Autor Wątek: Historie o duchach, wierzycie/nie wierzycie, a może po prostu lubicie czytać?  (Przeczytany 1142 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Arim

  • Wiadomości: 1176
  • Mortal Wombat
Jak w temacie. Wierzycie w duchy, a może przeżyliście coś co ma znamiona spotkania z nimi, opiszcie to. Ja osobiście raczej nie wierzę, za to lubię czytać tego typu historie, a jeszcze lepiej słuchać i opowiadać przy piwku.

1. Już to kiedyś opisywałem na SB, historyjka, która przydarzyła się mi kilka lat temu.

Swego czasu spędzałem z kumplami kilka dni u kolegi na wsi. Ma domek koło niewielkiego lasku, a wszędzie dookoła są takie jakby podmokłe łąki. Jak to na tego typu wyjazdach bywa, piło się różnego typu alkohole, paliło się ognisko i piekło się kiełbaski, normalka. Oczywiście jak to zwykle się zdarza, skończył się prowiant i chcąc nie chcąc wybrałem się razem z koleżką Adrianem na wyprawę do sklepu i to nie byle jaką bo w jedną stronę szło się dobrą godzinkę. Szło się taką dróżką, która znajdowała się na podwyższeniu, jakby grobli, po obu jej stronach były te bagniste łączki.

Wyszliśmy gdzieś koło 19, słoneczko ładnie świeciło, tylko komary dawały swe znaki. Koło 20 byliśmy w sklepie, uzupełniliśmy zapasy, w związku z tym, że za ladą stała sprzedawczyni całkiem zacnej urody to zamieniliśmy kilka słów, wypiliśmy jeszcze po browarku, aby się pokrzepić przed drogą powrotną :) Cała akcja w spożywczaku zajęła nam ze 40 minut może z godzinkę. W każdym bądź razie jak wracaliśmy to zapadał powoli zmrok, na tymi bagniskami unosiła się mgła, ogólnie dosyć klimatycznie i jakby była zemną jakaś zacna dziewoja, a nie kumpel Adi to nawet byłoby przyjemnie :)

Przyszliśmy już z połowę dystansu, kiedy usłyszeliśmy, że ktoś nas woła, ale nie po imieniu, tylko takie zwykłe "hej, wy tam", czy coś w tym stylu. Szybko się obejrzeliśmy i zobaczyliśmy gostka, który stał na tych mokradłach. Ogólnie normalna sprawa, jakiś menel wlazł z błocko i szuka pomocy. Tylko był jeden mały problem, a mianowicie jego ubiór, którego nijak do żula dopasować nie mogliśmy :) Ubrany był w surdut, chyba tak się to nazywa, taka marynarka co można ją zobaczyć na starych filmach i ogólnie kojarzy się z pianistami, na głowie miał wysoki cylinder, a w ręku laskę czy też parasol ciężko było się przyjrzeć, bo ciemnawo już było, a na dodatek mgliście, ogólnie typ jakby wyrwany z innej epoki. Machał do nas i coś tam mówił, ale dosyć cicho i w sumie nic nie zrozumieliśmy. Nie powiem, trochę mieliśmy stracha, bo raz, ze klimat był ku temu odpowiedni, dwa gość sprawiał dziwne wrażenie, a trzy stał w bagnie. Koniec końców, zrejterowaliśmy nie oglądając się za siebie, jak to zawsze Adi powtarza "wykonaliśmy taktyczny odwrót".

Po powrocie opowiedzieliśmy wszystko naszemu gospodarzowi, który stwierdził, ze kiedyś na tych łąkach chłopi zabili dziedzica podczas jakiś buntów, czy to prawda nie wiem, informacji n/t nie znaleźliśmy za dużo. Ogólnie skłaniam się ku temu, że ktoś sobie z nas jaja zrobił i nas nastraszył, ale kto tam wie.

2. Historia mojego kumpla, czy prawdziwa to nie wiem.

Mój kumpel Tomek, ze swoim wujkiem, ojcem, bratem i jeszcze jednym pomagierem zabrali się za wycięcie kilku sosen na podłogę czy na coś tam w sumie mało istotne. Żebyście sobie uzmysłowili miejsce rozgrywania się całej akcji opisze wam jak wygląda teren tam. Nie jest to jedna płaszczyzna, tylko takie górki poprzecinane dolinami, jak ktoś widział wąwozy lessowe, to wie o co chodzi. Oni pracowali na jednej z tych "górek", to była taka płaszczyzna o kształcie trójkąta gdzie dwa boki kończyły się dosyć ostrym spadkiem w te wąwozy, a trzeci stanowiła droga, w sumie całość zajmowała może ze 4-5 arów.

Po robocie jak to zwykle bywa, rozpalili ognicho, piekli kiełbasę i pili wódkę, wieść drzewo do tartaku mieli dopiero na drugi dzień :) Ogólnie było już ciemno bo to był gdzieś koniec Listopada. W pewnym momencie od strony drogi do lasu wjechał wóz drabiniasty, widok dosyć niezwykły bo tego typu pojazdów używano do zwożenia siana czy słomy, a na to była już zdecydowanie za późna pora roku. Może nawet by to ich nie zdziwiło gdyby nie to, że twardo jechał w stronę wąwozu, zaczęli krzyczeć, ze tam nie ma drogi, ale wóz pojechał dalej, co najlepsze nie było słychać żadnego hałasu, a na dnie niczego nie dostrzegli.

Ogólnie czy to prawda nie wiem, byłem tam na drugi dzień, bo pomagałem im przy załadunku, ale żadnych śladów nie było. Jak dla mnie nawalili się jak Meserszmity i to są tego efekty :) Co prawda trochę dziwne, ze wszyscy widzieli to samo.

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5649
  • demigod
Odp: Historie o duchach, wierzycie/nie wierzycie, a może po prostu lubicie czytać?
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 30, 2013, 15:07:08 pm »
kiedys sie tym interesowałem, ale to jeszcze za dzieciaka. Nie zebym wierzył, ale wiadomo jak to jest. Dziś jak już, wolę creepypasty, ostatnio ciekawą podesłał drag http://www.youtube.com/watch?v=ToC2QjoFluI
nikby to nie do konca to samo, ale radiowa stacja widmo jakoś wpasowuje się imho w temat

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Arim

  • Wiadomości: 1176
  • Mortal Wombat
Odp: Historie o duchach, wierzycie/nie wierzycie, a może po prostu lubicie czytać?
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 30, 2013, 15:22:43 pm »
Pasty też są fajne, ale ja osobiście wole te do czytania, niektóre są naprawdę dobre. Problem z nimi jest taki, że z 80% to zwykły chłam i żeby wyłowić perełki trzeba przekopać się przez tony syfu.

"Ta część lenna, utrzymuje się z garbarstwa. Jest to po prostu centrum całego garbarstwa, na którym można dość sporo zarobić. Co prawda, ludzie w prowincji utrzymują się jeszcze z innych wyrobów, ale garbarstwo jest najbardziej rozpowszechnione."

Podziemie

dziki

  • Administracja
  • Wiadomości: 1117
  • la petite mort
Odp: Historie o duchach, wierzycie/nie wierzycie, a może po prostu lubicie czytać?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 01, 2014, 22:14:10 pm »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=KgHylFxMef0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=KgHylFxMef0</a>
...tak żeby zrobić klimat w temacie. :P


Anyway - nie przepadam za creepypastami i zmyślonymi historiami o duchach. Moim zdaniem na świecie jest zbyt wiele naprawdę ciekawych, niewyjaśnionych rzeczy(patrz link, który wysłałem Sentowi), by marnować czas opowiastki wyssane z palca. Czy to znaczy, że nie wierzę w duchy? Raczej wątpię w ich istnienie, ale nie wykluczam go na 100%, bo ciężko udowodnić, że coś na pewno nie istnieje.

Niemniej, wciąż docenię dobrą opowieść, ale to ze względu na jakość, nie sam fakt, że jest o duchach. Kiedyś myślałem, czy nie stworzyć własnej creepypasty, tylko po to, żeby "pokazać jak to się robi", bo wiele ma w sobie ciekawe pomysły, ale wykonanie jest godne pożałowania.
Administracja RPG Center - 'No good deed goes unpunished'

Podziemie - Czarny Mistrz