawet jeśli powiemy, że wszystko to już wiemy od lat, tubylcy i tak czują potrzebę opowiedzenia nam o niemal wszystkich podstawach trenowania. Te wszystkie dobre rady nie są nam zresztą specjalnie potrzebne, ponieważ w ciągu pierwszych kilku godzin spotkałem raptem kilku trenerów chcących stoczyć walkę, a dzikie pokemony praktycznie same wchodzą nam do Pokeballi. Nie trzeba ich nawet specjalnie osłabiać, wystarczy rzucić biało-czerwoną kulą. Wszystko przychodzi tutaj tak łatwo, że sukces nie sprawia najmniejszej satysfakcji.

Podobny zawód sprawił mi tubylec Hop, który ogłosił mnie swoim rywalem. Przypomina mi on Barry’ego z Sinnoh – również stara się być miły i przyjacielski, ale jest po prostu pajacem z ADHD. To urocze, że chce zostać mistrzem i być lepszy od nas, ale nie wiem, jak planuje to osiągnąć, skoro nie potrafi nawet wybrać startera, który będzie miał przewagę typu nad naszym.

Największym jednak zawodem okazało się być jak na razie Wild Area, która według zapowiedzi miało być sporym terenem umożliwiającym swobodne zwiedzanie, nieograniczone w żaden sposób zwyczajowymi drogami. Teren przypomina wielkością niewielki park, ma mało urozmaicony krajobraz i nie oferuje niemalże nic więcej niż możliwość złapania Pokemonów – niestety niemal wyłącznie tych, które znamy z poprzednich przygód. Nawet trenerów jest tutaj jak na lekarstwo. Biorąc jednak pod uwagę, że Wild Area zajmuje niemalże pół mapy, zaczynam się obawiać, że Galar okaże się regionem wręcz klaustrofobicznym.

Nie bądźmy jednak takimi pesymistami – bądź co bądź, dotarłem dopiero do pierwszego dużego miasta. Mimo ładnych kilku godzin na karku pierwszy pojedynek w tutejszym Gymie jest dopiero przede mną, więc wiele się może jeszcze zmienić. O tym i o dalszych przygodach napiszę jednak w przyszłotygodniowym wpisie.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

isakk23

  • Wiadomości: 5
Odp: Seria Pokemon
« Odpowiedź #137 dnia: Styczeń 29, 2020, 08:28:00 am »
O kurcze poki.To były czasy. Na gameboyu grałem w różne wersje. Oczywiście emulowane. :D Najlepsze były fire redy. Super była te mechanika np. z tym, że aby dostać się do jakiegoś miejsca to trzeba było mieć FLY lub SURF. Gdy się wchodziło do jaskini to się FLASH-a odpalało. Walki też były spoko. Zawsze mnie denerwowało, że zbyt często napoytykamy pokemony w jaskini, ale na to też był patent, który pozwalał aby nas poki nie ruszały przez 100 czy 200 kroków ;d Ahh to były czasy :D
Myślisz, że wiesz już wszystko o walce z cellulitem? Odwiedź https://clinicacosmetologica.pl/blog/porady/body-wrapping-w-domu-czyli-uzupelnienie-zabiegow/

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Seria Pokemon
« Odpowiedź #138 dnia: Luty 28, 2021, 20:00:01 pm »
Ok, raz jeszcze odgrzewam topic, bo z okazji 25 rocznicy mieliśmy garść ogłoszeń. Jedno intrygujące, ale budzące sporo obaw, drugie zaś... no, może zacznijmy po prostu od pierwszego, a narzekać będziemy później.
Panie i panowie, oto Pokemon Legends: Arceus
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=kFW2JnwQdrg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=kFW2JnwQdrg</a>
Wygląda na to, że w końcu dożyliśmy pokemonów w pełnym 3d i z otwartym światem, nieco na modłę Breath of the Wild. Trochę martwi tylko, że całośc wygląda nieco jak techniczne demo sprzedawane jako pełnoprawna gra (ponieważ akcja dzieje się w przeszłosci, nie będzie gymów, ligi ani wielu miast, tylko czyste łapanie. Do tego grafika jest dośc nierówna i chrupie niemiłosiernie), ale jestem zaintrygowany.

Jeśli zaś chodzi o drugie "ogłoszenie wieczoru" - Panie i panowie, przed wami remake Pokemon Briliant Diamond & Shining Pearl:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=1pDI8Scph44" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=1pDI8Scph44</a>
Muszę oddać gamefreakowi, że udowodnili mi, że dla nich nie ma rzeczy niemożliwych. Wydawało mi się, że oryginalny Diamond i Pearl były na tyle kiepskimi grami, że tego remake'u nie da się spierdolić. Okazuje się, że to jednak możliwe. Przede wszystkim wygląda jak darmowa gównogierka na smartfona, przebijając brzydotą 15-letni oryginał (który też specjalnie piękny nie był). Co w sumie nie powinno dziwić, ponieważ remake powierzono anonimowej firmie, która do tej pory robiła tylko apki na iosa i androida. Generalnie zapowiada się, że remake będzie "wierny", co znaczy, że praktycznie wszystko co w oryginale było spierdolone będzie spierdolone również tutaj. Szczerze, byłbym mniej zawiedziony, gdyby również i tę grę przerobili na "Let's go" - przynajmniej byłaby ładniejsza. Świetny sposób by zabić wszelki hype, gamefreak.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 3070
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Seria Pokemon
« Odpowiedź #139 dnia: Marzec 04, 2021, 20:44:20 pm »
Moo, mooo. To ta dojna krowa, którą doi znowu Nintendo. Taki Miltank.

Jako, że zagrywałem się religijnie w Pokemon Red, nie mam najmniejszej ochoty grać w cokolwiek co jest związane z Pokami. Nie wymyślają nic nowego w tym, oprócz nowych typów Poków, a sama rozrywka jest po prostu oparta na tym samym systemie. Final Fantasy chociaż ma tyle w sobie, że za każdym razem system walki wygląda TROCHĘ inaczej, mimo, że jest turowy. No i wymyśla cały nowy setting. I świat. I postacie.

BACK TO THE TOPIC.

Ten Arceus wygląda faktycznie jak tech demo, ale niech będzie. Nie grafika jest ważna. Sęk w tym, że oprócz "GO MY POKEMON" i rzucania Pokeballem nie widze nic. Jeżeli ma być Zeldalike, to może jakieś łamigłówki? Nieeee. Dzieciaki nie ogarną. Chyba, że bedą na zasadzie "Pociagnij za dźwignie, jeden, potem dwa". Z resztą, znajdą się pewnie "puryści", którzy mogą fapować tylko do remake'ów, albo nowych gier. Jeżeli jakkolwiek bedą chcieli odświeżyć Poki w innej formie - lincz.

A co do remake'u.

Nie grałem w oryginały, ale widzę, że Nitendo po Skyward Sword HD chce nam sprzedać następny tytuł za większą cene. Tak po prostu.

Cieszę się, że nie kupiłem Switcha, bo się przymierzałem. Przy Nintendo Electronic Arts wygląda jak gamer friendly company.

Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 6266
  • demigod
Odp: Seria Pokemon
« Odpowiedź #140 dnia: Marzec 06, 2021, 08:23:25 am »
Jako, że zagrywałem się religijnie w Pokemon Red, nie mam najmniejszej ochoty grać w cokolwiek co jest związane z Pokami. Nie wymyślają nic nowego w tym, oprócz nowych typów Poków, a sama rozrywka jest po prostu oparta na tym samym systemie. Final Fantasy chociaż ma tyle w sobie, że za każdym razem system walki wygląda TROCHĘ inaczej, mimo, że jest turowy. No i wymyśla cały nowy setting. I świat. I postacie.
nie no, walka się jednak trochę zmieniła - możesz teraz dawać pokom itemy, mają po kilka natur czy abilitek do wyboru, był physical/special split, weather wary, terrainy by przerwać ping-ponga z wymianą poków, były te z moves, megaewolucje czy dynamaxy, więcej typów i kombinacji, świat też za każdym razem nowy i przynajmniej jeszcze do niedawna każda generacja oznaczała wyraźny progres graficzny oraz większą i głębszą fabułę... tyle że jednocześnie gry zrobiły się na tyle samogrające, że połowa zmian w mechanice ma znaczenie dopiero w multi, zaś fabuła i grafika po Sun/Moon zaliczyła wyraźny regres.

Cytuj
Ten Arceus wygląda faktycznie jak tech demo, ale niech będzie. Nie grafika jest ważna. Sęk w tym, że oprócz "GO MY POKEMON" i rzucania Pokeballem nie widze nic. Jeżeli ma być Zeldalike, to może jakieś łamigłówki? Nieeee. Dzieciaki nie ogarną. Chyba, że bedą na zasadzie "Pociagnij za dźwignie, jeden, potem dwa". Z resztą, znajdą się pewnie "puryści", którzy mogą fapować tylko do remake'ów, albo nowych gier. Jeżeli jakkolwiek bedą chcieli odświeżyć Poki w innej formie - lincz.
się śmiejesz, ale masuda wprost stwiedził że dzieci to dzisiaj tylko na smartfonach siedza i szybko sie nudza, wiec gra celowo jest prostsza do przejścia niż 10-20 lat temu :| Biorąc pod uwagę, że nie ma być gymów ani mist, bo to "młode sinnoh", wcale by mnie nie zdziwiło jakby gra faktycznie sprowadzała się do zwiedzania, łapania i okazyjnych walk. Poczekajmy jeszcze na następny trailer-dwa, bo ostatnio te "first look" to faktycznie bardziej odstraszają niż zachęcają i dopiero później opowiadają co faktycznie jest nowego, ale po SS wielkim optymistą nie jestem.

Cytuj
A co do remake'u.

Nie grałem w oryginały, ale widzę, że Nitendo po Skyward Sword HD chce nam sprzedać następny tytuł za większą cene. Tak po prostu.

Cieszę się, że nie kupiłem Switcha, bo się przymierzałem. Przy Nintendo Electronic Arts wygląda jak gamer friendly company.
to nawet nie nintendo - to Pokemon Company/Gamefreak. To osobna firma, tyle że nintendo ma w niej na tyle duży pakiet akcji, że może blokowac wydawanie gier na innych platformach niż własne. Reszta rządzi się sama. I nawet jeśli nintendo ma dość dyskusyjne ruchy w ostatnim czasie (skyward, 3d collection, fire emblem), to przynajmniej gry które wydają są kompletne bez miliarda DLC. Jakby jeszcze tylko byli ambitniejsi z nowymi IP, zamiast do każdego nowego tytułu dokleić mario "bo to zwiększy zainteresowanie", to byłbym szczęśliwy.

Ale i tak nie jest źle, switch ma więcej gier na ktore czekam niż Xbox i PS5 razem wzięte lel.

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!