Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Gry cRPG / Divinity Original Sin 2
« Ostatnia wiadomość wysłana przez JainaProudmoore dnia Marzec 27, 2020, 11:24:30 am  »
Uwielbiam! Jestem zachwycona, oszołomiona i powalona na kolana! Fantastyczne postacie i świat. Świetna grafika. Bardzo podoba mi się ingerencja warunków zewnętrznych na teren (beczki z olejem, ogień, lód). Jestem fanką turowej walki gdzie mogę ze spokojem pomyśleć, zapoznać się z kolejnością i odpowiednio rozegrać potyczkę. Sposób budowania postaci też jest świetny. Summoning to <3
W takim razie dlaczego piszę? Ano dlatego, że mam jeden problem z tym tytułem. Dlugość. Po 60 fantastycznych i bardzo intensywnych godzinach czuję się nieco zmęczona. Nie wiem czy minęłam już półmetek fabularny czy nie. Z jednej strony szalenie jestem ciekawa co było dalej i jak będę mogła rozwiązać pewną kwestię, ale z drugiej troszkę mi się już przejadło. I teraz co zrobić? Grać na siłę (to nie fun) czy zostawić (a jak nie wrócę/zapomnę? od początku?!)?
2
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sentenza dnia Marzec 21, 2020, 19:22:58 pm  »
Patrząc na działania naszych mundrych rządzących, to może się nie skończyć u nas w tym roku...
zapominasz, że to kraj panikarzy. Nie wiem jak to wygląda w Pile, ale Poznań w godzinach szczytu wygląda obecnie jak w niedzielę rano. Trzy osoby w autobusie, który normalnie jedzie cały wypełniony, główne ulice które wiecznie się korkowały przejedziesz w parę minut, zaś w pociągach, do których normalnie nie szło wejść, masz teraz jedną osobę na wagon. Tyle z moich obserwacji w drodze do, w trakcie i z pracy, a przejechać muszę przez całe miasto.

Zresztą co by o rządzących nie mówić, zamykanie wszystkiego sens generalnie miało. Problemem z ich strony jest ta propaganda sukcesu, gdy w szpitalach brakuje wszystkiego. I tylko temu brakowi zaufania do wladzy który zaowocowal totalną paniką zawdzięczamy, że tych zachorowań jest tak mało.

No i oczywiście temu, że testów jest mało, wyniki są późno a sama choroba w wielu przypadkach daje objawy przeziębieniowo-grypowe albo wręcz żadne, więc i statystyka wygląda lepiej jak choroby się nie wykrywa, ani nie zabija ona aż tak szybko i często.

Według mnie, szkoły będą w formie zawieszenia, a potem MEN powie "przepuście wszystkie biedne dzieciaczki, dość się stresowały, więc zasłużyły na promocję do następnych klas"...
tak jakby już nie puszczano niektórych dalej, byle nie musieć już się z nim użerać :p Taki mamy śmieszny system, że mniej jest problemów jak puszczasz do następnej klasy jak leci, niż gdy chcesz kogoś uwalić, bo się wtedy robi z tego inkwizycja.


Cytuj
Przecież kasę i tak oddają. Napisali jasno, że jeśli komuś lipcowy termin nie pasuje, to może zwrócić bilet i odzyskać kasę. Ja w sumie muszę w końcu zamówić te bilety, bo najpierw nie miałem do tego głowy, a zaraz będą święta i ceny biletów wzrosną.
Ta, ale podejmując tę decyzję samemu mogli sobie na spokojnie przygotować nowy termin i liczyć na to, że część osób jednak przyjdzie. Jakby im dzień przed pyrkonem wojewoda powiedział "sorry, ale za duze ryzyko, zamykamy" to nie mieliby jak już tego przełożyć i kasę musieliby oddawać wszystkim.

Akurat miałem jechać na koncert pod koniec kwietnia, organizator hardo chciał się trzymać terminu do samego końca. Nie przewidział jednak, że zespół spasuje, więc jak niepyszny musiał zmienić lokal i termin, a przy okazji też numerację miejsc, bo sala jest zupełnie inna. Poniewaz wiele osób, które miały miejsca w pierwszych rzędach teraz nagle znalazło się na końcu, organizator rękami i nogami wzbrania się przed oddaniem pieniędzy, zasłaniając się jakimś śmiesznym regulaminem sklepu, jakby miał on pierwszeństwo przed prawem polskim.


Może Twoja była inna, choć ciężko mi w to uwierzyć patrząc na to, że obecnie wciąż bagatelizujesz tego wirusa "bo choroba nie jest groźniejsza od grypy". Przecież to wierutna bzdura. Która grypa zbierała takie żniwo w ciągu kilku miesięcy? Inne choroby? Świetnie, nie słyszałem aby jakaś grypa zabiła człowieka chorego na alergię, a ten wirus właśnie jest dodatkowym zagrożeniem dla mnie, bo mam choroby przewlekłe.
Która grypa miała takie żniwo? Hm, może hiszpanka? Tam też długi czas udawano, że choroby nie ma, bo akurat trwała jeszcze wojna - stąd pomimo tego, że pandemia zaczęła się od ameryki, z powodów propagandowych ogłoszono, że przywędrowała z neutralnej hiszpanii, w której pierwszy chory pojawił się pół roku później niż w stanach.
Poza tym -stary, ja się leczę kardiologicznie, również mam alergię, a do tego jeszcze wychodowałem sobie astmę, zaś moja babcia lat 80  nie dość że ma płuca w tragicznym stanie, to jeszcze jest świeżo po stomii - cośtam więc wiem na temat grup ryzyka. Niemniej jednak poza nikłym procentem przypadków z licznymi schorzeniami, dla których koronawirus to już o jedno obciążenie za dużo, jest to choroba do opanowania. Największym problemem z koronawirusem jest to, że rozprzestrzenia się strasznie szybko, przez co może zabraknąć ludzi i sprzętu do leczenia (no i ofc to, że nie ma jeszcze leków typowo pod koronawirusa i trzeba się posiłkowac półśrodkami i czekać, aż po tygodniu organizm sam zwalczy infekcję). Gdyby było inaczej, to te wszystkie apele o "spłaszczenie krzywej zachorowań" byłyby bez sensu, bo nie byłoby różnicy czy masz pięćset tysięcy przypadków, czy tylko pięć, wszyscy mieliby takie same szanse umrzeć. Skądinąd wiemy jednak, że śmiertelność jest największa tam, gdzie nie udało się zapanować nad krzywą zachorowań.
 Owszem, powikłania czy ostre przypadki są gorsze niż przy zwykłej grypie, ale z drugiej strony nie róbmy z tego drugiej eboli.

Cytuj
A co złego, że dziecko miało pokolorować w domu szlaczki i wyrobić sobie rękę, w tym precyzję?
Dla mnie zadawanie zadań domowych czterolatkom, które tak w zasadzie nawet do przedszkola chodzić nie muszą, to jednak trochę absurd. Zwłaszcza że one i tak w domu rysują i kolorują różne rzeczy same. Kojarzy mi się to z taką sztuką dla sztuki, by przedszkole mogło się wykazać papierologią w kuratorium że coś realizują, a z kolei kuratorium jest to potrzebne, by się wykazać przed ministrem.


Cytuj
1) Nie obrażaj akurat kadrę, ponieważ widziałem nauczycielki w wieku 40+ lat, które bez problemu opanowały nowoczesne technologie. Obecnie nie uświadczysz praktycznie nieogarniętych w technologiach nauczycielek. Oczywiście wciąż jest sporo takich, którym musisz czasem coś dwa razy wytłumaczyć, ale nie boją się komputerów, po prostu jak coś wprowadzają nowego, to trzeba czasem im coś dwa razy powiedzieć. Jednak tak wiele osób ma z nowymi programami/stronami. Sam wolę być przeszkolony, a nie samemu wszystkiego się uczyć na zasadzie prób i błędów.
Będę "obrażał", bo akurat tak się śmiesznie składa że oboje moi rodzice w wieku 50+ są nauczycielami, podobnie jak matka mojej dziewczyny która jest nauczycielką  wieku 60+. I z pierwszej ręki mogę ci powiedzieć, że maila z zadaniami to może i wyślą, ale nie ma szans by któreś z nich poprowadziło streama z lekcją. Pewno, jakby były szkolenia to może i by ogarnęli, ale znowu, mając doświadczenia z tym jak wyglądało wprowadzenie e-dzienników wiem, że "szkolenia" to kilkugodzinna pogadanka, pół godziny ćwiczeń jakiś podstaw, a o resztę mają się wszyscy później martwić sami. Ja do dziś pomagam ojcu z jego e-dziennikiem, bo nie dość że to jego szkolenie było kiepskie, to jeszcze sam program jest kretyńsko zorganizowany i nawet coś tak podstawowego jak wystawienie ocen końcowych i wygenerowanie pdfa jest schowane w menu, schowanym w menu, które jest w innym menu, których nazwy w ogóle nie sugerują że to ma cokolwiek wspólnego z ocenami czy przygotowaniem pdfa.
Zresztą, mówimy o nauczycielach, a ja przecież z pierwszej ręki wiem, że mający ich w tym zakresie kontrolować wizytatorzy sami potrafią "resetować komputer" poprzez wyłączenie monitora...

Cytuj
2) Większym problemem jest to, że nie każdy uczeń ma dostęp do sprzętu dobrego do e-learningu na żywo, a w dodatku nauczyciele też. Pokazali ostatnio jakąś szkołę prywatną i tam e-lekcje mają sens - wszyscy kamerki, słuchawki i dobry sprzęt. U nas pewnie skończy się na tym, że ja będę gadał do mikrofonu, a na 20 osób w klasie dobrze będzie, jak połowa się zaloguje i będzie słuchać.
3) Sam czekam na poniedziałek, bo wtedy dyrekcja musi mnie poinformować, jak niby mam funkcjonować i robić te e-lekcje... Na pewno nie będę wykorzystywał swojego sprzętu domowego do tego.
nie słyszałeś dzisiaj ministra? Zgodnie z najnowszym rozporządzeniem wszystko jest cacy i gotowe, a jak coś jest nie tak, to jest to wina dyrektora szkoły, że np. uczniowie jego szkoły nie mają w domu internetu czy komputera, on ma obowiązek zorganizować wszystko tak by zajęcia się odbywały :D Bo że wszystko jest totalnie nieprzygotowane od strony sprzętowej, szkoleniowej czy jakiejkolwiek innej to mi naprawdę nie musisz tłumaczyć. Mówiąc wcześniej o kadrze chodziło mi o to, że NAWET jeśli byłyby możliwości techniczne tak prowadzić lekcje, to wielu nauczycieli i tak by nie potrafiło tego zrobić, bo ledwo radzi sobie z obsługą komputera.
3
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xilk dnia Marzec 21, 2020, 17:27:53 pm  »
Do lipca to może się jeszcze nie skończyć
Patrząc na działania naszych mundrych rządzących, to może się nie skończyć u nas w tym roku...

szkoły czy kina może zaczną znowu działać
Według mnie, szkoły będą w formie zawieszenia, a potem MEN powie "przepuście wszystkie biedne dzieciaczki, dość się stresowały, więc zasłużyły na promocję do następnych klas"...

Nawet Chinom z całym tamtejszym zamordyzmem i zaawansowanym system kontrolowania obywateli zajęło prawie 4 miesiące, nim liczba chorych przestała przyrastać.
Właśnie czytałem ciekawą wiadomość na temat Chin. Faktycznie nie ma tam nowych przypadków wirusa, ale jedynie wśród obywateli. Chiny milczą, że przybywa im zarażonych wśród osób zagranicznych, czyli na przykład osób, które pracują na terenie Chin, bo firma ich oddelegowała do tego.

raczej się wystraszyli, że ktoś podejmie decyzję za nich, gdy będzie już za późno na na przełożenie i trzeba będzie oddawać kasę...
Przecież kasę i tak oddają. Napisali jasno, że jeśli komuś lipcowy termin nie pasuje, to może zwrócić bilet i odzyskać kasę. Ja w sumie muszę w końcu zamówić te bilety, bo najpierw nie miałem do tego głowy, a zaraz będą święta i ceny biletów wzrosną.

pamiętaj, że ten komentarz pisałem prawie trzy tygodnie temu, gdy nasza wiedza też była trochę inna :p
Może Twoja była inna, choć ciężko mi w to uwierzyć patrząc na to, że obecnie wciąż bagatelizujesz tego wirusa "bo choroba nie jest groźniejsza od grypy". Przecież to wierutna bzdura. Która grypa zbierała takie żniwo w ciągu kilku miesięcy? Inne choroby? Świetnie, nie słyszałem aby jakaś grypa zabiła człowieka chorego na alergię, a ten wirus właśnie jest dodatkowym zagrożeniem dla mnie, bo mam choroby przewlekłe.

no i to poniekąd potwierdza to co przed chwilą napisałem - złe procedury, zła profilaktyka i bylejakość w działaniu
U nas nie ma żadnych procedur. Wirus szaleje, a ten (nie)rząd zamiast podzielić się na grupy, które ze sobą się komunikują zdalnie, to robią normalne spotkania i rozsiewają ten syf nawet pośród siebie. Złe procedury są wtedy, kiedy się ich nie przestrzega, a nie gdy się ich nie opracowuje "bo po co, u nas wirusa nie ma". Ci ludzie mają myślenie kilkulatka, że jak zakryją oczy i powiedzą "wirusa nie ma", to stanie się to prawdą objawioną... Już widzę, jak będą wyglądały wybory w maju.

spoko, kumpel z roboty też dostał dzisiaj zadania dla córki. Zart polega na tym, że ona jest w przedszkolu, w jednej z najmłodszych grup, i dostała do pokolorowania jakieś szlaczki...
A co złego, że dziecko miało pokolorować w domu szlaczki i wyrobić sobie rękę, w tym precyzję?

Zresztą ten e-learning w polskich szkołach, gdzie połowa kadry z racji wieku ledwie komputer umie samemu obsłużyć, to już jest w ogóle żart sam w sobie.
1) Nie obrażaj akurat kadrę, ponieważ widziałem nauczycielki w wieku 40+ lat, które bez problemu opanowały nowoczesne technologie. Obecnie nie uświadczysz praktycznie nieogarniętych w technologiach nauczycielek. Oczywiście wciąż jest sporo takich, którym musisz czasem coś dwa razy wytłumaczyć, ale nie boją się komputerów, po prostu jak coś wprowadzają nowego, to trzeba czasem im coś dwa razy powiedzieć. Jednak tak wiele osób ma z nowymi programami/stronami. Sam wolę być przeszkolony, a nie samemu wszystkiego się uczyć na zasadzie prób i błędów.
2) Większym problemem jest to, że nie każdy uczeń ma dostęp do sprzętu dobrego do e-learningu na żywo, a w dodatku nauczyciele też. Pokazali ostatnio jakąś szkołę prywatną i tam e-lekcje mają sens - wszyscy kamerki, słuchawki i dobry sprzęt. U nas pewnie skończy się na tym, że ja będę gadał do mikrofonu, a na 20 osób w klasie dobrze będzie, jak połowa się zaloguje i będzie słuchać.
3) Sam czekam na poniedziałek, bo wtedy dyrekcja musi mnie poinformować, jak niby mam funkcjonować i robić te e-lekcje... Na pewno nie będę wykorzystywał swojego sprzętu domowego do tego.
4
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kaseven dnia Marzec 20, 2020, 20:28:37 pm  »
Do lipca to może się jeszcze nie skończyć - szkoły czy kina może zaczną znowu działać, ale Pyrkon to ogromna impreza na kilkadziesiąt tysięcy osób, w tym z zagranicy, więc może dostać czerwone światło.
Nawet Chinom z całym tamtejszym zamordyzmem i zaawansowanym system kontrolowania obywateli zajęło prawie 4 miesiące, nim liczba chorych przestała przyrastać.
5
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Franks15 dnia Marzec 18, 2020, 13:48:20 pm  »
jestem ciekawy, czy aby na pewno pyrkon się w tym roku odbędzie. Teraz przełożyli datę na 2 weekend lipca, ale mam poważne wątpliwości... Kwarantanna szkół, przedszkoli, sklepów też miała być na 2 tygodnie, a już teraz - po kilku dniach, mówi się o tym, ze dzieciaki do szkół wrócą dopiero po Wielkanocy. A i to nic pewnego.
6
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sentenza dnia Marzec 17, 2020, 20:43:48 pm  »
No w końcu podjęli decyzję i... przesunęli na 10-12 lipca... Nie wiem, jakoś nie wierzę obecnie, aby do tego czasu w Polsce, czy na świecie sytuacja się uspokoiła, ale co mam zrobić? Wziąłem i rezerwację w hotelu przesunąłem, a cena oczywiście wzrosła. Jak dobrze, że nie jadę tam sam, bo tak, to już dawno bym sobie odpuścił tegoroczny Pyrkon.
raczej się wystraszyli, że ktoś podejmie decyzję za nich, gdy będzie już za późno na na przełożenie i trzeba będzie oddawać kasę... Ale osobiście myślę jednak, że w lipcu powinien być spokój. Może nie taki całkowity, ale latem takie infekcje słabo się roznoszą.

Cytuj
Sent, sądziłem że jednak masz trochę więcej oleju w głowie i nie łykasz tych bajeczek "to taka grypa"... Oczywiście jestem przeciwny wpadaniu w panikę, ale na pewno od początku czułem, że to nie "jak grypa",
pamiętaj, że ten komentarz pisałem prawie trzy tygodnie temu, gdy nasza wiedza też była trochę inna :p Ale nadal częsciowo podtrzymuję swoją opinię - choroba sama w sobie nie jest dużo groźniejsza od grypy, gros ofiar to osiemdziesięciolatkowie którzy mieli również inne przewlekłe choroby i wirus był po prostu kroplą, która przelała czarę. Zagrożenie wynika bardziej z tego, że nie ma jeszcze naturalnej odporności jak przy zwykłej grypie więc więcej osób choruje na to jednocześnie, co z kolei korkuje system opieki zdrowotnej. Widać to szczególnie na przykładzie włoch, gdzie wielu osobom dałoby się prawdopodobnie pomóc, tylko brakuje ludzi i sprzętu.

Cytuj
zaś przypadki w Polsce są ukrywane/nie diagnozowane. Teraz słyszymy, że facet wrócił z Włoch, źle się czuł, ale że nie miał gorączki, to go nie przebadają. I co? Dwa tygodnie później jego ojciec trafia w ciężkim stanie do szpitala z tym wirusem, wtedy łaskawie badają całą rodzinę i wszyscy są chorzy. Czwórka osób chora od niemal początku, jak była mowa, że we Włoszech też się to dzieje, ale oczywiście władze zaprzeczą, że mamy ten syf u nas...
no i to poniekąd potwierdza to co przed chwilą napisałem - złe procedury, zła profilaktyka i bylejakość w działaniu, co powoduje, że wirus robi się groźniejszy niż powinien być. Bo tu się akurat zgadzam, że tych przypadków jest u nas pewno o kilkaset więcej, tylko diagnozowanie działa tak, ze nie działa w ogole, wiec nawet nie wiemy ilu jest chorych. Z drugiej jednak, choroba dla lwiej części społeczeństwa objawia się jak zwykłe przeziębienie lub grypa, to pewno nawet sami chorzy nie wiedzą, że to koronawirus a nie zwykłe przeziębienie.

Ale jak mówimy o kłamstwach państwa - spoko, mam lepszą plotę. Podobno jedna z naszych pracownic ma krewnego, który pracuje w szpitalu, gdzie przyjęli tę pierwszą oficjalnie zakażoną (zresztą znała ją osobiście z powodów służbowych). Wg niego ona już na drugi dzień po przyjęciu nie żyła, tylko wszyscy to zataili, bo by to głupio wyglądało że dwa dni ją odsyłano między szpitalami, a jak już ją przyjęli, to zaraz zmarła. Ile w tym prawdy, nie mam pojęcia, ale dużo by to mówilo o tym kraju z dykty, skoro oni jeszcze przez tydzień prawie udawali, ze wszystko jest w porządku. To że kłamią jest zresztą nawet całkiem prawdopodobne, bo dzien przed jej przyjęciem przepychano przecież na kolanie ustawę dot. epidemii, a dzień przed jej śmiercią nieśmiało minister ogłaszał w tv, ze nie wszyscy mogą tę infekcję przeżyć... ciekawe zbiegi okoliczności.

Na marginesie, jej rodziny też nikt nie przebadał. Nie wiem, może to ma być jak w rosji sowieckiej - nikogo się nie bada, wiec oficjalnie nikt nie jest chory.

Cytuj
Osobiście też nie wierzę w te dane,  że w dwóch województwach wciąż nie ma ani jednego przypadku tego wirusa. Ja siedzę w domu, rodzicom uczniów przez dziennik wysyłam materiały i zadania z matematyki. Jak to będzie tak dalej wyglądać, to już widzę, jak będzie wyglądała promocja do następnych klas w tym roku "proszę wszystkich przepuścić, bo to dla dobra dzieci"...
spoko, kumpel z roboty też dostał dzisiaj zadania dla córki. Zart polega na tym, że ona jest w przedszkolu, w jednej z najmłodszych grup, i dostała do pokolorowania jakieś szlaczki...

Zresztą ten e-learning w polskich szkołach, gdzie połowa kadry z racji wieku ledwie komputer umie samemu obsłużyć, to już jest w ogóle żart sam w sobie.
7
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xilk dnia Marzec 17, 2020, 09:48:51 am  »
dla mnie to trochę niepoważne, bo dla 90% zwiedzających wyjazd na pyrkon to nie tylko kwestia biletu i ruszenia tyłka, ale też zarezerwowania hotelu, dojazdu, urlopu...
No w końcu podjęli decyzję i... przesunęli na 10-12 lipca... Nie wiem, jakoś nie wierzę obecnie, aby do tego czasu w Polsce, czy na świecie sytuacja się uspokoiła, ale co mam zrobić? Wziąłem i rezerwację w hotelu przesunąłem, a cena oczywiście wzrosła. Jak dobrze, że nie jadę tam sam, bo tak, to już dawno bym sobie odpuścił tegoroczny Pyrkon.

No nic, cieszmy się że ten wirus jest na szczęście równie poważny co grypa (czyt. łatwo się zarazić i jak ma się pecha można umrzeć, ale jest to procent przypadków i dla wiekszosci konczy sie tygodniem w łóżku), więc nawet jeśli januszostwo by wygrało to i tak nie skończy się to raczej masowym pomorem.
Sent, sądziłem że jednak masz trochę więcej oleju w głowie i nie łykasz tych bajeczek "to taka grypa"... Oczywiście jestem przeciwny wpadaniu w panikę, ale na pewno od początku czułem, że to nie "jak grypa", zaś przypadki w Polsce są ukrywane/nie diagnozowane. Teraz słyszymy, że facet wrócił z Włoch, źle się czuł, ale że nie miał gorączki, to go nie przebadają. I co? Dwa tygodnie później jego ojciec trafia w ciężkim stanie do szpitala z tym wirusem, wtedy łaskawie badają całą rodzinę i wszyscy są chorzy. Czwórka osób chora od niemal początku, jak była mowa, że we Włoszech też się to dzieje, ale oczywiście władze zaprzeczą, że mamy ten syf u nas...

Osobiście też nie wierzę w te dane,  że w dwóch województwach wciąż nie ma ani jednego przypadku tego wirusa. Ja siedzę w domu, rodzicom uczniów przez dziennik wysyłam materiały i zadania z matematyki. Jak to będzie tak dalej wyglądać, to już widzę, jak będzie wyglądała promocja do następnych klas w tym roku "proszę wszystkich przepuścić, bo to dla dobra dzieci"...
8
Gry cRPG / Odp: Cyberpunk 2077
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sentenza dnia Marzec 03, 2020, 18:39:22 pm  »
akurat wydawniczy CD Projekt był zdaje się finansowo powiązany z CDPRed, podobnie jak powiązany jest on z GoGiem. To sklep CDP.pl jest osobną firmą, którą sprzedali merlinowi. Aczkolwiek mogę się mylić, bo kwestie właścicielskie są strasznie pogmatwane w tym wypadku, zapewne zresztą nie przez przypadek. Przykre to w każdym razie, bo cenega była zawsze tyleż odtwórczym co pazernym dystrybutorem i nie zasłużyła by to ona jako jedyna ostała się na naszym rynku.

Swoją drogą, było gdzieś napisane jakie inne studia wyprzedził CDP by zająć drugie miejsce? Bo tyle się przez ostatnie lata nazmieniało, że nawet nie jestem pewien czy niektóre do nie dawna europejskie firmy jeszcze się jako takie liczą (np. Nordic, który był norweskim funduszem który skupił aktywa amerykańskiego THQ gdy ten umarł, a teraz zdaje się znowu jest traktowany jak amerykańska firma)
9
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sentenza dnia Marzec 03, 2020, 18:29:10 pm  »
dla mnie to trochę niepoważne, bo dla 90% zwiedzających wyjazd na pyrkon to nie tylko kwestia biletu i ruszenia tyłka, ale też zarezerwowania hotelu, dojazdu, urlopu... mało to odpowiedzialne, zwłaszcza że jeśli sami z pazerności nie będą chcieli podjąć decyzji, to może to za nich zrobić miasto, wojewoda, inspektorat sanitarny... No nic, cieszmy się że ten wirus jest na szczęście równie poważny co grypa (czyt. łatwo się zarazić i jak ma się pecha można umrzeć, ale jest to procent przypadków i dla wiekszosci konczy sie tygodniem w łóżku), więc nawet jeśli januszostwo by wygrało to i tak nie skończy się to raczej masowym pomorem.

Ale w sumie pyrkon jak pyrkon, ciekawe co zrobią z woodstockiem.
10
Hobby / Odp: Pyrkon 2020
« Ostatnia wiadomość wysłana przez xilk dnia Marzec 03, 2020, 17:17:18 pm  »
Podejrzewam że też odwołają, bo to jednak większa impreza. Przynajmniej ja bym tak zrobil na miejscu organizatorów, a nie januszował do ostatniej chwili jak IEM.
Jak na razie januszują - wydali nawet "komunikat", że "jest dobrze". Dopiero jak ludzie zaczęli dopytywać w komentarzach, co z biletami, jak jednak władze miasta odwołają imprezę masową, to wtedy organizatorzy Pyrkonu łaskawie odpisali, że wtedy będzie można odzyskać pieniądze za bilety, a jeśli konwent przełożą na inną datę, to bilety będą niby ważne.

Osobiście nie wiem co myśleć, na razie z dziewczyną jesteśmy skłonni jechać, ale pewnie do maja sytuacja będzie się dynamicznie rozwijać.
Strony: [1] 2 3 ... 10