Autor Wątek: Nostradamus i inni - wierzyć czy nie wierzyć?  (Przeczytany 688 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

xeroloth

  • Wiadomości: 1312
  • Mistrz
Nostradamus i inni - wierzyć czy nie wierzyć?
« dnia: Wrzesień 11, 2017, 11:57:14 am »
Tak się jakoś zbierałem do napisania tego tematu, aż się w końcu zebrałem.

Od paru lat z mniejszym lub większym zainteresowaniem śledzę sobie różne źródła dotyczące najróżniejszych przepowiedni, głównie Nostradamusa, ale nie tylko.
Wiadomo, że najgorętszymi tematami zawsze są te, które mogą dotyczyć Nas, albo naszych czasów, więc na tym chciałbym się skupić przede wszystkim.

Pytanie pierwsze - interesujecie się tą tematyką?  Śledzicie ją na bieżąco? Podkreślam - interesujecie - nie trzeba w coś wierzyć, by się tym interesować i dywagować co by było gdyby i układać sobie w głowie możliwe scenariusze. Żeby było jasne - nie wierzę w przepowiednie, nawet nie potrafię wyjaśnić dlaczego - po prostu nie mieści mi się w głowie, że ktoś ot tak mógłby przewidzieć przyszłość. Ale się nimi interesuję, bo ta tematyka jest po prostu ciekawa. O tym też można podyskutować - czy są podstawy do tego, by wierzyć w takie rzeczy.

Dobra, kończąc ten wstęp...

Myślałem, że już założyłem taki temat na tym forum, ale po szybkim przeanalizowaniu stwierdziłem, że było to jeszcze na starym forum, więc:
Parę lat temu założyłem temat dotyczący możliwego wybuchu III Wojny Światowej, jej początku, przebiegu i tak dalej. Cały temat oparłem na ciekawych publikacjach niejakiego Centuriona/Arteuzy - samozwańczego interpretatora przepowiedni Nostradamusa i innych. Swoje przemyślenia pisał na forum Gazety Prawnej (które chyba już nie istnieje? Nie mogę na nie wejść).

Na szczęście na dysku nadal posiadam plik w PDF'ie, w którym są zawarte uporządkowane wiadomości pisane przez Arteuzę na tymże forum. Dodatkowym smaczkiem jest to, że to powstało w latach 2009-2010. Plik dodam w załączniku.

Aby nie przepisywać już istniejących treści i co leniwszym oszczędzić czytania 267 stron pdfa wrzucam w spojler kalendarium wydarzeń:
(click to show/hide)

Biorąc pod uwagę wydarzenia na świecie, materiał jest jeszcze ciekawszy.

Na zakończenie tego posta, dla początkowego ukierunkowania dyskusji pozwolę sobie jeszcze zacytować dwa ostatnie najciekawsze (i najświeższe pod względem daty) posty z forum, z którego było kalendarium:
Cytuj
I co tam u was? Maj 2017.

Wydaje się, że wszystkie wydarzenia opisane na tych stronach, nie tylko interpretacje/przepowiednie Centuriona/Arteuzy są już na krawędzi dokonania.

 

Otóż mamy państwo islamskie ISIS/ISIL, kalifat, Taliban? Jesteśmy w trakcie trwania superterroryzmu. Europa jest zalana zamachami. I o wiele bardziej widoczna jest "piąta kolumna" muzułmańska. Isis maszeruej pod czarnymi sztandarami. Radzą sobie mizernie, ale kto wie, co zdarzy się jutro. Czekamy, aż wpadną w posiadanie arsenału nuklearnego, którego w tamtym rejonie nie brakuje.

Obecnie, według mnie, największym czynnikiem powstrzymującym państwo islamskie (nie będę używać nazwy Taliban) jest Rząd Syryjski, który ma nie lada tarapaty i może za niedługo zniknąć. Jeżeli mówimy o roku 2021 to jest to wysoce prawdopodobne, że do tej pory sytuacja się wyklaruje.

 

Wiele osób źle przeczytało teksty, albo w ogóle ich nie czytało - czekamy na wielki wybuch, który przyniesie straszny odwet, inwazję i połączenie muzułmanów, a dopiero potem fałszywy, tchórzowski akt podpisania pokoju, który zacznie trzecią wojnę.

 

Teraz będzie ciut na siłę, takie tam "widzę, bo chcę widzieć"

Świat muzułmański posiada jeszcze kilka macek, między innymi Al Kaidę, której przywódcą jest nie kto inny, jak Ayman al-Zawahiri.

Troszkę google i mamy człowieka z blizną na skroni. Ze względu na jego wiek pewnie nie będzie dowódcą, ale ze względu na doświadczenie i znaczenie nie może zostać zepchnięty na bok. Prawdopodobnie będzie u szczytu władzy, w jakiejś radzie. Zielony Turban dla Pana? Jak myślicie?

 

Nie widzę sinobrodego, czyli muzułmańskiego jezusa (fałszywy, to z małej).
 

Kandydata do Jednookiego Mahdiego, wielkiego przywódcy też nie mam. To będzie ktoś stosunkowo młody, kto pojawi się dopiero wtedy, kiedy będzie za późno. W każdym razie będzie on na czele państwa islamskiego, którym dowodzi teraz w sumie nie wiadomo kto. Czy dotychczasowy dowódca zostanie zepchnięty do drugorzędnej roli generała poprzez cud objawienia się islamskiego wyczekiwanego wybawiciela?

 

Dobra. To teraz TORRENT. Tyle czasu i na serio nikt nie wpadł, że chodzi o zmasowane przesyłanie informacji w internecie?
Przecież właśnie tak się to nazywa - torrent. Każdy piraci filmy i gry torrentem i to jest właśnie ta zasada działania - miliony komputerów działają razem w jednym celu. Wysyłają gigantyczny strumień danych, z jakim jeden komputer sobie nie poradzi. Dziś nazywa się to atak DDOS. I jest w trakcie udoskonalania. Nikogo w przeszłości nie posądzałbym o znanie skrótów i nazw teraźniejszych. Jak najbardziej jednak słowo torrent świetnie opisuje proces działania ataków informatycznych.

 

I jeszcze wkurza mnie, chociaż sam to robię, szukanie na siłę wszystkiego w teraźniejszości. Może ze 3 razy ktoś wspomniał, że to nie musi być 2011 rok, kiedy wszyscy w 2011 roku spamowali postami "wrzesień, albo październik". Nikt nie zainteresował się metodami wyznaczenia tej daty nawet przez chwilę. Dla mnie data 2021 przemawia najbardziej, zwłaszcza, jeżeli 10 lat superterroryzmu przyjmiemy od .. Śmierci Osamy Bin Ladena (2011). Akty gigantycznego terroru, w tym zniszczenie francji i niemiec zostało zapowiedziane w akcie zemsty. I jakby na to nie patrzeć, to co roku są dziesiątki (jeżeli nie setki) ataków terrorystycznych. Czy ten zwyrodniały świat się tak do tego przyzwyczaił i pokochał ten stan, że nie widzimy odsunięcia się od Boga i nadchodzącego końca?
źródło
Cytuj
Z przepowiedniami Nostradamusa zetknęłam się w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku. Pamiętam jak dziś film z roku 1979, u nas puszczony po odwilży, w którym zebrano przepowiednie N. Pamiętam, jak ostatnią była ta o rozpadzie ZSRR zainicjowanym przez Człowieka z blizną. W filmie to była przyszłość i narrator trochę się podśmiewał, że Nostradamus mógł się w tym punkcie mylić. Ja, oglądając film naście lat później i wiedząc, że się NIE POMYLIŁ... uwierzyłam. Wydarzenia, niewiarygodne - rozpad ZSRR (Człowiek z blizną) - z wizji stały się rzeczywistością. Lepszego potwierdzenia daru N. być nie może.

 

Parę dni temu spotkałam się z pracą Centuriona. Tłumaczenia nieznanych przepowiedni N. zrobiły na mnie wrażenie. Zaczęłam szukać podobnych tłumaczeń z innych źródeł i w paru przypadkach jest mowa np. o "wojsku pod biało-czerwonymi flagami" które gromi muzułmanów, przy czym odnosi się to nie do Bitwy pod Wiedniem, ale do drugiego pogromu.

 

Zaczęłam się zastanawiać, co od czasów opublikowania pracy przez Centuriona do dziś się sprawdziło, a czego on nie mógł wiedzieć.

 

I tak: Centurion nigdzie nie wspominał, że podwalinami Wielkiego Kalifatu ma być ISIS. Jak wiemy ISIS ma bogatych sponsorów, teraz USA podpisało kontrakt z Arabią Saudyjską na dostawę broni o wartości 100mld dolarów. Tak więc muzułmanie - jeśli chodzi o całość, nie dzieląc na szyitów i sunnitów - są bogaci, będą uzbrojeni i fanatyczni. Jeżeli pojawi się ktoś charyzmatyczny, Wielki Mahdi, który najpierw zajmie Pakistan (broń atomowa, uzrbojona armia, flota, lotnictwo etc), potem Afganistan - to już będzie dysponował bronią masowego rażenia, bronią konwencjonalną i ogromną armią (właściwie dwiema, w tym jedną - afgańską, której nikt nigdy nie pokonał). Kwestia czasu jak ten charyzmatyczny, bezwzględny przywódca pociągnie za sobą "bezpańskich" na razie muzułmanów.

 

To jak prawdopodobne jest uderzenie Chin na Rosję to nie przepowiednie, to jest możliwe i tyle. Jeśli Rosję zaleją miliony, setki milionów Chińczyków (a mamy ich ponad 1,5 miliarda) to Rosja popłynie. Zajętą walką z Chinami bez problemu zaatakuje Taliban i zajmie jej południe etc etc...

 

Co do papieży. Wydaje mi się, że De gloria olive nie jest Benedykt, a Franciszek. Szczególnie po tym, jak gorliwie zaczął myć nogi muzułmance a potem je całować, oddając tym "cześć oliwce". Możecie mnie obśmiać, trudno, ale Franciszek otwarcie "oddaje cześć oliwkowym" dziwnie mając za nic chrześcijan. Ten papież ma stać na czele KK do późnej starości, wyszło mi, że do 97 roku życia, ale już nie pamiętam na jakiej podstawie to obliczałam. Po nim Piotr Rzymianin i stolica apostolska upadnie (podczas III WŚ przepowiedziane jest zamordowanie Piotra Rzymianina, następny papież ma być wybrany w Awinionie).

 

Co do wojny domowej w USA - moim zdaniem właśnie trwa. Tylko na razie "on line". Jeszcze bardziej zaczynają się tam żreć antyTrupowie z proTrumpami, niż w Polsce. Wystarczy, że coś się wydarzy, może sprowokowane i...

 

Co do Europy - ma dojść do podziału, co już zostało zapowiedziane: Europa dwóch prędkości. Wcale się nie zdziwię, jak powstaną USE, czyli Francja, Włochy, Niemcy i Benelux.

 

Do III WŚ jeszcze daleko (chociaż możliwe, że wybuchnie w 2021 lub 2028 roku) ale stan przedwojenny się zaczął zgodnie z przepowiedniami Nostradamusa, przetłumaczonymi przez Centuriona. Jak powiedziałam: Nostradamus rzeczywiście był jasnowidzem, napisałam na początku dlaczego mnie przekonał, filmik z 1979 roku jest na ytb także po polsku, mną wtedy wstrząsnął. Właśnie to jak komentator tłumaczył, że Nostradamus może się mylić, a się okazało, że bynajmniej...

 

To że muzułmanie w krajach zachodu i północy są w stanie wywołać wojny domowe, jest pewne. Miejscowi przygotowali grunt (terror, zastraszenie, słabość, bezsilność), napływowi to wg mnie armia, wystarczy że zdobędą jedne/drugie/trzecie koszary wojska, policji albo sięgną po przemycaną od lat nie wiadomo ilu broń i będą regularną armią.

 

Wcale się nie dziwię, czytając o Polsce. Patrząc w kategorii dziesięcioleci, a nie myśląc o tym co jest teraz, spokojnie może się pojawić ktoś charyzmatyczny, przywódca (mówię o Generale) którego Polacy - wobec trwającej dookoła rzezi - posłuchają. Podpisanie traktatu pokojowego z Talibanem i przyjęcie islamu nie jest - w warunkach wojny światowej - nieprawdopodobne. Weźmy pod uwagę, że po raz pierwszy w historii to nie nas będą najeżdżać, tylko naszych wrogów. Polska będzie nietknięta ani przez katastrofę kosmiczną (jeśli już to niewiele) ani przez toczącą się na całym świecie rzeź. Jeśli jakiś traktat będzie mógł zapewnić nam bezpieczeństwo myślę że przyszli Polacy go podpiszą. Szczególnie mając wiedzę, że po kilku latach to oni zaczną bić muzułmanów i to oni obejmą władzę nad połową Europy.

 

Dodam, że Centurion nie opierał się w swojej pracy li tylko na przepowiedniach Nostradamusa, liczni jasnowidzowie, w tym o. Klimuszko, mieli podobne wizje (że nie wspomnę o rzeszach śniadych wojowników, płynących do Europy na takich małych okrągłych łódeczkach - wizja o. Klimuszko).

 

Oto moje dywagacje nt przedednia nie III WŚ a powstania Wielkiego Talibanu. Gdy pojawi się jednooki Mahdi, który zajmie Pakistan i Afganistan, zacznę gromadzić żywność...
źródło

Zapraszam do dyskusji!

Cholera, plik w pdf jest za duży, żeby go wrzucić jako załącznik forumowy, więc wrzucam w takiej wersji:
klik!

Najlepszy Gladiator ŚP * Mistrz Gladiatorów ŚP
Kronikarz Podziemia * Kowal Podziemia

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5625
  • demigod
Odp: Nostradamus i inni - wierzyć czy nie wierzyć?
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 11, 2017, 18:13:25 pm »
Że się interesuję, to byłoby za dużo powiedziane, bo nigdy żadnej w całości nie przeczytałem, ale zawsze jak gdzieś przypadkiem trafię na jakiś art czy post, to z ciekawości doczytam. Tak było z tym topicem (cytatów jeszcze nie doczytałem, ale to dlatego, że są masywne a ja nie mam aż tyle czasu w tej chwili :P), tak było z ciekawym tekstem o istocie popularności przepowiedni i dlaczego ludzie w nie wierzą, na który kiedyś wpadłem.

Clue tekstu sprowadzało się do tego, że dobra przepowiednia to taka, która jest na tyle osadzona w obecnej rzeczywistości, że ludzie chcą w nią wierzyć, zas z drugiej na tyle niejasna, że można ją interpretować na milion sposobów. Wjaśnione było to bodaj na przykładzie znanej każdemu apokalipsy św Jana, którą niektórzy badacze interpretują jako esej skierowany do innych chrześcijan rozgoryczonych pierwszymi prześladowaniami oraz przegranym żydowskim powstaniem, który ma mówić o rychłym upadku ich znienawidzonego wroga, czyli rzymu. Całośc jest jednak napisana w taki sposób, że przy odrobinie kreatywności można ją dopasowac do dowolnego interesującego nas okresu - z tego co pamietam próbowano ją dokleić do kryzysu III wieku w rzymie, w V wieku gdy rzym upadał, a także do czasów współczesnych, gdzie "chmurę szarańczy na niebie" starano się zinterpretować jako atak śmigłowcow, bo dlaczego nie.

Jest to w zasadzie psychologiczny problem samospełniającej się przepowiedni - w helikopterach widzimy szarańczę, bo chcemy ją widzieć. A jak widzimy, że fragment "się sprawdza" (np. imperium w końcu upadło, choć na logikę każde imperium w końcu pada i nie ma w tym nic dziwnego), to całośc zaczynamy automatycznie traktowac poważniej, ignorując podświadomie te fragmenty, ktore się nie sprawdzają lub doszukując się w nich jakiejś zawiłej metafory. Daleko nie szukając, w ISIS można się doszukiwac talibanu który po atomowym wybuchu zjednoczy wszystkich muzułmanów, ale starczy się zagłębić w temat by się dowiedzieć, że członkowie ISIS wyznają inny odłam konserwatywnego islamu niż talibowie, a w dodatku cięzko ich traktować jako rdzeń do którego przykleją się inne odłamy, skoro ich ideologia traktuje stanowiących dobrą połowę muzułmanów szyitów na równi z niewiernymi. Ba, jest tam nawet fragment, który nie sprawdził się wprost, bowiem część o włochach odnosiła się wprost do berlusconiego, który jak wiadomo jest póki co na totalnym marginesie. Ofc zawsze może wrócić, ale tu znowu wrócimy do częsci o samospełnieniu.

Tak więc owszem, choć przepowiednie to bullshit, samo zagadnienie przepowiedni jest dość ciekawe :P

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!