Autor Wątek: Khorinis-sesja  (Przeczytany 29361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #30 dnia: Marzec 05, 2016, 16:31:36 pm »
Ekipa z wolna weszła między drzewa. Pierwszy szedł Bartok, kilka kroków za nim postępował Sójeczka, obaj mieli w rękach broń przygotowaną do strzału. Dobry kawałek za nimi szło trzech bandytów, wyraźnie znających się z dawnych czasów, tuż obok nich szedł Syriusz. Jeden z bandziorów rzucił na niego okiem, po czym wzruszył ramionami i odwrócił się do reszty. Nie wyglądało żeby przejęli się towarzystwem, zaś sam Łysy nie poznawał żadnego z nich. Zaraz za nimi postępowała gromada cywili, w którą wmieszał się strażnik miejski, na końcu zaś szedł Ivor, zamykający kolumnę.

Las nie sprawiał wrażenie szczególnie przyjaznego, choć nie można było powiedzieć że jest straszny. Drzewa stały dość blisko siebie, co w połączeniu z bardzo rozbudowanymi, poplątanymi koronami powodowało, że poniżej panował lekki półmrok, gdzieniegdzie tylko przetykany snopem światła przebijającym się przez plątaninę gałęzi i liści. Na powierzchni gęstwa paproci, widłaków, kwiatów, dzikich malin i jeżyn spowalniała marszrutę, ukrywając korzenie drzew, przez co co rusz ktoś się potykał. Relaksujący, odprężający zapach lasu, zapach porannej rosy, próchna, kwiatów i leśnych owoców nieustannie walczył z nieustannymi trzaskami, szelestami, odgłosami zwierząt, irytująco niespokojnym szumem wiatru ślizgającego się pomiędzy liśćmi. Każdy dźwięk rozbudzał zmysły, potęgował czujność, a także pobudzał lęk, coraz bardziej zakrawający na paranoję. Każde poruszenie w zaroślach, spowodowane przez drobnego zwierzaka, każdy ruch ptaka w koronach drzew przywodził na myśl orkową zasadzkę.

Bartok kluczył, przystawał, często badał ślady. W pewnym momencie stanął jak wryty, by po chwili błyskawicznie dać znać by się cofnąć, po czym obeszliście coś szerokim łukiem. Nikt nie miał, przynajmniej na tą chwilę, ochoty odezwać się i zapytać co takiego właśnie minęli. Jednak po przejściu kolejnego odcinka Bartok ponownie stanął jak wryty, nie ruszając się przez dłuższą chwilę, wpatrzony w zarośla przed sobą. Gdy po chwili Sójeczka, niecierpliwiony, trochę zaniepokojony, podszedł do niego sprawdzić co się stało, łowca był blady jak wapienna skała i tępo wpatrywał się w sobie tylko znany punkt wśród zarośli.
-Oo... ooo... oni... nie... - mamrotał.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 05, 2016, 17:32:43 pm »
Sójczeka podszedł zaniepokojony do Bartoka, mierząc kuszą przed siebie. - Co jest?
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 07, 2016, 18:06:08 pm »
Łysy podszedł w stronę knechta i łowczego, był ciekaw co jest przyczyną postoju.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 09, 2016, 09:42:49 am »
Bartok był blady, trząsł się jak w febrze, nie odrywał wzroku od jednego konkretnego punktu w zaroślach... tylko że gdy ktokolwiek inny starał się podążyć za jego wzrokiem, nie widział nic poza leśną gęstwą. Łysemu, gdy podchodził do prowadzącej pary, zdawało się przez moment, że widzi jakich ruch między paprociami przed prowadzącymi, aczkolwiek to chyba był tylko wiatr, bowiem nie widać było nic co mogło by ruch spowodować. Poza tym.. było dość cicho, nie licząc szumu wiatru i mamrotania Bartoka. Zero zwierzęcych odgłosów, zero szelestów przemykania pomiędzy gałęziami, zero śpiewu ptaków.
-Ooo... oni nie... nie żyją - zdołał wybełkotać wreszcie łowca.

Z tyłu zaś błyskawicznie rósł niepokój. Cała grupa stanęła, przypatrywała się z pewnej odległości prowadzącym, z niepokojem rozglądała się po okolicy. Błyskawicznie zrozumieli, że coś się stało, że coś jest tak bardzo nie tak, a teraz ich skołatane umysły podsuwały im najgorsze z możliwych opcji. Ivor słyszał tylko szepty kilku najbliższych osób, aczkolwiek już z nich wyciągnął teorię o orkowej zasadzce, byciu otoczonym przez dzikie bestie, a nawet znalezieniu smoczego gniazda. Strach pomyśleć co by usłyszał, gdyby wszedł pomiędzy ludzi, skąd słyszałby rozmowy wszystkich uchodźców.

/sorki za przerwę i słaby post, ale przez wekend ciut się stało, cuś się zjebało i kiepsko było z weną i chęcią do zrobienia czegokolwiek. wracamy do normalnej częstotliwości mam nadzieję
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 09, 2016, 20:53:37 pm »
- kto? - zapytał zbity z pantałyku Sójeczka. Zirytowany zachowaniem myśliwego ruszył kilka kroków przed siebie bacznie obserwując okolicę.
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 10, 2016, 17:38:43 pm »
Syriusz stanal obok Bartoka.
-Czemu stanęliśmy?
Widząc, że myśliwy ledwo się trzyma, dorzucił.
- Weź się w garść. Widzisz tych ludzi za nami? Oni liczą na ciebie. Pomóż im przeżyć.
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #36 dnia: Marzec 10, 2016, 18:25:05 pm »
Ivor zastanawiał się, czy to co zatrzymało pochód, jest na prawdę tak ciekawe, że warto tracić czas na stanie. Po chwili zastanowienia zdecydował się jednak nie popędzać przewodnika. Raczej wie co robi. Jednakże dla świętego spokoju Ivor postanowił baczniej rozglądać się po okolicy w poszukiwaniu jakiegoś zagrożenia.

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #37 dnia: Marzec 11, 2016, 15:20:11 pm »
Wśród cywilów, zaczynały pojawiać się coraz to częstsze głosy, że należy się cofnąć. Pierwszy szok minął, nic z krzaków nie wyskakiwało, jedna głowa z drugą zaczęły w miarę normalnie pracować. Ktoś przywoływał zdarzenie sprzed paru godzin, gdy łowca stanął, po czym kazał cofnąć się, obchodząc następnie coś, domniemanie gniazdo jakichś bestii. Kto inny nie zgadzał się z porównaniem, wskazywał że Bartok zachowywał się wtedy zupełnie inaczej, dynamicznie i zdecydowanie. Inni wciąż bali się odezwać, jeszcze inni zaś uciszali gadających, wskazując że nawet ciche szepty zdradzają pozycję i utrudniają nasłuchiwanie. Jak zawsze, uciszający byli głośniejsi od uciszanych. Ivor, wciąż trwający na końcu kolumny, przekroczył już swoje limity czujności (a przynajmniej punk, o którym dawniej myślał że jest limitem), jednak mimo tego nie widział ani nie słyszał nic podejrzanego

Na pytanie Syriusza Bartok niepewnie wskazał przed siebie, wciąż mamrocząc i trzęsąc się jak w febrze. Wspomnienie o prowadzonych przez niego ludziach nie zrobiło na nim niemalże żadnego wrażenia. Wśród jego mamrotania Łysy dosłyszał słowa "nie idź" skierowane prawdopodobnie do Sójeczki, jednakże knecht, będący już kilka kroków przed nim, nie dosłyszał tego, zwłaszcza że skupiał się na tym co przed nim, nie za. Z przodu zaś usłyszał kilka suchych trzasków, delikatny klekot. Po kolejnym kroku dźwięk nagle się nasilił, po czym dołączyły do niego odgłosy łamanych gałęzi i tratowanych paproci, przez co usłyszał to także Syriusz. Zdecydowanie nie powodowane przez orka, lecz coś mniejszego, Sójeczka miał wątpliwości czy człowiek biegnący przez las robił by tak mało zniszczeń. Dziecko? Goblin? Cokolwiek to było, zbliżało się, dość szybko, było zapewne niewiele dalej niż dwadzieścia kroków.

//Legion, koniecznie roluj w kolejnym poście, no, chyba że zamierzasz wziąć nogi za pas. Lowca, też se rolnij w sumie
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #38 dnia: Marzec 11, 2016, 21:25:58 pm »
Sójeczka przyłożył kuszę do oka, opierając kolbę o ramię, będąc gotów wystrzelić we wszystko żywe co się zbliża. Nie brzmiało to na człowiek, a przynajmniej żywił taką nadzieje.

Rolled 4d10 : 4, 1, 8, 10, total 23
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #39 dnia: Marzec 11, 2016, 22:31:26 pm »
Syriusz szturchnął mocno Bartoka.
"Niech to szlag" pomyślał.
Łysy wyjął swój rapier i ruszył w stronę Sójeczki, jednocześnie wypatrywał zagrożenia.

Rolled 4d10 : 5, 3, 6, 6, total 20
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #40 dnia: Marzec 11, 2016, 22:52:45 pm »
Ivor postanowił odpuścić sobie z rozglądaniem po okolicy. Najwidoczniej orkowie nie dotarli jeszcze aż tak daleko i wizja pułapki zastawionej przez zielonoskórych odeszła w mgnieniu oka. Pozostała tylko ciekawość, dlaczego postój tak się wydłuża. Nie widząc sensu w dalszym wyczekiwaniu, Ivor ruszył przed siebie by zobaczyć co takiego zatrzymuje grupę.

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz


wardasz

  • Wiadomości: 883
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #41 dnia: Marzec 13, 2016, 10:07:36 am »
Klekot i trzaski zbliżały się błyskawicznie, jednocześnie zaczęły dochodzić z trzech stron-niemalże prosto z przodu, ciut na lewo od pierwszego oraz z prawej, niemalże równo od boku, prostopadle. Sójeczka zdążył zaledwie rzucić okiemw kierunku dwóch kolejnych potencjalnych przeciwników, aby natychmiast powrócić do pierwszego, środkowego źródła dźwięku, które było zdecydowanie najbliżej... zbyt blisko. Zdecydowanie zbyt blisko, jak na fakt że wciąż nie było go widać... choć nie, właśnie Sójeczka go dostrzegł. Go? A może to? W sumie to nawet ją można powiedzieć. Żółtawa kula z parą czarnych studziennym mrokiem otworów, poniżej dwa wybrakowane rzędy zębów. Żółte słup kręgosłupa, żółte poprzeczki obojczyków i żeber, ginące w tratowanych paprociach. Opuszczone ramiona, także chowające się w gęstwie wraz ze wszystkim, co trzymają. Szkielet, uosobienie śmierci. Przeklęty szkielet, który powinien leżeć sobie gdzieś grzecznie w grobie i nie wadzić nikomu. Kupa kości, która właśnie wychynęła spomiędzy drzew, która właśnie biegnie w waszą stronę, i raczej nie ma zamiaru się przytulić. Dystans 8 kroków dawał Sójeczce kilka sekund na reakcję, zaś rutyniarskie wręcz wyszkolenie kusznicze umożliwia mu strzał mimo szoku i drżących rąk.

Syriusz szturchnął Bartoka, co nie spowodowało (ponownie) zbytnio jakiegokolwiek efektu, może poza tym że myśliwy odwrócił głowę i spojrzał na niego. Następnie ruszył w kierunku knechta, jednak po dwóch krokach zauwarzył wysuwającą się spomiędzy drzew czaszkę przeciwnika. Także on usłyszał, że oponentów jest trzech. A także zauważył, że jeśli trzymający kuszę "przy oku" Sójeczka strzeli i spudłuje bądź nie powali przeciwnika pierwszym bełtem, nie będzie miał szans wyciągnąć miecza na czas. Knechta dzieliło od Łysego pięć kroków. Nie miał pewności, czy zdąży je pokonać na drżących kolanach. Gdy miał więcej czasu zapewne zdziwił by się, jakim cudem był w stanie tak krytycznie ocenić sytuację w tak krótkim czasie i przy takim mentalnym uderzeniu, jakim było pojawienie się umarłych, aczkolwiek nie miał chwilowo na to czasu ani sił.

Ivor ruszył bokiem kolumny, aby zobaczyć co się dzieje, będąc gdzieś w połowie długości kolumny posłyszał z boku klekot i łamanie gałęzi. Cokolwiek było z przodu, cokolwiek zatrzymało kolumnę, nie było samo, a te dodatki, czy raczej (chyba) dodatek właśnie zbliżało się do kolumny od boku, zdaje się że bardziej do jej czoła niż środka.
chcesz czegoś? pisz pw, powiem ci gdzie mnie można znaleźć

Legion

  • Redaktor
  • Wiadomości: 1666
  • make war, not love
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #42 dnia: Marzec 13, 2016, 12:15:43 pm »
O kurwa. Tylko tyle zdążył pomyśleć Sójeczka, widząc, że nie zdąży już wyciągnąć miecza wystrzelił, mając nadzieje, że to spowolni ożywieńca i da mu wystarczająco dużo czasu na wyciągnięcie miecza.

Rolled 4d10 : 9, 5, 7, 10, total 31
Dominium - Arcymag Ognia

Wiedźmiński Gladiator
Cytat: Nederland
Chyba was pojebało.

Lowcap

  • Kapituła Dominium
  • Wiadomości: 1536
  • ...we shall win through, no matter the cost!
    • Nawigrator
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #43 dnia: Marzec 13, 2016, 13:29:03 pm »
"Na Beliara!" Łysy słyszał opowieści o nieumarłych, nigdy nie widział jednak żadnego. Ryba zjedzona na śniadanie lekko przypomniała o sobie.
Syriusz spróbował ruszyć do przodu z wyciągniętym orężem, chciał zniszczyć szkieleta potężnym ciosem od góry.
Rolled 4d10 : 3, 3, 8, 10, total 24
Kliknij, aby wejść: Czat tekstowy i głosowy

mnikjom

  • Wiadomości: 330
Odp: Khorinis-sesja
« Odpowiedź #44 dnia: Marzec 13, 2016, 16:16:11 pm »
W takich chwilach jak ta, Ivor na prawdę się cieszył, że posiada topór. Z wyciągniętą bronią zaczął kierować się w stronę z której usłyszał trzask łamanych gałęzi. Nie były to raczej dźwięki, które wydają orkowie. Jedakże w tej chwili Ivorowi obojętne było co to. Chciał po prostu jak najszybciej pozbyć się kłopotu i ruszyć w dalszą drogę. Miał już dość pobytu w lesie jak na jeden dzień.

Rolled 4d10 : 7, 4, 4, 5, total 20

Dominium Teunotter - Obywatel
Zabójca Potworów

Księstwo Linz