Autor Wątek: Hitman  (Przeczytany 2452 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Kaseven

  • Wiadomości: 334
  • Blizzard fangirl
Hitman
« dnia: Styczeń 15, 2017, 20:55:06 pm »
Temat o serii Hitman, którą tbh pogrzebałam po zagraniu w średnie H: Absolution. Potem jednak natrafiłam na ten filmik z nowego epizodycznego Hitmana: https://youtu.be/5N4U46QOyeA
I damn, wygląda jak powrót wszystkiego, co lubiłam w starych Hitmanach - dodane do wishlisty :D

Sentenza

  • Administracja
  • Wiadomości: 5703
  • demigod
Odp: Hitman
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 15, 2017, 22:04:12 pm »
z ciekawości, na czym polegał problem z absolution? Jakoś gry szczególnie nie śledziłem, zwłaszcza, że miałem niedokończoną "krwawą forsę", a pamiętam tylko tyle, że ludziom przeszkadzał trailer pełen akcji z zakonnicami. Bo zakładam, że nie chodziło o interfejs, ten to imo był zawsze tragiczny :P

Wielki Czarny Mistrz Podziemia
Znawca Podziemi * Strateg Podziemia * Generał Podziemia * usw.
Nowy, lepszy MoG ver. 2.01b

Non nobis Domine, non nobis, sed nomini tuo da gloriam!

Kaseven

  • Wiadomości: 334
  • Blizzard fangirl
Odp: Hitman
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 15, 2017, 22:30:26 pm »
Z tego co pamiętam o Absolution:
  • Zamiast tradycyjnych zapisów są checkpointy, które pamiętają tylko stan naszej ofiary (żyje/nie żyje), ale otoczenia już nie. I tak po unieszkodliwieniu strażników, pochowaniu ich po szafach i wczytaniu checkpointa (bo np. zginęłam podczas próby ucieczki) oni wszyscy ożywają i dalej patrolują teren. Początkowo myślałam, że to bug...
  • Mniej immersive sima, wolności, a więcej oskryptowanych eventów, które imo psuły zabawę. W tym dialogowe eventy, których nie można skipować. Po wczytaniu gry musisz znowu wysłuchać długiej rozmowy dwóch strażników, nim pójdą sobie w swoją stronę, odblokowując przejście.
  • Skopany system przebrań. I tak w pierwszej misji po założeniu przebrania ochroniarza przyciągamy uwagę innych ochroniarzy w rezydencji, ale ogrodników już nie i na odwrót: ochroniarze olewają nas w kostiumie ogrodnika. Brzmi spoko, ale jaja zaczynają się, gdy idziemy sobie ulicami Chinatown w stroju random kucharza i każdy kucharz z przydrożnej budki wzywa policję, bo rozpoznał w nas zbira-przebierańca...
  • Skopany cover system, przez co skradanie się było wielkim bólem (_!_). Nie ważne, jak dobrze jesteś ukryty za tą skrzynią - jeśli do niej nie przylegasz, to wrogowie zawsze cię wypatrzą.
  • Większość lokacji, pomimo szczegółowej grafiki, wydała mi się trochę monotonna w porównaniu do różnorodności oferowanej nam przez poprzednie części (zwłaszcza Blood Money). Na dokładkę dość klaustrofobiczna, niewiele było otwartych terenów porównywalnych do poprzednich części sagi.
  • Niektórzy bohaterowie byli bardzo, bardzo meh. Kilkakrotnie miałam wrażenie, że nie walczę z wielkimi szychami przestępczego świata, pokonanie których jest wyzwaniem, ale z bandą idiotów, którą chcę pozabijać tylko po to, by ich facjat więcej w cutscenach nie oglądać.
  • Wspaniała muzyka Jespera Kyda - tu jej nie usłyszysz. W ogóle żadnej muzyki nie pamiętam z tej gry.
Gra miała też kilka plusów, ale ogólne wrażenie było "średnio na jeża", podobnie jak w przypadku nowego Thiefa. I tak, zakonnice ssały, ale przynajmniej ukrywanie się jako strach na wróble w polu kukurydzy było zabawne :P
« Ostatnia zmiana: Styczeń 15, 2017, 22:34:38 pm wysłana przez Kaseven »

GuRt

  • Wiadomości: 1660
  • None was given.
Odp: Hitman
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 16, 2017, 14:57:42 pm »
Przeszedłem Absolution niedawno do końca, parę lat się zmuszałem żeby odpalić, potem już jakoś poszło. To ten sequel typu "spoko gra, ale straszny sequel".

Checkpointy wskazuję jako głównego winowajcę odczuwania czuja, że to Hitman. Są etapy, w których mogłoby ich de facto nie być lub cały odcinek od startu/checkpointa do checkpointa/końca gra się jak typową misję z serii - te są najbardziej spoko i Hitmanowe. Są etapy, które są po prostu wędrówką, fabularnie uzasadnione w 100%, ale kompletnie nie pasują do konwencji. Co prawda owszem, były takie wędrowne etapy w H1 (np. dżungla) czy H2 (np. śnieżna Japonia), ale w każdej lokacji miałeś bardzo konkretne zadanie do wykonania i/lub cel do eliminacji. Tutaj jest strasznie dużo odcinków checkpoint-checkpoint, gdzie jedyne co masz do zrobienia, to potuptać sobie i nacisnąć klamkę - ale tylko taką w drzwiach, bo ta ze spustem się nie przyda.

Poza tym podtrzymuję też i resztę przywołanych przez Ka7 mankamentów - każdy wadził. Ale checkpointy i liniowość to zdecydowanie najsilniejsze z nich.

Podejrzewam że tak jak z Thiafem, pełnię satysfakcji z gry mogą nieironicznie czerpać tylko i wyłącznie gracze kompletnie nowi dla serii. Nikt im w sumie tego nie zabroni, oczywiście, gra i tak ma swój urok i wciąga. Ale całe szczęście najnowszy HITMANTM wrócił do korzeni i życzę nowym graczom, żeby się w nim osrali. A potem nauczyli hitmanić w hitmana jak należy.
Wielki Klasztor - Regent Arcanusa - Strażnik Wiedzy

You've got to risk it to get the biscuit.

Master of Gorzała

  • Wiadomości: 2844
  • Lewacki głos na Twoim forum
Odp: Hitman
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 17, 2017, 15:12:36 pm »
Grałem w dwójke. Do reszty sie przemóc nie mogłem. Taka trochę beczka z tego była.
Front Zniewolenia Elfiego Ścierwa
Podziemie - Demo Paladyn
Sent ver 0.73 official beta