Autor Wątek: Mass Effect - Sesja  (Przeczytany 12678 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1668
  • make war, not love
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 27, 2016, 13:07:44 pm »
Tomasz sprawdził czy można przesuwać ekrany, z nudów postanowił poprzeglądać broszury propagandowe.
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Cerberus79

  • Wiadomości: 62
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 27, 2016, 13:32:18 pm »
Więc to tu będą odbywać się wszystkie odprawy przeszło mi przez głowę, gdy wszedłem do pomieszczenia. Rozejrzałem się wokół dochodząc do wniosku, że troszkę przyciasno tu będzie i zaraz uśmiechnąłem się sam do siebie gdy w myślach porównałem to do szczelnie zapakowanych racji proteinowych. Przeszedłem przez całe pomieszczenie i usiadłem w pierwszym rzędzie. Póki co byłem sam, co pozwoliło mi na dokładne przyjrzenie się ekranowi tuż przede mną. No tak, propagandowe zdjęcia chwalące współistnienie ras. Widok ludzi przechadzających się ramię w ramię z Turianami zmierził mnie trochę, ale za to widok wznoszącego się turiańskiego krążownika dodał mi skrzydeł i na chwilę powróciłem do tych chwalebnych dni na Palavenie, gdy rodzice zabierali młodszą wersję mnie na kosmodrom bym mógł podziwiać ojczystą myśl technologiczną. Pamiętam, że w domu, w wolnych chwilach od obowiązków, przeglądałem extranet w poszukiwaniu filmów i zdjęć z działaniami turiańskiej floty a widok naszych okrętów i myśliwców w formacjach bojowych czy galowych zawsze podnosił mnie na duchu i przyprawiał o szybsze bicie serca. Uśmiechnąłem się pod nosem Stare, dobre czasy.

Z zadumy wyrwało mnie poruszenie w pomieszczeniu. Gdy się obejrzałem przez ramię, część sali już była zajęta a kolejni właśnie wchodzili do środka. Przypatrywałem się teraz bardziej uważnie wchodzącym. Głównie, niestety, ludzie, ale moją uwagę przykuła rozmowa Drella z Vollusem. Wcale się nie zdziwię, gdy w razie większej awarii zaczną padać kolejne systemy w myślach przemknęło mi co bym odpowiedział tej dwójce, ale widok kolejnego człowieka, tym razem szeregowca takiego jak ja, siadającego niedaleko mnie ochłodził moje zapędy na tyle, by zostać na miejscu i czekać na to co, będzie dalej.

Crispini

  • Wiadomości: 42
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 27, 2016, 13:56:45 pm »
Trzymając się nieco z tyłu grupy przeszła procedurę dekontaminacyjną jako jedna z ostatnich, a podczas odprawy rozglądała się z ciekawością, szczególną uwagę poświęcając stanowiskom pilotów i przyrównując je do znanego sobie ze szkoleń wyposażenia Kodiaka. Niestety, przez to jednym uchem zaledwie słuchała wypowiedzi drugiego oficera i gdy grupa zaczęła się rozchodzić, z lekką paniką zorientowała się, że nie kojarzy rozmieszczenia pomieszczeń. Mam nadzieję, że później będzie chwila czasu wolnego aby móc spokojnie zwiedzić jednostkę. I przyjrzeć się bliżej stanowiskom pilotów. Ciekawe, czy pozwolą mi być w pobliżu podczas startu? 
Idąc za grupkami ludzkich żołnierzy odebrała mundur, a później trafiła do koszar i chwilę potem znalazła pomieszczenie, w który stała koja z jej nazwiskiem. Piętrowa koja. Z jej łóżkiem na górze. Dolne łóżko było już chyba zajęte, zauważyła kilka przedmiotów tam leżących. Dolna koja opatrzona była nazwiskiem Mavarren i Tori skojarzyła nazwisko z niesubordynowanym szeregowym na lądowisku.
Westchnęła ciężko i wrzuciła swoją torbę podróżną na górną pryczę. Potem podeszła do swojej szafki i ignorując zaciekawione spojrzenia kilku ludzkich współlokatorów, szybko przebrała się w granatowy mundur. Wygładziła materię kurtki, obciągnęła rękawy. Mundur leżał jak ulał. Pożałowała tylko, że nie ma żadnego lustra by się przejrzeć, ale uznała, że tym się zajmie później. Zeszła na dół i gdy dotarła do sali odpraw, rozejrzała się po wnętrzu. Zauważyła znaną już sobie twarz turianina, który na lądowisku robił pompki. Sąsiad z koi... - pomyślała. Zaciekawiła ją dziwna obroża, którą szeregowy miał na szyi, ale pytania pozostawiła na później. Skinęła mu głową i uśmiechnęła się lekko, po czym zajęła miejsce obok.

Youkata

  • Wiadomości: 77
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 27, 2016, 14:04:47 pm »
Wykonując zwrot podniosła swoją torbę z podłogi i zarzucając ją na ramię ruszyła razem z pozostałymi. Ze względu na brak większej koordynacji musiała skupić się na tym aby nie zacząć "skrobać" po piętach osoby idącej przed nią. Z nieco znudzoną miną zaczekała na swoją kolej aby w końcu dostać się na pokład. Stojąc w komorze dekontaminacyjnej naszły ją dziwne przemyślenia dotyczące głosów wi, zastanawiała się jak to jest że albo brzmią tak niesamowicie beznamiętnie albo niesamowicie dwuznacznie. Uśmiechnęła się lekko do własnych myśli.
Uważnie wysłuchała słów pani porucznik po czym tak jak pozostali ruszyła odnaleźć swoje łóżko i odłożyć rzeczy. Słysząc gdzieś rzucone w grupie pytanie po raz kolejny zamyśliła się.
- Dla niektórych tylko a dla innych aż.
Stwierdziła w odpowiedzi, mimo iż pytanie było raczej z rodzaju tych retorycznych.
W pierwszej kolejności sprawdziła gdzie znajduje się jej prycza po czym ruszyła do szafek. Po dłuższej chwili przemyśleń założyła mundur i umocowała swój w poprzek z tyłu na pasku, na razie wolała się z nim nie rozstawać, no chyba że zostanie jej nakazane aby znajdował się w szafce razem z jej pancerzem. Następnie zabierając swój datapad ruszyła w stronę sali odpraw, wyglądało na to że została jeszcze chwila czasu, równie dobrze mogła posunąć się o kilka stron do przodu nim się zacznie. 
Cały czas, chodź nie skupiając się na tym zbytnio, przysłuchiwała się rozmowom toczonym dookoła.
W pomieszczeniu zajęła miejsce gdzieś w drugim rzędzie.
Dominium - Rekrutka
_____________________________
Bo trzeba znać tego kto ci robi dobrze.
Pyr pyr pyr

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 27, 2016, 16:08:22 pm »
Tomasz
Faktycznie, po przesunięciu palcem w górę, na ekran wskoczył kolejny obrazek. Tym razem, był to Volus, Hanar i Elkor na tle jakiejś eleganckiej ściany. Pierwszy z nich trzymał w dłoni datapad z wyświetlonym wykresem, na którym strzałka prezentująca zapewne dochody sunęła w górę jak kometa. Drugi stał, a raczej lewitował obok skrzyń na których widniały napisy "PIERWIASTEK ZERO" i "AMUNICJA", a ostatni z całej trójki dumnie prezentował zamontowane na swoich potężnych ramionach działa. Normalnie, broń takiego kalibru montuje się na myśliwcach, ale elkorscy wojownicy wykorzystywali ją w piechocie. Napis pod spodem głosił "Każdy wnosi swój wkład w lepsze jutro!".

Następne było zdjęcie SSV Normandia, statku o którym mówiono we wszystkich wiadomościach przez ostatnie kilka miesięcy. Potężna, nowoczesna fregata Przymierza, którą na dziewiczy "rejs" miał zabrać sam kapitan Anderson, prawdopodobnie najczęściej odznaczany oficer ludzkości. Jego pierwszym oficerem miał być podobno komandor Shepard, bohater z Elizjum. Teraz, na zdjęciu, Normandia pędziła przez kosmos plując jednocześnie pociskami z dział, a napis głosił "Dla nas - symbol jedności. Dla naszych wrogów - zwiastun zagłady!".

Kolejne przesunięcie dłonią i oczom szeregowego ukazał się... regulamin. A przynajmniej ta jego część, która odpowiadała za zachowanie w pomieszczeniu odpraw. Drobnym drukiem, by zmieścić jak najwięcej treści na jednym obrazku, z wieloma słowami typu "kategorycznie", "nagminnie", "bezzwłocznie" czy "konsekwentnie", co z miejsca odtrącało przeciętnego czytelnika. Żołnierze Przymierza wielokrotnie czytali i słuchali różnych regulaminów, a ten niewiele się od nich różnił - ot, raptem dodawał tylko punkty wspominające o kwestiach, które mogły inaczej odnosić się do przedstawicieli ras innych niż Ludzie. Na przykład, zezwalał im na brak pełnego, oficjalnego umundurowania, takiego jak to, które miał na sobie Tomasz, o ile noszenie takowego zagrażałoby ich zdrowiu fizycznemu lub psychicznemu. Zamiast tego, mieli nosić tylko emblematy, wykonane z jakiegoś sprytnego materiału, delikatnie przyczepiającego się do każdej powierzchni. I jakieś wstążki, fioletowe, przypięte do prawej piersi. Tak wyglądała sytuacja na przykład u Volusa, który siedział z tyłu i rozmawiał z Drellem - miał tylko przyczepione do ramion belki symbolizujące stopień sierżanta, a wstążka gubiła się gdzieś w ciemnym kolorze jego kombinezonu.
- Dodali coś ciekawego? - spytał delikatny, żeński głos. Szybki rzut oka pozwolił na ocenienie, że zgodnie ze wszelkimi sugestiami, należał on do kobiety. Niewysoka dziewczyna z prostymi blond włosami do ramion, brązowymi oczami, jasną karnacją. Dyskretne spojrzenie w miejsca, gdzie wypada patrzeć tylko dyskretnymi "niby przypadkiem" spojrzeniami sugerowały nadanie kategorii "nie za dużo, nie za mało, lecz w sam raz" - W regulaminie, znaczy.

Ashilda
- Jestem ciekaw, czy... faktycznie natkniemy się... na łowców niewolników - mruczał przez swój kombinezon Volus, siedzący dwa miejsca obok.
- Wątpię, żeby na sam nasz widok wzięli nogi za pas - odparł towarzyszący mu Drell. - Nie sądzę, żeby okazali się wymagającymi przeciwnikami. W końcu to banda pospolitych rabusiów.
- Obyś miał rację... W przeciwnym wypadku... będę musiał... złożyć reklamację do... Rady Cytadeli. - Volus zaśmiał się na tyle, na ile pozwalał mu filtr powietrza.
Przysłuchiwanie się rozmowie przerwał siadający obok mężczyzna, wyglądający na jakieś 30 lat. Zaraz za nim, w rzędzie usadowił się też Kroganin, a następnie Asari i Salarianin. Ten ostatni spojrzał tylko zaniepokojonym wzrokiem na Kroganina, ale odetchnął z ulgą, gdy ten nie odpłacił mu żadnym nienawistnym spojrzeniem. Człowiek, który usiadł zaraz obok szeregowej Kastner, po chwili wpatrywania się w ścianę, rzucił okiem na sąsiadkę. On sam miał na oko z metr osiemdziesiąt, ciemniejszą karnację i krótkie, kruczoczarne włosy. Uśmiechnął się delikatnie.
- Hej - wyciągnął rękę na przywitanie - Jestem Vincent.

Lanteus i Tori
Gdy dziewczyna przysiadła się obok Mavarrena, ekran wiszący obok z zadziwiająco dobrym wyczuciem czasu wyświetlił plakat przedstawiający Asari oraz Turianina, salutujących sobie nawzajem na tle okrętu flagowego Cytadeli, Destiny Ascension. Podpis głosił "Odwieczna przyjaźń, odwieczny sojusz, wspólna świetlana przyszłość!". Chwilę później, tuż obok Tori usiadł jeden z ludzkich żołnierzy, założył nogę na nogę i przymknął oczy, poprawiając jednocześnie zamocowaną w uchu słuchawkę. Rzucił tylko uśmiech swojej sąsiadce, a następnie zaczął raz po raz, delikatnie kiwać głową w przód i w tył. Za nim usiadł Salarianin, który przeszukiwał Extranet na datapadzie. Kątem oka można było dostrzec, że wpisywał w wyszukiwarkę hasło "Steiner".

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1668
  • make war, not love
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 27, 2016, 16:16:45 pm »
- Ciekawego nic, no może oprócz wyjaśnienia dlaczego kosmici nie są umundurowani - odparł Tomasz będący kontent z dyskretnej oceny sytuacji. - Jestem Tomasz, Tomasz Mazowiecki, miło mi poznać, panią..? - uśmiechnął swoim najlepszym uśmiechem i wyciągnął rękę w geście powitania.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2016, 18:21:51 pm wysłana przez Legion »
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Youkata

  • Wiadomości: 77
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 27, 2016, 17:09:22 pm »
Była gdzieś w połowie kolejnej strony kiedy zorientowała się że ktoś zwrócił się do niej bezpośrednio, nim oderwała się od lektury postarała się zapamiętać ostatnie przeczytane zdanie.
Z uprzejmym uśmiechem zwróciła głowę w stronę mężczyzny lekko obracając się na krześle. Akceptując wyciągniętą na powitanie dłoń ujęła ją solidnie. Siłą nawyku jej spojrzenie powędrowało w stronę pagonów mężczyzny a potem z powrotem na jego twarz.
- Ashilda, miło mi.
Puściła jego dłoń. Zamyśliła się na kolejną chwilę, próbując przywołać w pamięci wiadomość którą otrzymała kilka dni temu aby móc mniej więcej określić jakie stanowisko dokładnie zajmował jej obecny rozmówca i na jak dużo swobody w rozmowie może sobie pozwolić.
Dominium - Rekrutka
_____________________________
Bo trzeba znać tego kto ci robi dobrze.
Pyr pyr pyr

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 27, 2016, 17:38:52 pm »
Tomasz
- Chloe. Chloe Davis - dziewczyna odwzajemniła uprzejmość, ściskając wyciągniętą dłoń trochę mocniej, niż można by się spodziewać sądząc po jej wyglądzie. - Pełniąca "zaszczytną" służbę "oficera" łączności.
Cudzysłowy opadały na miejsca tak ciężko, że nie dało się nie zauważyć wyraźnie sączącej się ironii.
- Ty jesteś w grupie uderzeniowej, prawda?

Ashilda
Mężczyzna zauważył spojrzenie na pagony i uśmiechnął się pod nosem. W zasadzie, od emblematów noszonych przez Parima czy T'Segos różniły się tylko jedną gwiazdką mniej.
- Podporucznik Mazzini, do usług - upewnił rozmówczynię. - Dobre, co? Nigdy wcześniej nie służyłem w wojsku, ale dowództwo uznało, że skoro jestem po akademii lotniczej to muszę mieć stopień oficerski. Tylko proszę, nie mów do mnie "Sir" ani "poruczniku", głupio się z tym czuję. Ale więcej płacą, więc chyba jakoś ten stopień przeboleję - zaśmiał się delikatnie.

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1668
  • make war, not love
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 27, 2016, 18:21:39 pm »
Chloe, Chloe.. Cholera, Tomasz dopiero teraz spojrzał na pagony i dostrzegł stopień kaprala. Ale skoro przedstawiła się po imieniu, to w sumie.
- Tak, grupa uderzeniowa, cóż na krążkowniku był to oddział desantowy, no ale w końcu to nie przymierze - odpowiedział, po czym dodał niepewnie - pani kapral. - A cóż jest takiego "zaszczytnego" w roli "oficera" łączności?
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Dollan

  • Wiadomości: 1041
  • El Magnifico
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 27, 2016, 18:31:10 pm »
- Dajcie spokój, "szeregowy" - dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie - Za samo posiadanie technicznego wykształcenia dają stopień. Z tego, co zdążyłam zauważyć, dopiero sierżantom zależy na podkreślaniu stopnia. Nawet, jeśli też dostali go wczoraj. A w stanowisku właśnie nic nie jest zaszczytnego, bo podanie składałam do jednostki uderzeniowej. Mam przeszkolenie bojowe i chciałam służyć jako inżynier polowy, ale uznali, że bardziej przyda im się kolejny specjalista na pokładzie.

Youkata

  • Wiadomości: 77
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 27, 2016, 18:39:08 pm »
Na wzmiankę o wyższej płacy przybrała pseudo wściekły wyraz twarzy by po chwili również cicho się zaśmiać. Poczuła lekką satysfakcję i nieco ulgi ze względu na to że udało jej się mniej więcej ocenić jaki ton rozmowy i ogólnych relacji chciał nadać podporucznik.
- No cóż z początku faktycznie trudno się przyzwyczaić S... -
Urwała nim zdążyła skończyć i na jej twarzy pojawiło się lekkie zakłopotanie.
- Siła nawyku, przepraszam -
Powiedziała to już nieco ciszej i westchnęła. Odgarnęła do tyłu kilka kosmyków które wysmyknęły się z luźnego koka.
- W każdym razie, co do samego nie zwracania się per "Sir" czy "poruczniku"  to, o ile opanuję nawyki i nie będzie w pobliżu innych oficerów, nie ma problemu. Co jak co ale nie jest moim marzeniem zapompowanie się na śmierć czy oficjalna nagana za notoryczne łamanie wojskowych konwenansów. Panie pilocie. -
Stwierdziła rzeczowo nadając pod koniec wypowiedzi swemu głosowi nieco bardziej żartobliwy ton i uśmiechnęła się szeroko.
- Aczkolwiek nie wiem czy takie podejście to najlepszy pomysł, ale co ja tam mogę wiedzieć jestem tylko małym szeregowym -
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2016, 20:49:01 pm wysłana przez Youkata »
Dominium - Rekrutka
_____________________________
Bo trzeba znać tego kto ci robi dobrze.
Pyr pyr pyr

Cerberus79

  • Wiadomości: 62
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 27, 2016, 18:55:09 pm »
- Oh, witam sąsiadkę z kwatery załogi - unosząc się lekko z krzesła odezwałem się pierwszy, gdy dziewczyna usiadła obok mnie - Szeregowa Te'eria jak się nie mylę? - zapytałem jednocześnie spoglądając na ekran, który jak na zawołanie ukazał braterstwo między Asari a Turianami. Przy okazji nie omieszkałem zlustrować schludnego wyglądu biotyczki, ale zrobiłem to dość ostentacyjnie i niezbyt dyskretnie. Gdy podniosłem wzrok i napotkałem Jej spojrzenie, jedyne co mi przyszło do głowy to głupia wymówka
 - Tak... przyłapany na gorącym uczynku, ale nie sposób nie zwrócić uwagi na... - i tu już ugryzłem się w język, po czym pośpiesznie dodałem
 - Przepraszam - i, nie kryjąc oczywistego zażenowania, zwiesiłem głowę w dół, jakbym chciał coś dojrzeć w podłodze.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2016, 19:01:14 pm wysłana przez Cerberus79 »

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1537
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 27, 2016, 19:01:31 pm »
Pav wziął swoje srebrne odznaczenia i wstążkę, a następnie odwrócił się do rodaczki.
- Myślałem o tym samym. Jestem Pav'Tsar nar Tonbay, dobrze widzieć tutaj rodaczkę. - Pav założył swoje emblematy i wstążkę. - Jestem ciekaw, jak będzie wyglądała sprawa z pastą żywnościową.
Słysząc Elkora, Pav odpowiedział:
- Już Ci pomogę, nazywam się Pav'Tsar nar Tonbay - Pav uznał, że wypada się przedstawić każdemu z towarzyszy, mimo, że mogli to słyszeć wcześniej skierowane do kogoś innego, podszedł do Elkora i założył mu srebrne strzałki ze wstążką. - Gotowe.
- Powinniśmy udać się do sali odpraw - Pav włożył swój ekwipunek do przydzielonej szafki, a następnie ruszył do celu z pozostałymi towarzyszami.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1668
  • make war, not love
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 27, 2016, 19:15:40 pm »
- Nigdy nic nie wiadomo, być może oficer łączności będzie potrzebny na lądzie. - uśmiechnął się do pani kapral - A ja, choćbym chciał żadnego wykształcenia technicznego nie mam, tylko przeszkolenie bojowe i pewne doświadczenie po służbie na Warszawie, więc siłą rzeczy został tylko desant. - Rozłożył niewinnie ręce. - Albo uda Ci sie urobić naszego kapitana o zmianę przydziału, bo PO wygląda na strasznego służbiste.
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Crispini

  • Wiadomości: 42
Odp: Mass Effect - Sesja
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 27, 2016, 20:13:51 pm »
Uśmiechnęła się w odpowiedzi na powitanie i skinęła głową, wciąż obserwując turianina, gdy jego wzrok odbywał wycieczki po jej ciele, taksując ją od stóp do głowy. Gdy znów spojrzał jej w oczy, speszył się nieco.
Na lądowisku chojrak, ale chyba trochę normalnych odruchów w nim pozostało... - pomyślała - Ciekawe która jego twarz jest tą prawdziwą, a która tylko pozą?
- Podziwianie widoków wypadło pozytywnie, szeregowy? - skomentowała jego lustrujące spojrzenie, po czym odpowiedziała nieco poniewczasie na powitanie. - Zgadza się, Tori Te'eria. - I z tego co zdążyłam już się dowiedzieć, koleżanka nie tylko z kwatery, ale i z koi. Śpię nad tobą - dodała szybko gdy zdała sobie sprawę, że ostatnie zdanie zabrzmiało nieco dwuznacznie. - Mam nadzieję, że nie chrapiesz.
Wciąż uśmiechnięta, zerknęła najpierw na propagandę międzyrasową (Turianie na Destiny Ascension, dobre sobie!), następnie rozejrzała się wokół dostrzegając wyluzowanego człowieka zajmującego miejsce obok niej (Członek załogi, który najwyraźniej woli swoją muzykę od rozmów... Cóż, nikogo do kontaktu zmuszać nie można). Zmrużyła oczy szukając w pamięci, ale nie przypomniała sobie, aby dostrzegła jego twarz w "swojej" sali koszar. Zdecydowanie większą uwagę poświęciła salarianinowi wyszukującemu w Exranecie informacje na temat dowódcy "Hastings'a". Oni są niezmordowani... Tak głodni wiedzy, jakby miało im to przedłużyć życie...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2016, 20:19:35 pm wysłana przez Crispini »